Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skonsumowani. Jak rynek psuje dzieci, infantylizuje dorosłych i połyka obywateli

Tłumaczenie: Hanna Jankowska
Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
6,9 (69 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
9
7
28
6
10
5
8
4
3
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Con$umed : how markets corrupt children, infantilize adults, and swallow citizens whole
data wydania
ISBN
9788374953221
liczba stron
530
język
polski
dodał
Kubala

Kwiecień 2008 - Benjamin Barber przygląda się światu "stotalizowanemu" przez rynek i z niepokojem obserwuje, że w pogoni za zyskiem współczesne gospodarki krajów rozwiniętych coraz bardziej koncentrują się nie tyle na zaspokajaniu potrzeb, ile na ich stwarzaniu. Krytykuje manipulacje, którym poddawani...

 

Brak materiałów.
książek: 69
Łukasz | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka ukazująca jak rynek stara się skolonizować każdą jedną sekundę naszego życia, każdy jego aspekt oraz wymiar. Rynek wmawia nam poprzez reklamę, że czegokolwiek byśmy nie robili, zawsze powinien nam towarzyszyć jakiś produkt. Boli Cię głowa ? Nie czekaj aż przejdzie, nie kładź się spać, weź tabletkę i oddaj się konsumpcji. Chcesz pobiegać ? Buty reebok, nike czy adidas wydają się niezbędne... Autor nie jest skrajnym przeciwnikiem rynku wręcz przeciwnie ale nie w takiej formie jak widzimy to teraz. Liczne są porównania do kapitalizmu sprzed wielu lat gdy rynek zaspokajał realne potrzeby. Teraz rynek fabrykuje potrzeby żeby mógł nadal prosperować w tej formie. Autor kpi z przypisywania markom, produktom konotacji emocjonalnych. Nie trudno zauważyć tego w reklamach, w których najczęściej w ogóle nie mówi się o walorach użytkowych reklamowanego produktu tylko o emocjach, uczuciach. Bardzo zapadła mi pod tym względem reklama samochodów marki jeep ostatnimi czasy, w których to nie ma ani jednego słowa o jakichkolwiek kwestiach technicznych. Jest za to tylko granie na emocjach odbiorcy i na pożądaniu. Posiadacz jeepa przestawiany jest jako osoba niezależna, nie myśląca schematycznie, nie poruszająca się utartymi szlakami. Jakże prawdziwe i tragiczne zarazem jest w tym kontekście stwierdzenie "Jesteś tym co kupujesz". Chcesz być postrzegany jako osoba niezależna, bezkompromisowa ? Kup samochód marki JEEP! Nie ważne, że nie jesteś taką osobą marketerzy zadbali poprzez kampanie marketingową o to żeby właściciel jeepa był właśnie tak postrzegany. Jest niesamowite, że coraz bardziej druga osoba jest postrzegana przez pryzmat tego co kupuje a nie tego jakiej jest płci, narodowości, wyznania czy tego jakie ma poglądy na życie... Powiem szczerze, że czytając książkę czasami ciężko mi było odnieść to o czym pisał autor do naszej polskiej rzeczywistości ale to dlatego, że jesteśmy jednak dopiero nieco ponad 20 lat gospodarką rynkową i nie jesteśmy tak "skonsumowani" jak amerykanie. Niemniej jednak widząc na dzień dzisiejszy nastolatków w galeriach podniecających się wszelkiego rodzaju brandami i sprawiających wrażenie że są tym kupują jestem pełen obaw. Żeby było jasne nie jestem jakimś staruchem, który wychował sie w PRLu :) Mam 22 lata i lubię zakupy, samochody ale staram się jakoś na to wszystko trzeźwym okiem spoglądać a zakupy nie są na pewno moim sposobem na zabijanie nudy, odstresowanie się lub poprawę humoru. Jeszcze raz polecam książkę :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik III. Kant

Co cóż. Tom pierwszy rzucał na kolana, w tomie drugim krew szła oczami a to wszystko okraszone było nutką specyficznego humoru, który stawiał nas w od...

zgłoś błąd zgłoś błąd