Łagodna. Opowiadanie fantastyczne

Tłumaczenie: Zbigniew Podgórzec
Wydawnictwo: Greg
7,39 (1619 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
122
9
235
8
348
7
549
6
237
5
86
4
25
3
15
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Krotkaja
data wydania
ISBN
9788375172263
liczba stron
64
słowa kluczowe
Tragedia, Psychologia, Przegrana
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

Łagodna to jedno z najciekawszych opowiadań Fiodora Dostojewskiego. To historia mężczyzny, który powoli dochodzi do bolesnej prawdy o samym sobie i swoim życiu. Głębokie studium psychologiczne człowieka doświadczonego przez życie, który swoim postępowaniem doprowadza do tragedii. Doskonałe tłumaczenie oraz solidne opracowanie pozwolą w pełni zrozumieć mistrzostwo prozy Dostojewskiego. Lektura...

Łagodna to jedno z najciekawszych opowiadań Fiodora Dostojewskiego. To historia mężczyzny, który powoli dochodzi do bolesnej prawdy o samym sobie i swoim życiu. Głębokie studium psychologiczne człowieka doświadczonego przez życie, który swoim postępowaniem doprowadza do tragedii. Doskonałe tłumaczenie oraz solidne opracowanie pozwolą w pełni zrozumieć mistrzostwo prozy Dostojewskiego. Lektura polecana przez nauczycieli i metodyków.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 82
Viki | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Opowiadanie znane również w innym tłumaczeniu jako "Potulna". Inspiracją do napisania tego utworu była notatka w prasie o samobójstwie młodej szwaczki. Dostojewski nazwał to zdarzenie "cichym samobójstwem", które prześladuje przez długi czas. I rzeczywiście, taki opis może prześladować, szczególnie gdy ktoś ma coś na sumieniu… - jak bohater tego opowiadania.

Właściciel lombardu po samobójstwie żony prowadzi ze sobą monolog wewnętrzny i stara się odpowiedzieć na pytanie: dlaczego doszło do tak strasznej tragedii? Gonitwa myśli i desperackie poszukiwanie przyczyny nieszczęścia w tym retrospekcyjnym przywoływaniu zdarzeń sprawiają, że ta wiwisekcja emocjonalna narratora staje się niezwykle przekonująca. No, ale nie bez przyczyny uważa się przecież Dostojewskiego za mistrza prozy psychologicznej.

W utworze tym mamy też obsesyjnie powracający motyw związku o pokolenie starszego mężczyzny z o wiele młodszą kobietą (elementy autobiograficzne – druga żona pisarza, Anna Grigoriewna Snitkina miała 21 lat, Dostojewski – 46 lat, gdy się pobrali).

Uwaga! - w następnych trzech akapitach - spoiler!

Właściciel lombardu poślubia szesnastoletnią dziewczynę, która godzi się na to małżeństwo chyba na zasadzie wyboru mniejszego zła. Jest sierotą wychowywaną przez wyrachowane ciotki chcące wydać ją za mąż za grubego i leciwego już kupca. Dziewczyna przynosi do lombardu ostatnie swoje rzeczy i desperacko szuka zatrudnienia jako guwernantka, jest w tragicznej sytuacji. Przyjmuje oświadczyny właściciela lombardu i wydaje się, że chyba z wdzięczności zaczyna nawet darzyć go głębszym uczuciem. Jednak okazuje się, że mężczyzna wybierając biedną, spokojną i dużo młodszą od siebie dziewczynę za żonę, chciał tym samym dowartościować swoją osobę. Mało tego, w pewien sposób chce zrekompensować sobie krzywdy, których zaznał w życiu od ludzi. Trzyma żonę na dystans, wprowadza w domu upokarzające dla niej zasady, zupełnie nie liczy się z jej zdaniem. Przypomina to bardziej tresurę niż związek partnerski. Z biegiem czasu sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza, gdyż poniżona dziewczyna unosi się dumą i buntuje, łamie wszelkie wprowadzone przez męża zakazy. Opór rodzi opór i jeszcze większą oziębłość i alienację. Para oddala się coraz bardziej od siebie w sposób fizyczny (oddzielne łóżka, parawan), ale i emocjonalny.

Kiedy mężczyzna w końcu zrozumiał, że naprawdę kocha żonę, okazuje się, że jest już za późno na wspólną przyszłość, "spóźnił się o pięć minut", aż o pięć minut. "Opadły mu z oczu łuski" - jak sam mówi, jednak ta prawda dotarła do niego poniewczasie.

Historia ta jest opowieścią o samotności we dwoje, o tym, jak trudno jest się porozumieć z drugim człowiekiem, nawet gdy się go kocha. Jak często u Dostojewskiego, to również historia o kacie i ofierze. Bo przecież mężczyzna przez psychiczne znęcanie się nad żoną doprowadza ją do ostateczności, do samobójstwa.

Chaotyczne wypowiedzi mężczyzny najpierw obwiniającego swoją żonę za niezrozumienie go, następnie samobiczującego się i ostatecznie użalającego się nad jej i własnym losem doprowadzają na końcu do postawienia pytań:

"Samotni ludzie, a wokół nich milczenie – i to jest ziemia! „Ludzie, miłujcie się” – kto to powiedział? Czyje to przykazanie? Tyka zegar, obojętnie, ohydnie. Druga po północy. Jej buciczki stoją przy łóżeczku, jakby na nią czekały… Nie, (…), jak ją jutro zabiorą, co ja pocznę?"*

Kogo więc mężczyzna tak naprawdę żałuje, żony czy siebie? Czy ta spowiedź nie była czasami próbą uspokojenia skołatanych nerwów, zagłuszenia wyrzutów sumienia i prośbą o rozgrzeszenie? I kogo tak naprawdę mamy żałować i komu współczuć?

Jedno pozostaje pewne: świat jest pełen zranionych i chorych dusz, a złe doświadczenia z przeszłości kładą się cieniem na całe życie. Zło budzi w ludziach demony i napędza inne zło, jest jak perpetum mobile. Dostojewski chyba specjalnie nie nadał bohaterom imion, bo ludzi, takich jak oni jest wiele i takich nieszczęść też, niestety…**


*Źródło cytatu: F. Dostojewski - Łagodna, Wydawnictwo Greg 1976 r.

** Opracowanie powyższe pierwotnie ukazało się 17.01.2017 r. na stronie: www.bookfreak.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie

Bardzo lubię sięgać po poradniki tego typu, choć niekoniecznie zawsze mam do czynienia osobiście z daną chorobą. Nie będę więc mówić, czy opisane prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd