To

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,8 (6407 ocen i 650 opinii) Zobacz oceny
10
1 036
9
1 403
8
1 455
7
1 332
6
636
5
286
4
101
3
114
2
22
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It
data wydania
ISBN
8372983747
liczba stron
1214
słowa kluczowe
powieść, zbrodnia, gwałt, dzieci, klaun, Maine,
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią To dostrzec. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem....

Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią To dostrzec. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem. Mija dwadzieścia kilka lat i To powraca. Dzieci są już dorosłymi, ale muszą odnaleźć w sobie dziecięcą wiarę, lojalność i odwagę, by skutecznie stawić mu czoła.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 979
Justitia | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 lipca 2017

Mam pewien problem z Kingiem. Z jednej strony podoba mi się jakich bohaterów tworzy i jak świetnie opisuje świat, w którym się znajdują. Z drugiej strony kompletnie nie trafia do mnie groza w jego książkach. Nie przeraża, a czasem nawet przywołuje na usta uśmieszek politowania. Niemniej King świetnie opowiada, chociaż w „To” zdarzały się też mniej porywające momenty i dłużyzny.

Pomińmy na chwilę tę niestraszną grozę. „To” doceniam za melancholijne podejście do dzieciństwa. King bezbłędnie potrafi też dostrzec problemy dorastania. Te dwa elementy dały łącznie bardzo wiarygodny obraz pewnej paczki wyrzutków, która musiała zmagać się z masą kłopotów (łącznie z klaunem z koszmarów), które dotykają wiele dzieciaków w wieku szkolnym. Po drugie zżyłam się z bohaterami, głównie męskimi. Zauważyłam już przy lekturze „Bastionu”, że King mało uwagi poświęca kobiecym bohaterkom, a jeśli już to robi, stają się one nudne, trochę naiwne, mało interesujące, irytujące i zupełnie płaskie. Beverly z „To” zwraca uwagę tylko w wersji dziecięcej; jako dorosła jest nijaka i lekko denerwująca. Przy okazji kobiecych bohaterek warto też zwrócić uwagę na matkę Eddiego. To kobieta przerysowana do granic możliwości. Przerysowana tak bardzo, że po prostu nie potrafiłam w nią uwierzyć. Zżyłam się natomiast z Billem i uważam, że dzięki jego postaci opowieść bardzo dużo zyskuje. Cała reszta z paczki wyrzutków tez jest godna uwagi, bo są to po prostu postacie ciekawe, prawdziwe, charakterystyczne i takie, które da się lubić. Każdy z chłopców jest wyjątkowy i zapada w pamięć.

„To” jest piękną opowieścią o dzieciństwie i prawdziwej przyjaźni. Chociaż przedstawione tu dzieciaki nie miały łatwego życia, to jednak w ich dorastaniu pojawia się pewna magia. Z fascynacją patrzyłam na zacieśniające się więzi, budowanie zaufania, przełamywanie niechęci. Czytałam o tym wszystkim z uśmiechem na twarzy i tęsknotą za minionymi latami własnego dzieciństwa.

King lubi gadać, co czasami bywa wadą, bo lubi się rozwlekać, powtarzać, mnożyć wątki (niektóre zupełnie niepotrzebne i jakby na siłę zapychające książkę). Z jednej strony dzieje się tu bardzo dużo, a z drugiej ta bieżąca akcja (czyli perypetie dorosłych bohaterów, a nie ich wspomnienia) jest dosyć powolna. W połowie książki właściwie wciąż jesteśmy w punkcie wyjścia, bo King w dużej mierze bazuje na opowiadaniu o przeszłości i budowaniu całej historii. Może to i dobre, bo to daje szansę, by się naprawdę wgryźć w przedstawiony świat i zżyć z bohaterami, ale czasem człowiek ma ochotę krzyknąć: „Przejdźmy wreszcie do rzeczy!”. Właśnie z tego powodu musiałam na jakiś czas odłożyć „To” i poczytać coś innego. King również uwielbia kluczyć zanim dojdzie do sedna, dlatego druga połowa jest bardziej rozwleczona od pierwszej. W pewnym momencie myślałam nawet, że nie uda mi się skończyć, chociaż do końca zostało mi kilkadziesiąt stron. Myślę, że powieść by nie straciła, gdyby była trochę krótsza i pozbawiona kilku mało istotnych wątków.

„To” czytało mi się całkiem dobrze. Widzę wady powieści Kinga, ale dostrzegam też duże zalety. Książka ma często mroczny klimat, pokazuje siłę przyjaźni, na jej kartach pojawiają się postacie, które naprawdę polubiłam, a świat w niej opisany jest bardzo realny. Chociaż cała groza do mnie nie za bardzo trafia, to i tak uważam, że została przedstawiona w najlepszy możliwy sposób i może straszyć. Myślę, że po tej grubaśnej lekturze odpocznę przez jakiś czas od Kinga, ale wrócę na pewno do jego twórczości, bo dobrze wspominam czytanie „Cmętarza dla zwiężat” czy „Bastionu”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Guerra

Hej, Dzisiaj przywita Was Larista ;) Znacie mnie już z pierwszego tomu Wysłanników. Guerra to kolejna część naszych przygód. Tym razem to Zuza zostaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd