Demon i panna Prym

Wydawnictwo: Drzewo Babel
5,93 (6099 ocen i 256 opinii) Zobacz oceny
10
191
9
398
8
450
7
1 357
6
1 346
5
1 240
4
363
3
481
2
107
1
166
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
O Demônio e a Senhorita Prym
data wydania
ISBN
8391723941
liczba stron
208
słowa kluczowe
opowieść, wspomnienie
język
polski
dodała
dona

Pewnego dnia do Viscos, małego miasteczka w Pirenejach przybywa tajemniczy nieznajomy. Jego niepokojąca obecność sprawia, że tutejsi mieszkańcy, prowadzący dotąd spokojne, uczciwe, wypełnione pracą życie, w ciągu niespełna tygodnia muszą wybrać pomiędzy Dobrem i Złem. „Demon i panna Prym” to opowieść o odwiecznej walce, którą toczy w nas światło i ciemność, anioły i demony, dobro i zło a...

Pewnego dnia do Viscos, małego miasteczka w Pirenejach przybywa tajemniczy nieznajomy. Jego niepokojąca obecność sprawia, że tutejsi mieszkańcy, prowadzący dotąd spokojne, uczciwe, wypełnione pracą życie, w ciągu niespełna tygodnia muszą wybrać pomiędzy Dobrem i Złem.

„Demon i panna Prym” to opowieść o odwiecznej walce, którą toczy w nas światło i ciemność, anioły i demony, dobro i zło a także refleksja nad wolnością wyboru swojej własnej ścieżki, wolnością, którą ma każdy z nas, w każdej chwili życia...

 

źródło opisu: www.drzewobabel.pl

źródło okładki: www.drzewobabel.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3034
FannyBrawne | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane

Coelho zaczęłam czytać za namową bibliotekarki z mojej szkolnej biblioteki. Początkowo miałam do niego mieszane uczucia, ponieważ czytałam bardzo dużo niepochlebnych opinii o jego dziełach. Ale zaryzykowałam i mam za sobą jego piątą książkę. I po raz kolejny pan Coelho mnie nie rozczarował. Cóż, widać taka jestem, albo trafiam na jego najlepsze książki.

Miasteczko Valcos było niegdyś domem rozbójników i morderców, ale te czasy dawno minęły. Obecnie żyją w nim sami uczciwi i pracowici ludzie. Jednak wszystko zmienia przybycie tajemniczego nieznajomego, który przedstawia się jako Carlos. Kilka lat temu mężczyzna doświadczył ogromnej tragedii w wyniku której stracił wiarę w dobroć ludzi. Teraz chce się przekonać, czy ludzie naprawdę są źli, czy może drzemie w nich odrobina dobra. Jego uwagę zwraca młoda kelnerka Chantal, która chce wyrwać się z miasteczka, ale nie ma na to odwagi. Carlos prosi ją, by oznajmiła mieszkańcom Valcos jego propozycję - jeśli w ciągu tygodnia w miasteczku dojdzie do morderstwa, mieszkańcy otrzymają złoto. Chantal długo bije się z myślami i nie chce poinformować mieszkańców o planach nieznajomego, ale w końcu zgadza się.

Pozostałe powieści Paula Coelho, które czytałam(z wyjątkiem ,,Zwycięzca jest sam") opowiadały o tym, że warto spełniać marzenia i można osiągnąć wszystko, jeśli się bardzo chce. Natomiast ,,Demon i panna Prym" opowiada o różnicach między dobrem i zła, ale też o tym, że w każdym człowieku tkwi jedno i drugie. Początkowo bardzo wkurzało mnie przekonanie Carlosa, że jeśli jeden człowiek zdecyduje się na morderstwo, to on pozna prawdę o całej ludzkiej naturze. Moim zdaniem każdy człowiek jest inny, jedni są dobrzy, a drudzy źli, a uogólniania są krzywdzące. Jednak sama filozofia powieści mnie przekonała. Bohaterowie to zwykli, niczym niewyróżniający się ludzie. Nie są przesadnie szlachetni, ale żyją uczciwie i nikomu nie życzą źle. Jednak pojawienie się Carlosa zmienia ich życie. Początkowo wzdrygają się na samą myśl o tym, że mogliby komuś odebrać życie, ale potem zaczynają się przekonywać, że przecież to tylko jedna osoba, a pieniądze przydadzą się dla miasta. Nagle całe ich życie zaczyna krążyć wokół propozycji Carlosa. Podczas czytania zastanawiałam się, jak na taką propozycję zareagowaliby ludzie z mojego otoczenia. Ale chyba wolę nie wiedzieć. Mimo wszystko, nikt nie jest doskonały i każdy ma chwile słabości, które mogą kosztować go wszystko.

O tym właśnie opowiada ta książka. O tym, że każdy człowiek ma w sobie dobro i zło. Wszystko zależy jedynie od okoliczności. Każdy może być szlachetny i wspaniałomyślny, dopóki nie pojawi się pokusa. Wtedy człowiek musi wybrać, czy jej ulec, czy zachować czystość sumienia. I tylko to nim świadczy. Jednocześnie Coelho zdaje się mówić, że nie wolno nikogo potępiać, bo wszyscy jesteśmy tacy sami, ale wybieramy inne drogi.

Muszę przyznać, że zafascynowała mnie postać Carlosa, który bardzo przypominał Igora z ,,Zwycięzca jest sam". On również doznał niepowodzeń i tragedii, które zmieniły go na zawsze i sprawiły, że zatracił samego siebie. Nieznajomy był niegdyś szczęśliwym, uczciwym człowiekiem, ale strata bliskich zmieniła go w kogoś zupełnie innego i sprawiła, że znalazł się pod władzą demona. Bardzo ciekawa jest również Chantal. Dziewczyna nie jest altruistką, nie chce morderstwa, ale już kradzież pieniędzy nieznajomego nie wydaje się jej taka zła, tym bardziej, że uważa go za nienormalnego. Całe jej życie jest pogonią za czymś nieosiągalnym, a zarazem brakiem odwagi przed osiągnięciem swojego celu. Jednak to ona jako jedyna do końca zachowuje sumienie i zimną krew. Rozmowy między głównymi bohaterami bardzo mi się podobały, ich relacja była interesująca, bo oboje uważali się za lepszych od drugiej osoby, a zarazem zaczynali czuć do siebie szacunek i imponować sobie. Spodobało mi się też przedstawienie postaci Berty, starszej pani i niejako mentorki Chantal i księdza, który jest rozdarty między swoim powołaniem a ludzką naturą.

Paulo Coelho to pisarz specyficzny, który nie każdemu może się podobać. Ja jednak na razie jestem zadowolona z jego książek i myślę, że będę kontynuować przygodę z tych pisarzem. Ale nie uważam, że jego przemyślenia są jakieś odkrywcze i nie traktuję ich jako prawdy objawionej.

,,Kto w kochaniu spodziewa się wzajemności, traci tylko czas."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Taniec wdowca

"Przeniosłem wzrok na niebieskiego cougara, gdzie wąska smużka dymu nadal wydobywała się przez okno tuż obok głowy panny Kearnes... Ogarnęło mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd