Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Karty na stół

Cykl: Herkules Poirot (tom 15)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,1 (2151 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
109
9
199
8
384
7
831
6
419
5
174
4
17
3
15
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cards on The Table
data wydania
ISBN
83-7384-362-0
liczba stron
236
słowa kluczowe
powieść, zbrodnia, detektyw, śledztwo
język
polski
dodała
dona

Herkules Poirot przyjmuje zaproszenie na obiad do domu pana Shaitany, człowieka, który w londyńskim towarzystwie znany jest z ekstrawaganckich pomysłów, zamiłowania do prowokacji i organizowania, z iście diabelską fantazją (ma w sobie coś demonicznego!), wykwintnych, acz dość osobliwych przyjęć. Teraz postanowił udowodnić sławnemu detektywowi, że zbrodnia doskonała jest możliwa. W tym celu...

Herkules Poirot przyjmuje zaproszenie na obiad do domu pana Shaitany, człowieka, który w londyńskim towarzystwie znany jest z ekstrawaganckich pomysłów, zamiłowania do prowokacji i organizowania, z iście diabelską fantazją (ma w sobie coś demonicznego!), wykwintnych, acz dość osobliwych przyjęć. Teraz postanowił udowodnić sławnemu detektywowi, że zbrodnia doskonała jest możliwa. W tym celu zaprosił kilka osób, „najlepszych z najlepszych w jego kolekcji morderców, którym się udało”, mających prestiż, lubianych, o nieposzlakowanej opinii, by pokazać, że morderstwo może być sztuką, a morderca mistrzem. Nie przewidział jednak skutków gry swojej chorej wyobraźni i dlatego, będący u niego całkiem prywatnie Poirot, wskutek zaistniałych okoliczności, musiał natychmiast rozpocząć śledztwo.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 586
Roland | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Psychologiczna rozgrywka Herkulesa Poirota. Agatha Christie w swej powieści „Karty na stół” zasadniczo odeszła od jednego z częstych schematów w powieściach detektywistycznych na rzecz fabularnej dedukcji psychologicznej. Poniekąd autorka specjalnie niweluje element zaskoczenia, jednakże nie zmienia to faktu, że napięcie jest równie duże, a sama powieść nader interesująca. W pewien sposób autorka zabiera nas w „świat umysłu” Herkulesa Poirota, gdzie rozwikłanie zagadki jest możliwe, dzięki dedukcji i logicznemu myśleniu. Mimo, że element zaskoczenie jest nie co osłabiony, to i tak autorce udało się zastosować kilka zwrotów akcji, które zresztą powinny być satysfakcjonujące.

Pan Shaitana kolekcjonuje tabakierki, przedmioty pochodzące ze starożytnego Egiptu i… Morderców doskonałych, którym nigdy nie dowiedziono zbrodni. Pewnego dnia zaprasza Herkulesa Poirota na spotkanie z żywymi ozdobami swojej kolekcji. Zanim jednak wieczór dobiegł konca, goście znajdują gospodarza zasztyletowanego przez jeden z jego „okazów”.

Zaczynając od samego początku, należy wspomnieć o przedmowie autorki, która jest swoistego rodzaju apelem do czytelników. Zwróciła ona uwagę, że powieść detektywistyczna często przypomina wyścig, w którym każdy wybiera własnego „faworyta” zdolnego do popełnienia zbrodni. W większości przypadków jest to najmniej podejrzewana osoba, co jest zrozumiałe jeśli chce się wywołać efekt zaskoczenia. Oczywiście Agatha Christie również stosowała ten trik w swych książkach. Jednakże tym razem postanowiła odejść od tego schematu. Mamy dokładnie czterech podejrzanych i nikogo więcej. W sumie 25% procent szans na „obstawienie” własnego faworyta. Być może jak sama wspomina taki schemat skutecznie eliminuje element zaskoczenia, lecz proces dochodzenia do prawdy może być równie zaskakujący jak sama prawda.

Agatha Christie szybciutko prezentuje główne postaci całego dramatu, następnie krótki rozdzialik dotyczący samego morderstwa (które zresztą jest dosyć niezwykłe), by następnie przejść do meritum powieści, czyli dochodzenia do prawdy. Od samego początku wiadome jest, że praktycznie nie ma fizycznych dowodów, więc całe dochodzenie będzie opierało się na dedukcji. Praktycznie wraz z detektywami dochodzimy do wniosku, że rozwiązanie zagadki kryje się w przeszłości podejrzanych. Autorka zaprasza nas do pewnego rodzaju gry, prezentując nam cztery różne osobowości, różne motywy, które mogłoby doprowadzić do zbrodni, a naszym celem jest wytypowanie mordercy. Wszak dedukcja musi być czysto psychologiczna, ale nie powinno to zmniejszyć zainteresowania, ponieważ najciekawszy jest umysł mordercy.

Po początkowym szybkim tempie akcji oraz rozwoju wydarzeń, w połowie powieści obserwujemy stopniowe spowolnienie wydarzeń. Fabuła może wydawać się dosyć mozolna, ale jest to rzecz zrozumiała, że tylko w spokoju można poznać wszelkie fakty. W miarę zbliżania się do końca powieści, fabuła znów nabiera zawrotnego tempa. W „Kartach na stół” pierwsze skrzypce w rozwiązaniu zagadki odgrywa Herkules Poirot. Oczywiście mamy całą plejadę jego typowych zachowań, czyli dosyć dziwne pytania, baczna obserwacja, zastawianie pułapek logicznych, dedukcja psychologiczna. Jeśli chcielibyśmy zaobserwować belgijskiego detektywa w „żywiole” powieść ta byłaby świetnym przykładem. Właśnie dzięki niemu uzyskany jest pod koniec element zaskoczenia,

Zbliżając się do końca powieści autorka zaczyna powoli kluczyć. Podejrzenia padają z jednej osoby na drugą. Nawet udało się jej parę dosyć ciekawych zwrotów akcji. Jednocześnie interesująca jest manipulacja …. czytelnikami. Autorka specjalnie kieruje tok rozumowania na daną osobę (mamy nawet do czynienia z przyznaniem się do winy), ale jak wiemy w jej powieściach nie ma łatwych rozwiązań. Odnośnie samego zakończenia można rzec, że jest na poły zaskakujące. W przypadku osób, które nie „obstawiły” tej postaci, owszem mamy element zaskoczenia, a przypadku tych co obstawili, no cóż. Chociaż element, który potwierdził w słusznym przekonaniu Herkulesa Poirota, powinien być wyłapany przez uważnego czytelnika. W pewien sposób jedną z ról w powieści pełni brydż. Czasami autorka zbyt dokładnie podaje schemat rozgrywki podejrzanych osób, który dla osób nie znających zasad tej gry może być nie zrozumiały. Jednakże zapiski brydżowe, a zwłaszcza ich element psychologiczny zostały klarownie objaśnione prze Herkulesa Poirota w finale.

Podsumowując, dosyć interesująca powieść, podchodząca w nie co odmienny sposób do typowania podejrzanego. Większy akcent położony na aspekt dedukcji psychologicznej niż element zaskoczenia, chociaż nie zabrakło kilku interesujących zwrotów akcji. Cóż drodzy czytelnicy, pozostaje mi napisać – obstawiajcie, obstawiajcie …

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Daisy Miller i inne opowiadania

Henry James jeden z prekursorów literatury psychologicznej, kosmopolita, anglofil, samotnik, znawca ludzkiej psychiki i wielki samotnik, który s...

zgłoś błąd zgłoś błąd