Białe noce

Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,15 (1311 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
170
8
251
7
418
6
233
5
105
4
32
3
19
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Белые нoчи
data wydania
ISBN
83-05-11684-0
liczba stron
169
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

Dwa opowiadania Dostojewskiego zawarte w tym tomie to prawdziwe arcydzieła. W "Białych nocach" występuje charakterystyczna dla wczesnej twórczości pisarza postać naiwnego marzyciela pogrążonego w wydumanym przezeń świecie, którego iluzoryczność zostaje w końcu brutalnie obnażona. "Łagodna" to studium psychologiczne mężczyzny, którego żona popełniła samobójstwo. Wzburzony - usiłuje uporządkować...

Dwa opowiadania Dostojewskiego zawarte w tym tomie to prawdziwe arcydzieła. W "Białych nocach" występuje charakterystyczna dla wczesnej twórczości pisarza postać naiwnego marzyciela pogrążonego w wydumanym przezeń świecie, którego iluzoryczność zostaje w końcu brutalnie obnażona. "Łagodna" to studium psychologiczne mężczyzny, którego żona popełniła samobójstwo. Wzburzony - usiłuje uporządkować myśli i dociec, dlaczego tak się stało.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 82
Viki | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

"Białe noce. Powieść sentymentalna. Ze wspomnień marzyciela" - tak brzmi pełny tytuł tej krótkiej formy literackiej. Autorem jest Dostojewski, wielkie nazwisko, więc powinno zachwycać. Jednak "jak zachwyca, kiedy nie zachwyca". Może nie całkiem, ale coś jest w tym utworze nieprawdziwego, mało przekonującego, koturnowatego i sztucznego. Począwszy od faktu, że owa "powieść sentymentalna" zapowiadana w podtytule, to tak naprawdę opowiadanie, ale nie problem w nazewnictwie i klasyfikacji gatunku literackiego. Bardziej chodzi mi o sposób przedstawienia bohaterów i wydarzeń.

Opowiadanie zaczyna się bardzo interesująco, od słów:

"Była cudna noc, taka noc, drogi czytelniku, jaka może być tylko wówczas, gdy jesteśmy młodzi. Niebo było takie gwiaździste, takie jasne, że spojrzawszy na nie, mimo woli trzeba było zapytać siebie: czy naprawdę pod takim niebem mogą żyć różni zagniewani i niezadowoleni ludzie?"*

Od samego początku autor więc buduje niesamowitą atmosferę. Potęguje ją jeszcze dodatkowo okres letniej kanikuły w jakim Dostojewski osadził akcję tego opowiadania. Z powodu położenia Petersburga niedaleko północnego koła podbiegunowego, latem dzień trwa tu niemal całą dobę. Są to właśnie owe tytułowe białe noce, czyli czas dni polarnych (okres od 25 maja do 16 lipca). To niezwykłe zjawisko atmosferyczne wspaniale uzupełnia i nadaje całej opowieści bajkowego charakteru, ale nie jest to jednak bajka z happy endem, przynajmniej dla jednej postaci.

Bohaterem i jednocześnie narratorem "Białych nocy" jest 26-letni niepoprawny romantyk, bujający w chmurach marzyciel żyjący w swoim własnym wyimaginowanym i idealnym świecie fantazji. Jest tak niebezpiecznie oderwany od rzeczywistości, że pomimo ośmioletniego pobytu w mieście nikogo właściwie nie zna i jest zupełnie samotny. Marzy o idealnej, wzniosłej i pięknej miłości.

Treść jest mniej więcej taka (SPOILER do następnego akapitu - można pominąć):

W czasie nocnej przechadzki przychodzi z pomocą zaczepianej przez pijaka siedemnastoletniej dziewczynie i odprowadza ją do domu. Spotykają się przez cztery noce i marzyciel poznaje smutną historię Nastusi. Okazuje się, że jest ona sierotą, którą wychowuje niewidoma babka. Ta bojąc się o wnuczkę przypina ją do siebie agrafką i każe siedzieć przy sobie. Dziewczyna jest samotna i strasznie cierpi z tego powodu. Gdy babka wynajmuje jeden z pokoi lokatorowi, Nastusia zakochuje się w nim. Lokator po pewnym czasie jednak musi wyjechać na rok do Moskwy, ale obiecuje, że gdy wróci, ożeni się z Nastusią. Właśnie rok minął, lokator wrócił, ale nie odzywa się do Nastusi. Ta czuje się porzucona i oszukana, zwierza się ze swoich uczuć marzycielowi i prosi go o radę. Ten zanosi list od dziewczyny dla lokatora, jednak narzeczony milczy. W czasie spotkań marzyciel zakochuje się w Nastusi i gdy lokator nie odpowiada na jej list, sam wyznaje jej miłość. Dziewczyna mówi, że z czasem gdy jej przejdzie miłość do lokatora, z pewnością pokocha marzyciela, bo on bardziej na to zasługuje. Gdy jednak w czasie czwartej nocy w czasie przechadzki spotykają lokatora, dziewczyna natychmiast rzuca mu się w objęcia. Nazajutrz marzyciel dostaje list od Nastusi, która przeprasza, że go skrzywdziła i prosi o przebaczenie. Informuje go też, że w przyszłym tygodniu wychodzi za mąż, ale liczy na to, że oni nadal pozostaną dla siebie przyjaciółmi.

Czytając tę historię ma się wrażenie, że jej bohaterowie usychają wręcz z tęsknoty za gorącym uczuciem, pragną tak bardzo uciec od samotności, że gotowi są zakochać się właściwie w pierwszej napotkanej osobie, która zwróci nań uwagę i okaże im choć trochę zainteresowania. Tak też się dzieje, zakochują się nie tyle w realnych postaciach, a w swoich marzeniach o miłości, marzyciel w wyidealizowanej heroinie, Nastusia zaś w swym "chińskim księciu".

Opowieść jest tak ckliwie słodka, że nieprawdopodobna. Niektóre utwory nie wytrzymują próby czasu i myślę, że tak właśnie stało się z tym opowiadaniem. Język jakim rozmawiają ze sobą bohaterowie jest sztuczny i nie chodzi tu o archaiczność wyrażeń, ale egzaltowany i górnolotny styl. Z jednej strony bardzo dobrze oddaje on naiwność i idealizm bohaterów, ale z drugiej może śmieszyć współczesnego czytelnika i przez to efekt odbioru może być przeciwny od zamierzonego. Niestety, mnie nie porwało.**



* źródło cytatu: F. Dostojewski - Białe noce, Wyd. SAWW 1994 r.

** Recenzja po raz pierwszy zamieszczona została 26.01.2017 r. na stronie: www.bookfreak.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władza absolutna

Po raz pierwszy miałam wrażenie, że jednak nasza rzeczywistość przerasta political fiction ;) Typowa polska polityka! Debaty jakby żywcem wyjęte z nas...

zgłoś błąd zgłoś błąd