Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik na nowy wiek

Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
7,64 (28 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
10
7
9
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374147064
liczba stron
480
słowa kluczowe
Józef Hen
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Mozaika drobnych i wielkich zdarzeń, spotkań, refleksji, lektur; panorama kilku lat życia bogatego, twórczego i pełnego. W Dzienniku na nowy wiek spotkamy Józefa Hena, który zachwycał nas kolejnymi tomami Nie boję się bezsennych nocy, ale też Hena, który wciąż na nowo powraca do nieśmiertelnych bohaterów swoich książek: Michela Montaigne'a czy Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Fascynujące jest...

Mozaika drobnych i wielkich zdarzeń, spotkań, refleksji, lektur; panorama kilku lat życia bogatego, twórczego i pełnego. W Dzienniku na nowy wiek spotkamy Józefa Hena, który zachwycał nas kolejnymi tomami Nie boję się bezsennych nocy, ale też Hena, który wciąż na nowo powraca do nieśmiertelnych bohaterów swoich książek: Michela Montaigne'a czy Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Fascynujące jest śledzenie pisarza przy pracy - czytając Dziennik, asystujemy przy narodzinach aż trzech książek: Mojego przyjaciela króla, Brulionów profesora T. i Pingpongisty. Poznajemy źródła inspiracji, widzimy dojrzewanie pomysłów, rozwiązań fabularnych, ewolucję postaci, a także reakcje pierwszych czytelników i radość autora; czasem irytacja z powodu niemiłej recenzji.
Zainteresowania autora Nowolipia są bardzo rozległe - czyta m.in. Bertranda Russella i Isaiaha Berlina, Henry'ego Jamesa i Maksyma Gorkiego, Gombrowicza, Herlinga-Grudzińskiego i Miłosza. Jeździ przy tym na spotkania autorskie, widuje się z przyjaciółmi, nie stroni od polityki i nie przestaje myśleć nad kolejną książką. Nienasycony apetyt na życie i niezwykła aktywność twórcza Józefa Hena wzbudzają podziw.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (109)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5943
allison | 2015-05-08
Przeczytana: 08 maja 2015

"Dziennik na nowy wiek" Józefa Hena czyta się jednym tchem, niczym najciekawszą powieść (podobnie jak trzy części "Nie boję się bezsennych nocy").
Jest to wspaniała lektura, nie tylko dla fanów twórczości pisarza. Dużo miejsca autor poświęca swoim najnowszym powieściom, ale wraca myślami również do dawnych utworów.
Skupia się nie tylko na własnym dorobku - mamy okazję poznać jego wrażenia po różnych lekturach (m.in. mało znanych u nas utworach Gorkiego).

Poza tym Józef Hen na bieżąco komentuje wydarzenia kulturalne, polityczne i społeczne (a nawet kryminalne), często zestawiając je z historią Polski i Europy. Wraca do czasów wojny i swojej tułaczki, do pierwszych powojennych lat.
Te historiozoficzne refleksje są pełne mądrości, wyważone, nieraz podszyte ironią i subtelnym humorem. Widać w nich bogactwo przemyśleń człowieka doświadczonego, oczytanego, inteligentnego...

Lektura tej książki było dla mnie wielką ucztą duchową i pozwoliła z różnych perspektyw spojrzeć na znane mi...

książek: 1209
Monika | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Ważna książka, wracam do niej często. Cenię sobie bardzo styl pisania Józefa Hena. Elegancki, kojący, zapraszający do polemiki, do zastanowienia. Drobiazgi dnia codziennego, notatki z lektur, środowisko polskich pisarzy, własne zmagania podczas pisania nowej książki składają się na ten niezwykły tom. Hen jest uważnym obserwatorem rzeczywistości, widzi błędy, małości (nie zacietrzewia się jednak, raczej poddaje coś refleksji i nas do niej zaprasza), ale docenia też piękno życia, choćby dotyczyło tylko picia kawy w miłym towarzystwie.
Z Józefem Henem po pierwszej udanej lekturze zostaje się już na zawsze!

książek: 757
rokita49 Boruta | 2014-04-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Kilka stron dziennie tej książki i łyczek brandy(ulubiony napój autora) pozwalał obcować przez długi czas z mądrym człowiekiem.Zaglądałem do zapowiedzi,czy nie ma już w przygotowaniu dalszego ciągu dziennika.Właśnie zmarł Tadeusz Różewicz,rozmowy z którym autor często w swoim dzienniku przytacza.Pisze o zjawiskach ważnych i wzniosłych i o rzeczach przyziemnych,nie mniej ważnych.Większość poglądów p.Józefa ,jest zbieżna z moimi.W innych możemy się pięknie spierać.Nie ma tu miejsca na różnego rodzaju fobie czy sianie nienawiści.

książek: 702
Grzybek | 2013-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2013

