Noc i ciemność

Tłumaczenie: Anna Mencwel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,95 (676 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
73
8
101
7
205
6
123
5
72
4
22
3
23
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Endless night
data wydania
ISBN
83-7023-981-1
liczba stron
200
słowa kluczowe
powieść, sensacja, kryminał
język
polski
dodała
dona

Oto jeszcze jedna znakomita książka, w której autorka przedstawiła perypetie bohaterów w nowym, zaskakującym ujęciu. Wszystko zaczęło się od złowieszczej wróżby starej Cyganki. Michael Rogers, prosty chłopak, zawsze miał wielkie ambicje: marzył o bogatej, pięknej żonie, wspaniałym domui zakosztowaniu wszelkich uroków życia. Udało mu się te marzenia zrealizować, ale cygańska pzrepowiednia w...

Oto jeszcze jedna znakomita książka, w której autorka przedstawiła perypetie bohaterów w nowym, zaskakującym ujęciu.
Wszystko zaczęło się od złowieszczej wróżby starej Cyganki. Michael Rogers, prosty chłopak, zawsze miał wielkie ambicje: marzył o bogatej, pięknej żonie, wspaniałym domui zakosztowaniu wszelkich uroków życia. Udało mu się te marzenia zrealizować, ale cygańska pzrepowiednia w nieoczekiwany sposób odmienia jego życie.
Kolejna powieść mistrzyni kryminału, której książki, tłumaczone na wiele języków, osiągnęły nakład ponad 100 mln egzemplarzy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 778
tikichomiktaki | 2012-03-08
Na półkach: Przeczytane

Agatha Christie? Któż jej nie zna. Jeśli nie z przeczytanych "własnoocznie" powieści, to przynajmniej ze słyszenia. Mój przypadek należał do tych drugich tj dużo o niej słyszałam, lecz jakoś z czytaniem było mi nie po drodze. Postanowiłam to zmienić i przez zupełny przypadek, jak się później dowiedziałam, mój wybór padł na dość nietypową jak na tę autorkę, pozycję. Zachęcona dodatkowo pozytywnymi opiniami, pojawiającymi się tu i ówdzie, bez zbędnej zwłoki zabrałam się za czytanie.

Hmm... Narracja pierwszoosobowa. Muszę Wam powiedzieć, że często drażni mnie w powieściach, ponieważ mam nieodparte wrażenie jednowymiarowości, a chomiki lubią mieć szeroki ogląd sytuacji i zamykanie się w wizji głównego bohatera często pozostawia znaczny niedosyt i zakłóca im odbiór sytuacji. Specjalnie używam słowa "często", a nie "zawsze", ponieważ zdarzają się wyjątki. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że "Noc i ciemność" do takowych nie należy...

Ponieważ zwyczajnie nie chcę mi się wysilać nad parafrazą fabuły, pozwolę sobie przytoczyć opis wydawcy: "(...) Wszystko zaczęło się od złowieszczej wróżby starej Cyganki. Michael Rogers, to prosty chłopak, zawsze miał wielkie ambicje: marzył o bogatej, pięknej żonie, wspaniałym domu i zakosztowaniu wszelkich uroków życia. Udało mu się te marzenia zrealizować, ale cygańska przepowiednia w nieoczekiwany sposób odmienia jego życie (...)" Czy aby jednak na pewno ta cygańska przepowiednia odmieniła jego życie? Polemizowałabym. Powiedziałabym bardziej, że to wybory głównego bohatera zdeterminowały jego losy, a nie jakakolwiek przepowiednia...

Czytając opinie czytelników na temat tej pozycji zetknęłam się ze zwrotami typu "znakomite studium psychologiczne", "to nie jest tylko zwykły kryminał, to coś więcej", "zaskakujące zakończenie"... bla, bla, bla. Wiecie jak to wyglądało z mojej chomiczej perspektywy? Przede wszystkim nuda... Książka zaczyna się jak przeciętna powieść obyczajowa, przy czym dostajemy mnóstwo zbędnych, nudnych i nieciekawych informacji. Fabuła wlecze się niemiłosiernie, by nabrać tempa dopiero w końcowej części. Owo ożywienie spowodowane jest śmiercią - w końcu coś się zaczyna dziać! Niestety jest już za późno na uratowanie czegokolwiek. Fabuła rozwiązuje się, a my dostajemy zakończenie, które co prawda jest może i zaskakujące, ale w moim odczuciu totalnie nie pasuje do reszty. Myślę, że jest to głównie spowodowane właśnie ową, wspomnianą przeze mnie już wcześniej, narracją pierwszoosobową. Główny bohater dostarcza nam bowiem tylko tych informacji, na które ma akurat ochotę. Przedstawia swoją wersję zdarzeń, subiektywną - to oczywistość nr jeden. Dalej - być może urojoną, chorą, przekłamaną, czego czytając nie wiemy i nie możemy stwierdzić... Na pewno jednak w jakimś stopniu skażoną i wypaczoną przez punkt widzenia konkretnej jednostki. W ten sposób, gdy następuje rozwiązanie fabuły, jesteśmy (a przynajmniej ja byłam) nie tyle zaskoczeni, co w pewien sposób zniesmaczeni i oszukani. Nie ma w tym jednak żadnych pozytywnych emocji. Mogę śmiało powiedzieć, że powieści skonstruowane w ten sposób raczej do mnie nie przemawiają, a przynajmniej nie ta i to jeszcze przedstawiona w taki sposób.

http://kronikachomika.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom Węży

Z deszczu pod wielgachną rynnę... To idealne określenie tego, co przeżyła Alicja. Od lat maltretowana psychicznie i poniżana przez męża - byłego polic...

zgłoś błąd zgłoś błąd