Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmierzch

Tłumaczenie: Joanna Urban
Cykl: Zmierzch (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,15 (37567 ocen i 3508 opinii) Zobacz oceny
10
3 435
9
3 377
8
3 577
7
7 166
6
6 543
5
5 144
4
2 469
3
2 812
2
1 140
1
1 904
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Twilight
data wydania
ISBN
9788324589159
liczba stron
416
język
polski
dodała
Becky

Inne wydania

Pierwsza część bestsellerowej sagi "Zmierzch". Siedemnastoletnia Isabella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i...

Pierwsza część bestsellerowej sagi "Zmierzch".

Siedemnastoletnia Isabella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze...

Saga "Zmierzch" jest światowym fenomenem. Książki z tego cyklu zostały sprzedane w ponad 53 milionach egzemplarzy! W 2008 r. powieść została sfilmowana, a już wkrótce na ekranach kin ekranizacje kolejnych części sagi.

 

źródło opisu: http://www.najlepszyprezent.pl

źródło okładki: http://www.najlepszyprezent.pl

pokaż więcej

książek: 331
Nessie | 2015-02-14
Na półkach: Czytane wielokrotnie
Przeczytana: 10 grudnia 2014

Kiedyś byłam pewna tego, że nie odważę się zrecenzować sagi Zmierzch. Wydawało mi się, że nie będę umiała tego zrobić, gdyż jestem z nią dosyć silnie związana. Przecież to właśnie od "Zmierzchu" zaczęłam swoją przygodę czytelniczą, poznałam w międzyczasie wiele niesamowitych historii i w końcu stałam się osobą, którą jestem teraz. Ale kiedy zaczęłam czytać zauważyłam, że to, co wydawało się dla mnie tak trudne, nie będzie dla mnie problemem. Zrecenzowanie tej powieści nie okazało się dla mnie trudniejsze niż w innych przypadkach :)

Kiedy kończymy czytać książkę, która porusza nas i swoją historią nas zachwyca, staramy się zapamiętać z niej jak najwięcej szczegółów. Ale z biegiem czasu nasze uczucia się zacierają, aż w końcu możemy sobie tylko przypomnieć ogólne wrażenia, jakie nam towarzyszyły podczas czytania. Czy pamiętamy język i styl jakim posługuje się autor? Oczywiście, że nie! Stąd moje zdziwienie, kiedy zaczęłam czytać pierwszy rozdział "Zmierzchu", który w mojej pamięci był jedną z lepszych książek jakie przeczytałam. Otóż przeraziłam się językiem. No może nie tak dosłownie :) Ale prawdą jest to wszystko, co inni piszą i mówią na temat 'nędznego języka'. Ciekawe, że wcześniej tego nie zauważyłam... Przeczytałam już wiele książek i zaczynam większą uwagę zwracać na styl i ogólnie słowo. A w "Zmierzchu" nie ma tak naprawdę ani barwnych zdań, ani wyśmienitych dialogów. Owszem, autorka stara się to osiągnąć, ale z dosyć marnym skutkiem: metafory są czasami tak 'wyszukane', że aż śmieszne, a rozmowy bohaterów dosyć błahe i często nieskładne. Czasami miałam wrażenie jakby Stephenie Meyer starała się naśladować styl nastolatków: ich mowę, sposób porozumiewania się, myślenia. Ale po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że ona jednak niczego nie naśladuje.

Problemy Belli, o których po raz kolejny czytałam, nie były dla mnie tak ważne jak jeszcze pięć lat temu. Czy to możliwe, że aż tak się zmieniłam? :P Dążę do tego, że jeśli w tym momencie mojego życia pierwszy raz przeczytałabym tę sławną sagę pewnie nie dostałaby ode mnie takiej oceny, jaką jej dam w tej recenzji. Ale przeczytałam ją kiedy wszystko, co poruszono w tej powieści, idealnie wpasowało się w moje wymagania. Skoro jest to książka dla nastolatków, zastanawia mnie tylko, czemu czytają ją osoby dorosłe, których tak naprawdę nie dotyczy, a którzy wystawiają jej negatywne opinie. Według mnie każdy może czytać co mu się żywnie podoba, grunt to nie przesadzać z krytyką. Sama w tej recenzji krytykuję "Zmierzch", ale nie ma to wpływu na moją końcową ocenę. Podsumowując ten akapit stwierdzam, że to, co przeciwnicy pani Meyer piszą o jej debiutanckiej serii jest najprawdziwszą prawdą. Ale grupie wiekowej, do której jest skierowana ta saga, nie przeszkadza w niej prawie nic. To dlatego autorka osiągnęła taki sukces. Ja zaś, mimo że widzę wszystko wyraźniej, jestem w gronie osób, które "Zmierzch" traktują jako coś wyjątkowego w swojej biblioteczce.

Powracając do tego o czym pisałam wcześniej, zastanawiam się dlaczego znów dałam się w to wciągnąć. Bo styl i język mnie nie zachwycił, problematyka mnie już nie obejmowała, a pomysł na wampiry w stylu Edwarda Cullena, chociaż kiedyś tak genialny, teraz wydaje mi się już nieco śmieszny. Jednak gdzieś w połowie mojego ponownego poznawania lektury, wpadłam jak śliwka w kompot. Fabuła mnie porwała, losy bohaterów przejęły, a tragizm sytuacji na nowo rozbudził dawne emocje. Może nie zmieniłam się aż tak bardzo.

Zdaję sobie sprawę z tego, że ta recenzja tak naprawdę nie jest taka jakie zwykle piszę. Jest to raczej zbiór moich refleksji i przemyśleń po tym, jak ponownie przeczytałam powieść, która zaistniała w moim życiu. Czy "Zmierzch" jest najlepszą książką jaką kiedykolwiek przeczytałam? Oczywiście, że nie! Poznałam wiele lepszych historii i bardzo mnie to cieszy. Zmieniam się, rozwijam, mam własne zdanie na jakiś temat. Ale to nie znaczy, że nie mam pewnego sentymentu do "Zmierzchu". Przestałam się wstydzić tego, że znam fabułę całej serii (był moment kiedy się tego wstydziłam :D) i za pomocą opowieści Stephenie Meyer zachęcam innych do czytania. Skoro ja się dzięki nie wciągnęłam, to czemu inni mieliby tego nie zrobić? :) Oceniam na 4,5/6 (bo następne części są lepsze).

kolorowaksiazka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy do młodego pisarza

Doskonała forma na przekazanie swojej wiedzy i doświadczeń z pisaniem przekazana człowiekowi o to aby pomóc mu zrozumieć istotę pisania.

zgłoś błąd zgłoś błąd