Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bezpośredni kontakt

Tłumaczenie: Andrzej Syrzycki
Cykl: Gwiezdne Wojny: Komandosi Republiki (tom 1) | Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
6,94 (269 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
23
8
43
7
97
6
59
5
23
4
7
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hard Contact
data wydania
ISBN
9788324126842
liczba stron
317
język
polski

Trwają Wojny Klonów. Celem komandosów Republiki jest tajny ośrodek naukowy na Qiilurze. Hoduje się tam nanowirusy, które mają zabijać wyłacznie żołnierzy-klony. Ale nawet elitarna Drużyna Omega może nie sprostać samobójczej misji. Chyba że znajdzie sojusznika władającego Mocą…

 

źródło opisu: [Amber, 2006]

Brak materiałów.
książek: 520
Piotrek | 2012-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2012

Książka ciekawa, na pewno z tego względu iż ukazuje inną fabułę niż dotychczasowe części. Tym razem widzimy Gwiezdne Wojny oczami piechura, żołnierza, klona. Akcja jest całkiem dynamiczna, ale autorka przesadziła z "przerywnikami" między wojennymi starciami. Pełno tu niepotrzebnych dialogów, w sumie o niczym. Końcowe wrażenie: dobre, warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów

Długo zabierałam się do tej książki. Jakoś nic mnie nie zachęcało. Wreszcie postanowiłam przeczytać bo nic innego akurat nie było. Okazało się, że opo...

zgłoś błąd zgłoś błąd