Bardzo dobra książka. Józef Hen po raz kolejny pokazuje, że potrafi być niezależny w swoich opiniach. Wiele niezwykle cennych uwag o literaturze, ale i o polskiej sytuacji społeczno-politycznej. Bardzo ciekawe jest śledzenie powstawania kolejnych etapów książki. Niewielu autorów decyduje się na taką szczerość. A tu widać rozterki i wahania autora, który cały czas zastanawia się, gdzie "poprowadzą" go jego bohaterowie. I tylko szkoda, że Józef Hen jest - moim zdaniem - trochę niedoceniany jako pisarz.

książek: 341
maradiego | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2014

Osobiście uważam, ze dzienniki to jeden z najtrudniejszych rodzajów literackich. Dzienniki pisane przez literatów, o literaturze głownie przecież, są z tego gatunku szczytem , Everestem, komplikacji. Wyobrazam sobie tzw. przeciętnego Polaka-Czytaka w księgarni. "Józef Hen"..taki autor. Jakieś skojarzenia? Kto to? Jeżeli dobrze pójdzie, a raczej, jeżeli "dobry", przyszedł do księgarni no to może pamięta; CRIMENN-a, Przygody Starościca Wolskiego, a i to z serialu bardziej przecież niż z lektury. Jak w takim razie wyłożyć pieniądze na coś takiego. A warto, po stokroć, nie tylko pieniądze, warto czas poświecić na lekturę, cudna, zaręczam. I trudna. Głownie dla ludzi którzy nie cenią sobie pracy, a pisania za pracę nie uważają w ogóle.
Powoli sobie czytam, zawracam, kontempluję nieomal. To są dzienniki o pracy. O codziennej mozolnej szarpaninie ze światem, sobą.

książek: 860
KoKo | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

"Najgorszy czytelnik to ten, który czyta nieuważnie. Skarżył się już na takiego Montaigne. Czyta nieuważnie, bo brak mu pokory wobec autora." Panie Józefie, może być Pan spokojny, ja czytałam Pana książkę bardzo uważnie i było mi z tym bardzo dobrze. Przygnębiło mnie, że tyle ważnych i bliskich osób Pan pożegnał przez te 7 lat. "Poprzestańmy na tym. Czy muszę wymierzać sprawiedliwość? I czy mogę być pewny, że to ja mam rację?" Uczę się od Pana pokory i cierpliwości.

książek: 2111
Librarianka | 2015-07-16
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lipca 2015

Kilka lat temu przeczytałam "Nie boję się bezsennych nocy", więc z radością powitałam "Dziennik na nowy wiek". I nie zawiodłam się! Czyta się wspaniale i już czekam na nadejście drugiego tomu, a tu jeszcze "Dziennika ciąg dalszy" do schrupnięcia!

książek: 28
Grzegorz | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2016

Ci, którzy szukają w książkach mądrości, refleksji na temat różnych aspektów życia, wyważonych sądów i opinii podpartych doświadczeniem i wiedzą z pewnością nie poczują się zawiedzeni. To co czasami trudno nam wyrazić, to co jedynie mgliście wyczuwamy Hen potrafi jasno nazwać, trafnie ująć i przelać na papier językiem rzadko spotykanym we współczesnej literaturze.
Ci, którzy szukają w tych chaotycznych czasach przewodnika duchowego mogą śmiało sięgnąć po tę książkę. Nawet jeśli niektóre oceny autora wydają się dyskusyjne lub nawet trochę obce to nie budzą one ostrego sprzeciwu. Można przecież z nimi polemizować na takim poziomie kultury, który jest prawie niespotykany w naszym otoczeniu, a z pewnością nie występuje w krajowych mediach.
Przeczytałem już wiele tzw. dzienników napisanych przez różnych autorów i muszę przyznać, że formuła zaproponowana przez J.Hena bardzo przypadła mi do gustu. Życie autora jest w nich ledwie zarysowane cienką kreską.Akcent pada na rozterki literata...

książek: 817
Darya | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2015

Jak miło spędzić tyle czasu z inteligentnym człowiekiem. To w sumie starczyłoby za opinię. Dodać mogę jeszcze, że aż mi wstyd, że nic innego pana Hena jeszcze nie czytałam (w końcu tyle pisze tu o swoich książkach), a i w samej formie dzienników jestem nowicjuszem. Obiecuję poprawę! A ten zapis wydarzeń z życia prywatnego dojrzałego mężczyzny i pisarza przeplatający się z wspomnieniami i refleksjami na zdarzenia z początku XIX wieku, polecam gorąco!

książek: 16510
Miśka | 2014-05-30
Przeczytana: 30 maja 2014

Wspaniałe! Do tej pory mało znałam Hena, ale teraz marzę o przeczytaniu wszystkiego, co napisał.

zobacz kolejne z 99 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd