O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Muza
6,69 (2074 ocen i 197 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
160
8
302
7
647
6
528
5
238
4
47
3
61
2
8
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hashiru koto-ni tsuite kataru toki-ni boku-no kataru koto / 走ることについて語るときに僕の語ること
data wydania
ISBN
9788374958066
liczba stron
192
język
polski
dodał
Arek

W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświęcił się pisaniu, a chcąc utrzymać się w formie, zaczął biegać. Po roku treningów przebiegł samodzielnie z Aten do Maratonu. Od tamtej pory zaliczył dziesiątki maratonów i kilka triatlonów, pisząc między wyczynami kilkanaście cieszących się ogromnym uznaniem książek. O czym mówię? rozważa wpływ biegania na swoje życie i przede wszystkim...

W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświęcił się pisaniu, a chcąc utrzymać się w formie, zaczął biegać. Po roku treningów przebiegł samodzielnie z Aten do Maratonu. Od tamtej pory zaliczył dziesiątki maratonów i kilka triatlonów, pisząc między wyczynami kilkanaście cieszących się ogromnym uznaniem książek. O czym mówię? rozważa wpływ biegania na swoje życie i przede wszystkim na pisarstwo. Książka ta jest po części rejestrem treningów, dziennikiem intymnym, pamiętnikiem z podróży, a po części wspomnieniami. Obejmuje czteromiesięczny okres przygotowań do Maratonu Nowojorskiego z roku 2005. Świat Murakamiego oglądany przez soczewkę biegania jest na zmianę zabawny i otrzeźwiający, radosny i filozoficznie zadumany, ale nade wszystko odkrywczy - zarówno dla tych, którzy biegają i nie czytają i dla tych, którzy czytają i nie biegają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MUZA, 2010

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42081

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 641
ekruda | 2013-10-09
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 października 2013

Dokładnie pierwszego kwietnia 1978 roku pomyślał po raz pierwszy, że zdoła napisać książkę. Nie pozwolił sobie wmówić, że po trzydziestce nie wypada już zaczynać życia od nowa. Nie miał wielkich planów i wybujałych ambicji, po prostu kupił pióro i zaczął pisać.

Po wydaniu drugiej powieści, Murakami doszedł do wniosku, że pisaniu powinien poświęcić wszystko. Sprzedał klub jazzowy, który dotąd prowadził i rozpoczął karierę pisarską. W tym samym czasie zaczął biegać. Od tej pory oddaje się obu pasjom z równym zaangażowaniem.

Według Murakamiego Japończycy sądzą, że pogodzenie stylu życia pisarza i biegacza jest niemożliwe. Wydaje im się, że pisarze muszą źle się prowadzić, żeby mieli o czym pisać. Boją się, że Murakamiemu wkrótce skończą się tematy. Tymczasem on sam mówi, że jego książki są, jakie są, właśnie dlatego, że biega na długich dystansach. W dodatku między swoimi pasjami dostrzega liczne podobieństwa i o tym właśnie jest ta książka.

"O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" to pamiętnik z 2005/2006 roku, wzbogacony licznymi wspomnieniami i dygresjami. Murakami dzieli się z czytelnikami swoimi spostrzeżeniami na temat biegania. Mówi o tym, jak zmienia się sylwetka biegacza, jak na wysiłek reagują mięśnie. Opowiada o bieganiu w różnych miejscach świata, w różnych warunkach atmosferycznych. Wspomina swój pierwszy maraton i przygotowania do kolejnych biegów, a nawet treningi do triatlonu.
Ta część książki stanowi wielką pochwałę biegania i mogłaby być niestrawna dla czytelników, których ten sport nie interesuje. Na szczęście Murakamiemu bliżej do weterana niż do neofity i nie ma misji nawracania. Co więcej, twierdzi, że nikogo nie powinno się do tego namawiać, bo nie każdy musi biegać, tak jak nie każdy musi pisać.

Kto mimo wszystko chciałby pisać, znajdzie w tej książce kilka wskazówek. Zdaniem Murakamiego dobry pisarz to oczywiście ten, kto posiadł talent w tej dziedzinie. Kluczem do sukcesu jest jednak koncentracja i wytrwałość. To zupełnie tak jak z bieganiem. Biegacz musi trenować systematycznie, by przyzwyczaić mięśnie do wysiłku. Pisarz podobnie powinien wdrożyć pewną rutynę, siadać przy biurku nawet, jeśli miałby w danym dniu nic nie napisać.

Murakami opowiada więc o bieganiu i pisaniu, ale bardzo często robi dygresje i przemyca trochę informacji o wykładach, na jakie jest zapraszany, o tłumaczeniach, nad którymi pracował w trakcie pisania książki, o płytach muzycznych, które zbiera. "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" jest więc prawdziwą skarbnicą wiedzy o autorze.

Muszę jednak dodać, że ta książka jest zupełnie inna od pozostałych dzieł Murakamiego. Nie ma w niej ani odrobiny tego surrealizmu, z którym autor zawsze mi się kojarzył. To oczywiście nie dziwi, bo przecież jest to utwór autobiograficzny, ale ciekawie było sprawdzić, jak pisarz poradził sobie bez całego onirycznego rynsztunku. A poradził sobie nieźle, choć przyznaję, że wyraźnie widać, że książka nie powstawała jako całość i stanowi zlepek tekstów pisanych niejako z doskoku. Te posklejane zapiski w połączeniu z licznymi dygresjami sprawiły, że efekt jest nieco chaotyczny i nieuporządkowany.

Mimo drobnych wad, warto jednak tę książkę przeczytać, żeby poznać Murakamiego w wersji dla twardo stąpających po ziemi.
ekruda.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania

Moja opinia na: https://takieksiazki.blogspot.com/2018/07/katarzyna-bonda-maszyna-do-pisania-kurs.html

zgłoś błąd zgłoś błąd