Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Król Mroku

Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
Cykl: Królowa lata (tom 2)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,66 (1028 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
91
8
123
7
281
6
242
5
138
4
31
3
37
2
6
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ink Exchange
data wydania
ISBN
9788310117533
liczba stron
352
język
polski
dodała
Afrodyta

Tatuaż miał zmienić życie siedemnastoletniej Leslie. I zmienił, ale w sposób przekraczający jej najśmielsze wyobrażenia. Nagle otworem stanął przed nią świat, jakiego nie znała – tajemniczy, mroczny i… pełen pokus. Dziewczyna zostanie wplątana w sieć intryg Mrocznego Dworu wróżek, któremu przewodzi równie niebezpieczny, co uwodzicielski i charyzmatyczny Irial. Czy Leslie bez reszty zatraci się...

Tatuaż miał zmienić życie siedemnastoletniej Leslie. I zmienił, ale w sposób przekraczający jej najśmielsze wyobrażenia. Nagle otworem stanął przed nią świat, jakiego nie znała – tajemniczy, mroczny i… pełen pokus. Dziewczyna zostanie wplątana w sieć intryg Mrocznego Dworu wróżek, któremu przewodzi równie niebezpieczny, co uwodzicielski i charyzmatyczny Irial.
Czy Leslie bez reszty zatraci się w zwodniczym królestwie przyjemności i pragnień?
Jaka przyszłość czeka Mroczny Dwór?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2010

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/krol-mroku/941/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2012

„Zbyt wiele dziwnych wydarzeń równa się zbyt wiele dziwnych myśli.”

Z „Królową Lata” Melissy Marr zetknęłam się już jakiś czas temu, ale drugą część serii zdobyłam dopiero teraz. Porównując obie książki, mogę powiedzieć, że różnią się one klimatem. O ile w „Królowej..” chodziło o Letni Dwór idący w parze z ciepłem, uśmiechem i beztroską, to „Król Mroku” ma charakter o wiele bardziej mroczny i niebezpieczny.

Leslie wiedziała, że tatuaż ją zmieni, ale nie przypuszczała, że tak bardzo. Nagle otworem stanął przed nią zupełnie nowy i tajemniczy świat mrocznych istot żywiących się ludzkim cierpieniem. Dziewczyna zostanie wplątana w intrygi Mrocznego Dworu, na którego czele stoi równie niebezpieczny, co charyzmatyczny i oczywiści nieziemsko przystojny Irial. Czy Leslie bez reszty zatraci się w zwodniczym, pełnym iluzji królestwie przyjemności i pragnień? A jaki los czeka Mroczny Dwór?

Przez dłuższy czas nie mogłam przyzwyczaić się do głównej bohaterki. W pierwszej części nie za bardzo przypadła mi do gustu. Lepiej odpowiadała moim oczekiwaniom Aislinn, bądź co bądź, również wplątana w świat wróżek. Książka nie opowiada jednak o Aislinn, tylko o Leslie, więc na niej się dzisiaj skupię.

W „Królowej Lata” dziewczyna wydawała się płytką, nie wychylającą się zbytnio nastolatką, jakich pełno w dzisiejszej literaturze. W „Królu Mroku” wyjaśniają się motywy jej działań, więc nie mam już żalu do niej, ani do autorki. Znając już naturę brata i ojca, a teraz także matki, wszystkie zachowania stają się przejrzyste i jasne. Bardzo podoba mi się, że Melissa Marr nie stworzyła bohaterki, której tylko chłopcy w głowie. Leslie, mimo że swoje życie uczuciowe ma, nadal zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby podjęła inną decyzję. Nie brak jej również odwagi, żeby się sprzeciwić. Ciężka sytuacja w domu skłoniła dziewczynę do podjęcia pracy, dzięki czemu Leslie staje się w moich oczach dojrzalsza i nawet trochę mądrzejsza. Aislinn i Kenaan, odgrywający główną rolę w „Królowej Lata”, takową mają też w „Królu Mroku”, aczkolwiek dużo mniejszą, z postaci głównych spadli rangą do epizodycznych.

Narracja prowadzona w trzeciej osobie pozwala nam dokładniej poznać odczucia kilku bohaterów na raz, co stało się bardzo dobrym pomysłem. Całą historię możemy poznawać jeszcze ze strony Nialla i tytułowego Króla Mroku – Iriala. Autorka podrzuca nam co jakiś czas jakieś fragmenty intrygi, nadal jest to jednak mało, że przejrzeć wszystko od razu. Żałuję jedynie, że przeczytałam opis z tyłu okładki, bo zdradza on nieco więcej niż standardową ilość, by zainteresować czytelnika.

Mam jedno zastrzeżenie co do przetłumaczenia tytułu. W oryginale brzmi to „Ink Exchange” (wymiana atramentu) i wydaje mi się, że lepiej obrazuje treść książki. Ja wiem, że teraz nic bez czegoś kojarzącego się z wampirami, wróżkami i innymi istotami paranormalnymi się nie sprzeda, ale ile można? Chociaż jeżeli spojrzeć na to z innej strony, ‘nasz’ tytuł wydaje się bardziej intrygujący.

Mocną stroną „Króla Mroku” okazał się dość nieprzeciętny język. W tekście nie złapałam rażących powtórzeń, ale nie wiem ile w tym zasługi samej autorki, a ile tłumacza. Najlepsze jednak są opisy. Barwnie i szczegółowo przedstawiają osoby i miejsca.

Spodobało mi się przedstawienie wróżek, nie jako hasających po łące elfów, ale bezwzględnych i zimnych bestii. To jedna ze znaczących różnic pomiędzy Letnim, a Mrocznym dworem. O ile „Królowa Lata” stała się po części bajką pełną dobra, to „Król Mroku” obfituje w przemoc, uzależnienia (ludzkie, ale nie tylko) i smutek. Dzięki temu ta cześć wydaje mi się poważniejsza i bardziej ambitna od poprzedniej.

Na zakończenie chciałabym dodać, że czasu spędzonego z „Królem Mroku” nie uważam za stracony. Przewracając kolejne kartki i coraz bardziej zagłębiając się w historię Leslie bawiłam się dobrze. Chwilami próbowałam wszystko przeciągnąć, żeby posiedzieć jeszcze trochę, ale to pewnie dlatego, że teraz czeka mnie przeprawa przez niesamowicie niewciągającą lekturę szkolną. Powieść Melissy Marr uważam za sukces i chętnie sięgnie po inne pozycje tej autorki.

Recenzja opublikowana wcześniej na blogu http://marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny, które zabiły Chloe

Pierwsza myśl jaka nasunęła mi się podczas czytania tej pozycji była taka, że z pewnością autorka się rozwija, szlifuje swój warsztat i pisze coraz le...

zgłoś błąd zgłoś błąd