Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z pamiętnika niemłodej już mężatki

Wydawnictwo: W.A.B.
6,34 (268 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
34
7
87
6
58
5
45
4
12
3
9
2
3
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-677-7
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ani-Lorak

Wybór, wstęp i opracowanie Rafał Podraza. Wydawało się, że spuściznę literacką Magdaleny Samozwaniec znamy w całości i już nic nas nie zaskoczy. Aż nagle, po kilkudziesięciu latach od śmierci największej damy polskiej satyry, Rafał Podraza znalazł pożółkłe, nieuporządkowane kartki. Maszynopis jakiejś opublikowanej powieści – pomyślał. Okazało się jednak, że są to teksty nieznane. Skrzące...

Wybór, wstęp i opracowanie Rafał Podraza.

Wydawało się, że spuściznę literacką Magdaleny Samozwaniec znamy w całości i już nic nas nie zaskoczy. Aż nagle, po kilkudziesięciu latach od śmierci największej damy polskiej satyry, Rafał Podraza znalazł pożółkłe, nieuporządkowane kartki. Maszynopis jakiejś opublikowanej powieści – pomyślał. Okazało się jednak, że są to teksty nieznane.
Skrzące humorem, pisane z przekąsem i czułością wspomnienia o Krakowie sprzed dwóch wielkich wojen, o balach u Tarnowskich, od których zależało być albo nie być młodych panien. O tajnikach bardzo niewygodnej damskiej garderoby, o tym jak mleko potrafi uratować życie, gdy niechcący wypije się buteleczkę farby do włosów. O paryskich podróżach i footingu. Ale najsmaczniejsze są urocze anegdotki o najbliższej rodzinie. Tatce, czyli słynnym malarzu Wojciechu Kossaku i jego ukochanej klaczy, która wchodziła do salonu ku utrapieniu Mamidła. O siostrze Lilce, czyli Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, która potrafiła pisać zawsze i wszędzie. O jej kolejnych miłościach i niepotrzebnej śmierci. O psikusach, jakie dziewczęta lubiły płatać rówieśnikom. O pewnym szlafroku w czerwone i czarne kwiaty, na który Magdalena upolowała męża. I jeszcze o wielu, wielu innych chwilach, postaciach i zdarzeniach. Ze świata, którego już nie ma. A wielka to sztuka – tęsknić za nim z humorem, dostrzegając z życzliwą ironią wszystkie kurioza współczesnego świata.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (597)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 640
Aleksandra | 2016-03-24
Przeczytana: 24 marca 2016

Książka Magdaleny Samozwaniec powstała po kilkudziesięciu latach od śmierci autorki, dzięki odnalezionym poprzednio nie publikowanym zapiskom. Ciekawa, bo o ciekawych ludziach.

książek: 1085
CicheBaBum | 2016-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta opinia jest spojlerem- ujawniam treść książki.
Początek jest wzruszający. Autorka notatek stara się we wspomnieniach oddać uwielbienie ukochanej siostrze- poetce i "Tatce". Poznałam zwyczaje ówczesnej "małej" artystycznej arystokracji, czym były herbatki u Poniatowskich, jakim był przyjaciel Kossaka- Malczewski, jakim był człowiekiem ojciec Magdaleny. Tu zaczyna się psuć. Nie byłabym zadowolona gdyby po mojej śmierci ktoś opublikował aż tyle prawdy z mojej przeszłości. Dowiedziałam się jak rozwiązłym i próżnym materialistą bywał Kossak, jak bierną "Mamidło", czym małżeństwo Magdaleny, czym każde z małżeństw Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej... Zadziwiło mnie jak wyzwolonymi były dziewczynami, że w tedy ludzie popełniali te same błędy co znani mi z gazet. Przez to odczuwam jakby Magdalena chciała zabłysnąć zdradzając "smaczki" z życia elit tamtych czasów. Niech się nikt nie obrazi, ale jakby dzisiejsze "Schow", czy "Flesz"- z pierwszej jednak ręki. Pod koniec książki byłam już pewna,...

książek: 383
Monique | 2015-11-14

Po raz kolejny sięgnęłam po książkę Samozwaniec, choć pierwszy raz uważam za nieudany.

Staram się zawsze dawać kolejną szansę autorowi.

A tu taka niespodzianka. Książka bardzo smaczna, lekka, idealna na szare, ciemne jesienno-zimowe popołudnia.

