Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowiadania

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Gazety Wyborczej - XIX wiek". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Mediasat Poland
7,62 (1052 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
95
9
229
8
213
7
321
6
106
5
75
4
11
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Selected tales
data wydania
ISBN
8498191823
liczba stron
186
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Monika

Inne wydania

Zbiór zawiera następujące opowiadania:
- Baryłka amontillado
- Ligeia
- Morderstwa przy rue Morgue
- Czarny kot
- Cień. Przypowieść
- Skradziony list
- Zdradzieckie serce
- Ropuch
- Upadek domu Usherów
- Eleonora
- Studnia i wahadło
- Złoty żuk

 

książek: 912
bibliofilka | 2012-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2012

Jest mroczny, głuchy i smętny dzień jesienny. Posępny nastrój miesza się z bezgranicznym przygnębieniem. Na niebie pod ciężką posową obłoków, co wloką się nisko, nie widać najmniejszego przebłysku słońca. Na świat opadła zasłona szarości wywołująca rozstrój duchowy. W taki klimat wprowadził mnie wczoraj Edgar Allan Poe. Przeczytałam tylko dwa opowiadania, a cały wieczór przechodziły mnie dreszcze.

"Upadek domu Usherów"
Fabuła jest dość prosta. Nieznany nam bohater, przyjeżdża do domu Usherów, na prośbę swojego starego znajomego - Rodericka Ushera. Sama już doroga i widok zamku odbijającego się w jeziorze wprowadza go w posępny nastrój - "skierowałem mego konia na urwiste wybrzeże czarnej, zasępionej topieli, co roztaczała wokół domu zastygłe w bezruchu zwierciadło, i z dotkliwszym jeszcze niż poprzednio drżeniem spoglądałem na odbite w niej, przeinaczone obrazy szarego sitowia, upiornych pni drzewnych tudzież zgasłych niby źrenice okien".


Roderick Usher napisał do narratora bardzo niepokojący list o gnębiącym go rozstroju umysłowym i o żarliwej chęi widzenia się z przyjacielem. I rzeczywiście docierając na miejsce, zastał zupełnie odmienionego człowieka. W Rodryku, od ostatniego spotkania zaszły diametralne zmiany. Stał się zimny i chłodny, bez uczuć. Symptomy Ushera zdradzają dziwne przypadłości - wyjątkową wrażliwość na światło, dźwięki, zapachy, zmysł smaku oraz ostre lęki. Madeline, bliźniacza siostra właściciela domu, też zapadła na dziwne schorzenia - transy przypominające śmierć. Usher informuje następnie narratora, że jego siostra zmarła i domaga się, aby została ona złożona w rodzinnej krypcie. Przez następny tydzień zarówno Usher, jak i narrator są świadomi narastającego zdenerwowania bez jakiegoś wyraźnego powodu. Nadchodzi burza i... no właśnie - będzie jeszcze słychać ryk umierającego smoka, pusty i metaliczny pogłos upadającej tarczy, krzyki, szmer, a bagno wokół budynku zaczynie błyszczeć w ciemności, pomimo faktu, że nie ma oznak błyskawic.


"Zdradzieckie serce" (lub "Serce oskarżycielem")
I znowu wyostrzenie zmysłów! I też nieznajomy narrator, który opowiada swoją historię z perspektywy czasu. Starszy człowiek, z którym mieszka, ma niewyraźne, sępie, bladoniebieskie oko, które do tego stopnia dręczy narratora, że ten postanawia go zabić. Parę nocy z rzędu zakrada się do pokoju starca, aby dokonać zbrodni.


Poe w sposób mistrzowski aranżuje sytuację, w której zbliża się moment zabójstwa. Pokój, w którym sypia starzec jest pogrążony w całkowitych ciemnościach. Ciemność i oczekiwanie konsekwentnie budują grozę sytuacji, zwłaszcza, że ofiara przez bardzo długi czas jest świadoma zbliżającego się niebezpieczeństwa – starzec nie śpi już od samego początku. Sparaliżowany strachem nie jest jednak w stanie zapobiec nadchodzącym zdarzeniom. Do końca również oszukuje sam siebie, że tajemnicze odgłosy dobiegające z ciemności zalegającej pokój są jedynie odgłosami wiatru i nie niosą ze sobą zagrożenia. Fabuła opowiadania cechuje się nieustannym napięciem emocjonalnym. Pojedynczy promień światła z lampionu ląduje dokładnie w oku starca, a narrator dostrzega, że jest ono szeroko otwarte. Słysząc jak jego serce bije z przerażenia w niezwykły i groźnie szybki sposób, decyduje się na atak, skacząc w kierunku starego człowieka, krzycząc głośno, co powoduje u starca atak serca. Po czym zaciera ślady, odrywa deski w podłodze, ćwiartuje ciało, a na zabitą podłogę kładzie dywan i ustawia krzesła. Następnie sprowadza policjantów, ci zadają pytania, a narrator beztrosko sobie z nim gawędzi. Niedługo jednak. Nagle zaczyna blednąc, czuje ostry ból głowy, a dziwny szmer w jego uszach wzmagał się niemiłosiernie. Cichy, spokojny szelest przerodził się w dziki i szybki odgłos, podobny tykaniu zegarka. Szmer ciągle rósł. Zagłuszał wszystko, głośniej, coraz głośniej. Szmer jego duszy, wyrzuty czy odgłos serca bijącego pod podłogą? Narrator nie wytrzymuje.


Edgar Allan Poe mnie zafascynował do tego stopnia, że sama słyszę jeszcze szelesty, szmery, szumy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiatrodziej

Cała recenzja na moim blogu: http://ksiazkodziejka.blogspot.com/ Pierwszy tom tej serii był miłym zaskoczeniem dla wielu czytelników – w tym dla m...

zgłoś błąd zgłoś błąd