Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cienie nad rzeką Hudson

Wydawnictwo: Muza
7,17 (133 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
16
8
23
7
48
6
16
5
13
4
2
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadows on the Hudson
data wydania
ISBN
83-7200-093-X
liczba stron
612
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieszka

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (299)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2015

Zastanawiałam się, na jakie aspekty tej powieści zwrócić uwagę potencjalnym czytelnikom, aby nie powielać już istniejących opinii, dzięki którym się na tę książkę zdecydowałam.
Jest to bowiem utwór wielopłaszczyznowy, w którym wątek „grzesznego romansu” stanowi pretekst do rozważań znamiennych dla twórczości Singera – przemijania przeszłości i religijnej tradycji, która umacniała tożsamość żydowskiego narodu, oraz konfliktu pomiędzy wolną wolą i determinizmem.

Uderzyła mnie dramaturgia i plastyczność opisu, które mogłyby być podstawą dynamicznego scenariusza – również w „akcji wewnętrznej”, w opisach wadzenia się bohaterów z Bogiem i z samymi sobą. Autor opowiada poszczególne historie i dotyka ich sedna. Wplata także kontrowersyjny wątek fascynacji pokolenia młodych Żydów - tych odłączonych od korzeni i wiary przodków - radzieckim komunizmem, w opozycji do świeżo doznanego barbarzyństwa narodowego socjalizmu.

Portretując środowisko żydowskiej diaspory w Nowym Jorku Singer...

książek: 2195
jatymyoni | 2015-05-25
Przeczytana: maj 2015

To jest moje pierwsze spotkanie z Singerem i myślę, że nie ostatnie.
Przeczytałam też „Ojca chrzestnego” Obie te książki przedstawiają zamknięte światy egzystujące w Ameryce. W obu przypadkach wyjście z tego świata równa się zdradzie. Te światy są bardzo różne, ale jednocześnie jest w nich jakieś podobieństwo.
Książka Singera opisuje małą diasporę żydowską w Nowym Yorku po zakończeniu wojny. Ukazuje świat amerykańskich Żydów, którzy uratowali się przed Holocaustem i którzy przybyli do Ameryki z różnych krajów Europy. Mimo wspólnej tradycji i religii kraje ich pochodzenia mają duży wpływ na sposób postrzegania świata. Dochodzi też do zderzenie tradycji i tożsamości żydowskiej z Ameryką. Mamy historię ludzi rozdartych między tradycją i wiarą, a współczesnym światem. Rozdartych między przeszłością, a teraźniejszością. Każdy z nich musi się zmierzyć z Holocaustem, z tragedią, jaka spotkała cały naród, jak i najbliższych. Opowiada o ludziach szamoczących się, pełnych wewnętrznych...

książek: 700
Klakier | 2014-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Co ma czytelnikowi do zaoferowania najsłynniejsza obok "Sztukmistrza z Lublina" powieść Singera? Pomimo ponad sześciuset stron, to niestety niewiele. Poznajemy grupę żydowskich emigrantów, którzy uciekli do USA przed piekłem holocaustu. Jedni zasymilowali się niemal całkowicie, inni natomiast desperacko starają się zachować dla potomnych resztki tradycji i kultury, wynikające z ich wiary. Co do bohaterów, to mamy okazję całkiem dobrze poznać każdego, lecz jest jedna postać pierwszoplanowa, dookoła której kręci się fabuła. I bynajmniej nie jestem tym faktem zachwycony, w tym konkretnym przypadku.
Hertz Dawid Grain, wychodząc przed szereg jako główny bohater, to postać tak bardzo działająca mi na uzębienie, że prawdę mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnio na taką trafiłem. To dwulicowa szumowina, gad przeskakujący między samozachwytem, egoizmem, a mętnym filozofowaniem i rozmyślaniami o wierze, pozujący na gorliwie wierzącego, a tak naprawdę śmierdzącego na milę hipokryzją i...

książek: 348
mm8371 | 2015-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2015

na ołtarzu leży łza
trochę większa od kropli krwi
leżą Pola Truskawkowe w Parku

ma ołtarzu leży dom
leżą ci, co oddali głos
aby inni mogli zgiąć im karki

dyplomatów wybrał lud
na ołtarzu leży ich trud
małe kłamstwa owinięte szarfą

leżą dżinsy obok szat
leży pasiak i leży frak
leżą kwiaty ścięte pod Katmandu

nie ma Boga
nie ma Boga tutaj
nie ma Boga wśród nas
nie ma Boga
nie ma Boga tutaj
nie ma Boga wśród nas

piękną skórę dziewczyna ma
piękne oczy i piękną twarz
na ołtarzu leży kolia nie za darmo

leży wychowawca kij
mapa, której nie wierzy nikt
na ołtarzu leży Wielka Marność

Bierzemy dowolną religię i obdzieramy ją ze wszystkich błyskotek,kadzidełek,jarmułek i stajenek...co zostaje??zakazy,zakazy,zakazy...i mgliste obietnice...to zapamiętałem z lektury...
Co jeszcze?To taka amerykańska wersja Sztukmistrza...czyli wódę chlał,baby młócił a na starość się nawrócił...Opowieść o ludziach szamocących się z wiarą,tradycją,pamięcią i męczeństwem swoim,jak i całego narodu.O tym...

