Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Erynie

Cykl: Edward Popielski (tom 2)
Wydawnictwo: Znak
6,83 (2574 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
114
9
195
8
434
7
909
6
508
5
273
4
46
3
65
2
16
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324013609
liczba stron
272
język
polski
dodała
Agnieszka

Nowy cykl kryminałów Marka Krajewskiego. Tym razem miejscem akcji jest Lwów, a detektywa Eberharda Mocka zastąpi Edward Popielski. We Lwowie wybuchła panika. Żadne dziecko nie może już być bezpieczne. W maju 1939 roku w strasznych męczarniach ginie mały chłopiec. Zbrodnia jest potworna. Kim będzie następna ofiara? Całe miasto liczy na pomoc komisarza Edwarda Popielskiego. Jednak komisarz nie...

Nowy cykl kryminałów Marka Krajewskiego. Tym razem miejscem akcji jest Lwów, a detektywa Eberharda Mocka zastąpi Edward Popielski.
We Lwowie wybuchła panika. Żadne dziecko nie może już być bezpieczne.
W maju 1939 roku w strasznych męczarniach ginie mały chłopiec. Zbrodnia jest potworna. Kim będzie następna ofiara?
Całe miasto liczy na pomoc komisarza Edwarda Popielskiego. Jednak komisarz nie chce przyjąć sprawy. Nie tym razem.
Nie wie jeszcze, że został do tego wybrany. Przez mordercę. Przez Erynie, boginie zemsty. Przez przeznaczenie.

 

pokaż więcej

książek: 1651
Isadora | 2010-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To była moja pierwsza książka Marka Krajewskiego,dlatego też trudno mi ją porównać do innych,nie jestem w stanie stwierdzić,czy jest od nich lepsza,czy gorsza.
Jedno jest pewne - zrobiła na mnie duże wrażenie ; lwowski półświatek i jego ciemne interesy został tu przedstawiony niezwykle obrazowo i dokładnie tak odstręczająco,jak powinien.
Czytałam wiele książek,w których królował idealny stereotypowy glina - zmęczony życiem,pełen cynizmu inteligentny,działający na granicy prawa,szukający zapomnienia w alkoholu i przygodnym seksie.To wszystko już było.Jednak Edward Popielski bije jemu podobnych gliniarzy na głowę - nawet ogromne pokłady miłości do córki i wnuczka nie są w stanie zetrzeć przykrego wrażenia,jakie wywarł na mnie prowadząc śledztwo w sprawie bestialskiego morderstwa małego chłopca.
Bez najmniejszych skrupułów skazał na śmierć człowieka,nad którego winą zbyt długo się nie zastanawiał,a który zbrodni nie popełnił (celowo nie piszę "niewinnego",gdyż daleko mu było do takiego statusu) - bez żadnych dylematów moralnych,właściwie bez zastanowienia,co mnie trochę zaskoczyło ; wzbudził we mnie obrzydzenie znęcając się nad upośledzonym synem innego podejrzanego,byle tylko wymóc na nim zeznania.
Jego zachowanie można tłumaczyć na wiele sposobów - chęć szybkiego ujęcia mordercy,strach o życie własnego wnuczka (zwłaszcza wtedy,kiedy to życie było już bezpośrednio zagrożone)- i choć jest dwuznaczne moralnie,łatwo je zrozumieć.Niestety,oszalały ze strachu daje się ponieść własnej nienawiści,żądzy zemsty i staje się tylko narzędziem w rękach zbrodniarza.Jest wielkim przegranym i cierpi przez to do końca życia.
Książka ponura,mroczna,odsłaniająca najgorsze i najgłębsze zakamarki ludzkiej duszy ; kiedy człowiek daje dojść do głosu swoim najmroczniejszym instynktom,budzą się jego Erynie.
Narracja jest wciągająca,akcja wartka ; trochę łamałam sobie język na zwrotach gwarowych,ale nadawały one wiarygodności bohaterom powieści ; wyraziste i niejednoznaczne postaci dodają książce pikanterii i sprawiają,że nie ma się ochoty od niej oderwać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd