Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmrok

Tłumaczenie: Sławomir Kędzierski
Cykl: Noreela (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
5,78 (316 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
24
7
73
6
71
5
45
4
27
3
28
2
8
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dusk
data wydania
ISBN
9788324136568
liczba stron
504
słowa kluczowe
dark fantasy, mroczna saga
język
polski
dodała
Pistacia

Mocna dark fantasy w tradycji Gaimana i Lovecrafta Księga 1 mrocznej sagi, nagrodzona British Fantasy Society Award dla najlepszej powieści 2007 Magia umarła. Straszliwa wojna wygnała Magów z Noreeli, świat pogrążył się w barbarzyństwie. Lecz magia może się odrodzić - za sprawą wyjątkowego chłopca. Chłopca, którego trzeba chronić przed Czerwonymi Mnichami... i przed Magami, którzy nie...

Mocna dark fantasy w tradycji Gaimana i Lovecrafta

Księga 1 mrocznej sagi, nagrodzona British Fantasy Society Award dla najlepszej powieści 2007

Magia umarła. Straszliwa wojna wygnała Magów z Noreeli, świat pogrążył się w barbarzyństwie. Lecz magia może się odrodzić - za sprawą wyjątkowego chłopca. Chłopca, którego trzeba chronić przed Czerwonymi Mnichami... i przed Magami, którzy nie cofną się przed niczym, by zapewnić sobie triumfalny powrót...

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1138
magda | 2011-03-06
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 06 marca 2011

Tim Lebbon jest uznawany za jednego z najzdolniejszych brytyjskich twórców dark fantasy, obsypywany nagrodami British Fantasy Society Award i Bram Stoker Award. Zmrok to pierwsza przetłumaczona na język polski, a piętnasta w dorobku książka Walijczyka.

Do sięgnięcia po Zmrok skusiła mnie po pierwsze niesamowita okładka, po drugie oczywiście opis na odwrocie.

Magia umarła. (...) Lecz magia może się odrodzić - za sprawą wyjątkowego chłopca. Chłopca, którego trzeba chronić przed Czerwonymi Mnichami... i przed Magami, którzy nie cofną się przed niczym, by zapewnić sobie triumfalny powrót...


Miejscem akcji jest Noreela - kraina oświetlana przez dwa księżyce, księżyc Śmierci (żółta poświata) i księżyc Życia (biała poświata), rozdarta trzysta lat wcześniej przez Wojnę-Katastrofę, poszatkowana jamami-połykaczami i innymi niebezpiecznymi pułapkami, które były jej następstwem. Społeczeństwo, wielorasowe i wielokulturowe, również znajduje się w fazie upadku - jest zdegenerowane do granic możliwości, występek i okrucieństwo szerzą się na każdym kroku, nie ma już na nic nadziei. Noreela to miejsce brutalne, śmierć jest tu na porządku dziennym, czy to w zaułku, czy w górach. Bieda zdaje się budzić najniższe instynkty, a szerząca się narkomania jeszcze bardziej upadla mieszkańców tej krainy. Nawet okoliczna fauna, zróżnicowana i bogata, zdaje się odczuwać skutki odejścia magii.

Głównych bohaterów mamy kilku: wiejski chłopak, Rafe, sam nie świadom tego, czym jest; Złodziej Kosar, napiętnowany przed laty i nie uprawiający już swego fachu oraz Shantasi A'meer - jego kochanka skrywająca niejedną tajemnicę; Alishia - bibliotekarka z miasta Noreela, która w pożarze (roznieconym przez budzącego grozę Czerwonego Mnicha?) straciła wszystko, co posiadała - pracę i sens życia; młody fledżer Trey uciekający przed Naksami i w końcu wiedźma-dziwka nosząca imię Nadzieja. Cała ta szóstka ucieka przed Czerwonymi Mnichami - orędownikami idei, że magia nie powinna wrócić do krainy i jednocześnie budzącymi grozę berserkerami, którzy nie cofną się przed niczym, aby zabić Rafe'a.
Są też postacie, które większe znaczenie zyskają w części drugiej - jak Lenora, Angel czy S'Hivez.