książek: 2629
Anna | 2014-09-13
Przeczytana: 18 listopada 2012

Świat amerykańskich Żydów w okresie "zimnej wojny" w latach 1947-49, tych którzy uratowali się przed Holocaustem. Autor na tle życia rodziny Borysa Makawera oraz jego znajomych i przyjaciół, ukazuje atmosferę panującą w środowisku żydowskim, jego spojrzenie na przeszłość i teraźniejszość, kwestie wiary i asymilacji w amerykańskiej społeczności, kłótnie i spory religijne, romanse i rozwody, poczucie porażki, tęsknotę za przeszłością, rozpacz nad tymi, co zginęli w obozach. Świetnie napisana książka, pełna emocji, bardzo dobrze oddająca psychologiczno-społeczny obraz środowiska żydowskiego i jego charakterów. Lubię takie klimaty, dlatego z wielką przyjemnością oddawałam się tej lekturze.

książek: 1811
Sławka | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

Pokolenie Żydów ocalałych z Holocaustu i ich dorosłych dzieci w Nowym Jorku.Starcie tradycji i religii z zachłyśnięciem się wolnością. Kryzysy wiary i moralności, zdrady, romanse i seanse spirytystyczne.Dla mnie bomba.

książek: 133
Małgorzata-Szafran | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2016

Czytając opinie na temat tej książki, najczęstszymi były gorzkie słowa o znudzonych kochankach, którzy kręcą się w kółko bez celu, wznosząc na próżno ręce do nieba z zapytaniem: Po co to wszystko? Za co? Co znaczy być Żydem kiedy Bóg Izraela machnął ręką na całe pokolenie? Książka Singera tymczasem nie skupia się wyłącznie na związkach damsko-męskich, nie epatuje rozbuchaną seksualnością, porusza za to trudne egzystencjalne tematy, rozwodzi się nad ludzką moralnością, duchowością oraz sensem samego istnienia. To książka ciężka od oparów II Wojny Światowej a zarazem niosąca nadzieję tym z bohaterów, którzy cudem uniknęli śmierci w krwiożerczej machinie Holocaustu. Tłem fabuły jest New York roku 1947. Główni bohaterowie powieści spotykają się na uroczystej kolacji w domu bogatego finansisty, pobożnego chasyda, Borysa (Barucha) Makawera. Są wśród nich zarówno krewni, jak i skoligaceni, wszystkich jednak łączy wspólny los uciekinierów z ogarniętej wojną Europy (głównie Polski i...

książek: 308
Zuzanna | 2015-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2015

Pierwsza książka Singera, która znudziła mnie i zmęczyła. Skłonna jestem jednak zrzucić to na karb koncepcji artystycznej autora - powieść jest o znudzonych i zmęczonych życiem żydowskich imigrantach, którzy próbują otrząsnąć się po drugiej wojnie światowej i wciąż od nowa zadają sobie pytanie: czy można jeszcze być Żydem po traumie holocaustu?

Formalnie bardzo ciekawa rzecz, zbudowana na dialogach, a raczej na monologach, jak sztuka teatralna.

Przyswoiłam wersję audio, którą czyta Maciej Mydlak, więc to mogło mieć wpływ na odbiór tektu. Lektor jest fatalny, dysponuje tylko kilkoma głosami i żadnego nie potrafi dopasować do postaci, która akurat mówi. Koszmarna maniera i koguci tembr głosu.

książek: 0

Słowa "spalić za sobą wszystkie mosty" nabierają w książce Singera nowego znaczenia. Ogień - zdaje się luminescencją przeszłości-teraźniejszości i przyszłości. Wiatr, kolejny żywioł, niesie słowa, myśli a zwłaszcza uczucia głównych bohaterów poprzez czas i przestrzeń, i przyznać muszę, że ilekroć czytam tę książkę - a wprost uwielbiam do niej wracać - każdorazowo odkrywam jakiś nowy, arcy-ważny dla siebie szczegół...

Ciąg dalszy na mojej prywatnej stronie:

http://anhelli-anhelli.blogspot.com/2010/04/szalom-alejchem-dear-singer.html

książek: 229
guciamal | 2011-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2011

"Cienie nad rzeką Hudson" to jedna powieść, ale wiele opowieści. Każdy z bohaterów ma swój głęboki portret psychologiczny. Każdy bohater niesie za sobą ciekawą historię. I właśnie to pogłębione studium postaci, jakże zróżnicowane i bogate jest tym co mnie w tej powieści urzeka. Postawa człowieka wobec tego, czego doświadcza.
Początkowo mogą nas denerwować zachowania i drażnić przekonania bohaterów. Kiedy jednak bliżej ich poznajemy, poznajemy też przyczynę. Zaczynamy ich rozumieć, albo przynajmniej potrafimy ich usprawiedliwić.
"Cienie nad rzeką Hudson" to powieść o pokoleniu ludzi, którzy przeżyli drugą wojnę, przeżyli Holocaust, przeżyli śmierć swych bliskich, bądź to w obozach hitlerowskich, bądź w sowieckiej Rosji, przeżyli piekło na ziemi, albo „tylko” się o nie otarli i różnymi drogami dotarli do Ameryki, aby tutaj uczyć się żyć na nowo. Pozornie są to ludzie, którzy mieli „szczęście”, uniknęli losu swych bliskich, nie podzielili losu sześciu milionów Żydów; żyją. Ale czy na...

zobacz kolejne z 289 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd