Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Straż! Straż!

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 8)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,71 (5165 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
441
9
1 022
8
1 409
7
1 541
6
507
5
189
4
22
3
30
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Guards! Guards!
data wydania
ISBN
8374690798
liczba stron
302
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

Inne wydania

Służba na Straży Nocnej bynajmniej nie należy do zajęć zapewniających splendor i powszechny szacunek, a cóż dopiero mówić o dowodzeniu tą formacją. Niestety, kapitan Vimes nie ma wyboru, szuka więc pociechy na dnie butelki, jego dwóm podwładnym nie pozostaje zaś nic innego jak starannie unikać miejsc, gdzie może zostać popełnione jakiekolwiek przestępstwo. Wszyscy zdążyli przywyknąć do tej...

Służba na Straży Nocnej bynajmniej nie należy do zajęć zapewniających splendor i powszechny szacunek, a cóż dopiero mówić o dowodzeniu tą formacją.
Niestety, kapitan Vimes nie ma wyboru, szuka więc pociechy na dnie butelki, jego dwóm podwładnym nie pozostaje zaś nic innego jak starannie unikać miejsc, gdzie może zostać popełnione jakiekolwiek przestępstwo. Wszyscy zdążyli przywyknąć do tej sytuacji, lecz pewnego dnia wybucha potworne zamieszanie: oto do Ankh-Morpork przybywa gigantyczny krasnolud Marchewa i postanawia zostać najlepszym strażnikiem w historii miasta - akurat wtedy, gdy do miasta przybywa smok.
Powieść tłumaczy, dlaczego z pewnych względów można to uznać za zdarzenie pozytywne, z innych za negatywne. Marchewa nie ma co do tego wątpliwości.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Straz__Straz_-p-29743-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 666

Terry Pratchett jest autorem, o którego książkach śniłam. W Świecie Dysku zakochałam się już po obejrzeniu Piekła pocztowego, na które wpadłam całkowicie z przypadku. To właśnie dzięki temu filmowi bardziej zainteresowałam się książkami Terry'ego Pratchetta, poznałam niezwykłe cytaty i fantastyczne recenzje, poczułam, że chcę się stać częścią tego Świata. Obiecywałam sobie, że już niedługo, że już za chwilę, kupię/wypożyczę/wymienię/PRZECZYTAM coś tego pana. Ale mijały kolejne dni, a niedługo nie nadchodziło. A potem Terry Pratchett zmarł. Wiadomość wstrząsnęła literackim światem. Pratchett stał się już legendą, a legendy nie odchodzą tak po prostu...

"Problemem było owo „w końcu". W końcu Wielki A'Tuin dotrze do krańca wszechświata. W końcu pogasną gwiazdy. W końcu i Nobby może się wykąpać, chociaż taka teza wymagałaby drastycznych rewizji teorii Czasu"

Kolekcja Świata Dysku, licząca ponad czterdzieści tomów, weszła do kiosków we wrześniu. Od razu wiedziałam, że będę musiała ją kolekcjonować, zwłaszcza, że uwielbiam tego typu rzeczy. No i Świat Dysku! Aktualnie posiadam cztery książki z tej kolekcji, które - przepięknie wydane - wyglądają po prostu ślicznie na mojej półce. A jeszcze lepiej wygląda na nich nazwisko autora - Mistrza. Pierwszy tom - Straż! Straż! (pani Basi się coś pomieszało przy numeracji książek, bo serii o Świecie Dysku ósmy) utwierdził mnie w tym przekonaniu po poznaniu pierwszych kilkudziesięciu stron. Nie dość, że Mistrz, to jeszcze Rekordzista.

Lektura całkowicie wybiła mnie z rytmu. Ostatnio czytam dużo powieści dla młodzieży, często przejmująco depresyjnych i przejmująco wzruszających - poznawanie dowcipnego, absurdalnego, genialnego i kolorowego Świata Dysku było czymś zupełnie innym, niezwykłym przeżyciem, które uświadomiło mi, że w tym roku zbyt mocno zamknęłam się na jeden gatunek, że zapomniałam już, jak cudowne potrafią być powieści humorystyczne. I choć początkowo trudno było odnaleźć mi się w Ankh-Morpork, szybko zakochałam się w tym największym, najbardziej hałaśliwym i najbrudniejszym mieście.

"Chłopiec ów niesie też miecz wręczony mu w tajemniczych oko­licznościach. Bardzo tajemniczych okolicznościach. Aż dziw zatem, że jest w tym mieczu coś nieoczekiwanego: nie jest magiczny. Nie ma imienia. Kiedy się nim macha, człowieka nie wypełnia poczu­cie mocy, tylko wyrastają mu bąble na dłoniach. Można by uwie­rzyć, że miecz ten był używany tak często, aż zatracił inne swe ce­chy i stał się kwintesencją miecza: długim kawałkiem metalu z bar­dzo ostrymi krawędziami. I nie ma wypisanego na klindze przezna­czenia.
Jest właściwie unikatem"

Jakby dłużej się zastanowić, trudno jest podać jednoznaczne powody za tym, żeby przeczytać Straż! Straż! Wydaje mi się, że argument "kochani bohaterowie, jak cudowny bibliotekarz-małpa, pod żadnym pozorem nie małpiszon czy prostolinijny krasnolud Marchewa, który za wszelką cenę chce przywrócić dobre imię Straży Nocnej" nie jest specjalnie zachęcający, a powinien. Właściwie dopóki nie przeczyta się czegoś ze Świata Dysku, nie ma się właściwie pojęcia, czym tak naprawdę jest Świat Dysku. I nie sposób to opisać. Prachett opowiada o otaczającej nas rzeczywistości z przymrużeniem oka i dużym dystansem, jego książka jest dowcipna, szczera i inteligentna. W połączeniu ze smokami, cudnym wątkiem romantycznym, smokami, świetnymi dialogami, peanami na cześć bibliotek, smokami i smokami, powstała Straż! Straż! - rewelacyjna pierwsza część podcyklu o Straży Nocnej. Nie przekonała mnie może jeszcze nie tyle, bym mogła dodać Terry'ego Pratchetta do grona swoich ukochanych autorów, ale zdecydowanie się na to zanosi. Ja biegnę wracać do Świata Dysku jak najszybciej - już czekają na mnie Zbrojni - a Was gorąco zachęcam w magiczną podróż po Ankh-Morpork!

recenzja: http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2015/10/piatek-w-swiecie-dysku-160-straz-straz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po złej stronie lustra

"(...) wszyscy jesteśmy chorzy psychicznie. Ci z nas, którzy pozostają poza domami wariatów, po prostu ukrywają to nieco lepiej – choć może nie a...

zgłoś błąd zgłoś błąd