Przede wszystkim pochwalę autora za rozmach, z jakim stworzył Noreelę, wymyślając lisolwy, czaszkokruki i toczniki, tworząc mitologię związaną z Wojną-Katastrofą... a jednocześnie zganię za to, że jednak, jak na razie, potencjału nie wykorzystał w pełni. Wiele zagadnień, czy chociażby stworzeń, zostaje poruszonych, ale nagle porzuconych - jakby autorowi zabrakło pomysłu, co właściwie ma z takim strawnikiem uczynić.
Zamiast dwukrotnie podkreślonego faktu, że milicjanci w Trengborne ginęli z erekcją wywołaną rhellimem, wolałabym dowiedzieć się czegoś więcej o dowolnej rasie, postaci czy sprawie poruszonej na 500 stronach powieści. Niektóre opisy śmierci, czy głębokie wynurzenia jednej z postaci również mogłyby z powodzeniem zostać pominięte.

Zmrok grzeszy pewną, podkreślam: pewną, sztampowością - oto zbiera się drużyna, ścigana z każdej możliwej strony, której zadaniem jest chronienie wyjątkowego chłopca i czegoś bardzo cennego, czego utrata grozi zagładą znanego świata i tryumfem zła.
Co prawda ciężko po pierwszym tomie zdecydować, co dokładnie jest tym złem - ponieważ Mnisi, szaleni i okrutni, w gruncie rzeczy chcą zapobiec odrodzeniu magii, które pociągnie za sobą powrót Magów, a to dzięki nim Noreela zaczęła swój dryf ku zagładzie 300 lat wcześniej. Zgładzenie Rafe'a przez Czerwonych Mnichów nie wydaje się jego towarzyszom, z jakichś względów, dobrym rozwiązaniem, podobnie jak oddanie go w ręce Magów. Uciekają więc, a po drodze...

A po drodze Lebbon realizuje znany (ale czy lubiany?) scenariusz "jak jeszcze bardziej uprzykrzyć życie bohaterom". Jeśli na ich drodze czai się bandyta - trafiają na niego, jeśli tworzy się jama-połykacz - są w pobliżu, jeśli autor wymyślił właśnie nowego stwora - już ich goni. Poza tym, każdy normalny człowiek dawno by się wykrwawił, ale nie, oni dzielnie broczą obficie krwią na karty pierwszego tomu, przebiegając przy tym 200 km... a to przecież nie są ich główne zmartwienia...

Mimo mankamentów jest to jedna z lepszych książek w tej konwencji, jaką ostatnio czytałam. Wspomniana sztampowość blednie, jeśli zacząć ją rozkładać na czynniki pierwsze, braki w objaśnieniach można prosto wyjaśnić faktem, iż Lebbon musiałby stworzyć dodatkowy tom, aby je uzupełnić. A książka wciąga, niesamowicie wciąga, niczym mięśnie ugodzonego mieczem Czerwonego Mnicha, przyciąga do siebie i trudno się od niej oderwać. Minus dla Amber za literówki...

Jeśli cenisz sobie jednorożce, elfy, czy inne wampiry oraz piękno landszaftów - Zmrok nie jest dla ciebie. Zmrok to dark fantasy w najczystszej postaci - tu niebezpieczeństwo czai się za każdym głazem i nie zawsze jesteśmy w stanie pojąć, czym dokładnie jest, a mimo to przechodzą nas dreszcze. To groza i brutalność. Tu nie ma miejsca na sentymenty.

Magia umarła 300 lat temu, czy wróci właśnie teraz?

Zapraszam na mojego bloga: ksiazkawmiescie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sala balowa

Odwieczne pytanie: kto jest bardziej szalony, pacjent czy psychiatra? Gdy ten ostatni owładnięty jest ideą eugenicznej hodowli ludzi, odpowiedź nas...

zgłoś błąd zgłoś błąd