Cieszę się że niepublikowane zapiski ujrzały światło dzienne. Pan Rafał Podraza skompletował zbiór felietonów i oto powstało coś co koi serca fanów Samozwaniec.

książek: 2219
Monika Stocka | 2014-06-14
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 14 czerwca 2014

Poziom infantylizmu sięgnął zenitu. Pustota, egocentryzm,niekonsekwencja (porady o modzie i stylu), przeświadczenie o własnej nieomylności, mądrości i wybitności. Koszmar. Autorka była równie oderwania od rzeczywistości jak jedna pani, która jeszcze niedawno zachęcała polskich emerytów do spędzenia zimy w Alpach. Fatalny, dziecinny styl i bezdenna pustka treści. A ja dałam się nabrać na wielkie nazwiska i myślałam, że w salonach podsłucham ciekawych konwersacji. Tylko nie można opowiadać o kimś, jeśli ma się mniemanie, że jest się pępkiem świata.
A pomyśleć, że Maria Magdalena mi się podobała. Zapomniałam chyba tylko, że jak ją czytałam miałam coś koło 12 lat.

książek: 1205
Dotka76 | 2012-04-06
Przeczytana: 06 kwietnia 2012

Nie przebrnęłam przez to, bo ile można czytać o tym samym.
Ale nie jestem obiektywna, bo etap fascynacji tą rodziną mam już od dawna za sobą (odkąd sięgnęłam po pisane z dystansem opracowania).

Portret cudownej rodziny.
W której mężczyźni notorycznie zdradzają swoje partnerki (W. Kossak, drugi i trzeci mąż Lilki i drugi mąż Magdy - pierwsi mężowie - niezdradzający - zostali przez nie uznani za niemęskich i małżeństwa się rozpadły). Brak też nadal wyjaśnienia historii córki Magdy, potencjalnie bardzo ciekawej historii.
Jeśli ktoś ma chęć na zbiór anegdot opisanych w atrakcyjny sposób - w sam raz.

No i muszę to napisać - z każdą kolejną książką wzrasta moje współczucie do Magdaleny (późne lata) - ten wygląd, te relacje, to. jak zawsze były dla niej ważne rajstopy i inne części garderoby. Taka trochę chodząca groteska...

książek: 290
Bilbo | 2011-04-23
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 23 kwietnia 2011

To moje kolejne spotkanie z Magdaleną Samozwaniec. Przeczytałam kilka satyrycznych książek przez nią napisanych, ale dochodzę do wniosku, że to wspomnienia są jej najmocniejszą stroną. Książka czyta się praktycznie sama: no bo jak może nie wciągnąć historia sławnych Kossaków, sławnej Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i samej Magdaleny Samozwaniec, w której roi się od anegdot, wspomnień i opowieści rodzinnej? Szkoda, że książka nie składa się z samych wspomnień (końcowe rozdziały to obrazki obyczajowe). Dużym plusem są zdjęcia doskonale dobrane do tekstu. Cóż więcej dodać? Magdalena Samozwaniec pisze o tak barwnych czasach, że aż się ma ochotę dalej dociekać, jak to się żyło onegdaj. Godne polecenia :)

książek: 872
Lenkaite | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2010

Dwudziestolecie + rozbrajający, inteligentny humor + anegdotki + nowe fakty, a raczej fakciki z życia sióstr pisarek:) oczywiście uwielbienie Lilki wychodzi i w tej książce, ale zalet jest zbyt dużo, by zwracać na to krytyczną uwagę:)

książek: 36
Milka | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane

Uwialbiam Madzię Samozwaniec i to jak pisała!!! Dla mnie rewelacja. Wiem, że jest sporo takich czytelników, którzy i Samozwaniec, i Pawlikowskiej mówią NIE. Dla mnie to bez znaczenia.

książek: 293
KamillaM | 2013-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Blyskotliwie napisana ksiazka , pelna humoru, anegdod i cudnych wspomien, jak dla mnie to za krotka

książek: 629
Ola | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane

Książka ta jest zbiorem różnego rodzaju zapisków zawartych w dwóch przypadkowo odnalezionych maszynopisach, dotąd niepublikowanych. Każdy z 10 rozdziałów opowiada odrębne tematycznie historie, które wzajemnie się przeplatają. Anegdoty i wspomnienia wzbogacone są o ogromną kolekcję zdjęć, obrazów, a nawet wierszy przytoczonych w oparciu o opisywane wydarzenia. Na początku dowiadujemy się z jakiego rodu pochodzi, kim i jacy byli jej rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Pisarka przybliża, m.in. ówczesne techniki malowania, tłumaczy skąd upodobanie do scen batalistycznych u Wojciecha Kossaka, gdzie czerpał pomysły i zarabiał na życie. Przy okazji można się dowiedzieć jak funkcjonował światek artystyczny w tamtym czasie i kto w skład niego wchodził lub pretendował do niego. Jest tutaj niezwykle żywo opisany Kraków z początku XX wieku, kiedy to Magdalena Samozwaniec była młodą panienką chadzającą na herbatki, która z humorem wspomina targ-bale, konwenanse i charakterystyczne dla tamtej epoki...

zobacz kolejne z 587 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd