Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tańczący z wilkami

Tłumaczenie: Wojciech Surman
Wydawnictwo: Aramis
7,29 (500 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
51
8
98
7
176
6
78
5
36
4
5
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dances With Wolves
data wydania
liczba stron
330
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Grażyna

Film oparty na tej powieści rzucił na kolana Amerykańską Akademię Filmową, zdobywając 7 Oskarów! Wraz z książką Michaela Blake'a rozpoczął się wielki renesans ginącego gatunku literackiego - westernu. Znajdziesz w niej to, co w powieściach z Dzikiego Zachodu najlepsze, a ponadto zaskoczy cię ona swoim bogactwem. To wiele książek w jednej książce! Jeśli pasjonują cię powieści przygodowe -...

Film oparty na tej powieści rzucił na kolana Amerykańską Akademię Filmową, zdobywając 7 Oskarów!
Wraz z książką Michaela Blake'a rozpoczął się wielki renesans ginącego gatunku literackiego - westernu. Znajdziesz w niej to, co w powieściach z Dzikiego Zachodu najlepsze, a ponadto zaskoczy cię ona swoim bogactwem.
To wiele książek w jednej książce!
Jeśli pasjonują cię powieści przygodowe - przeczytaj Tańczacego z wilkami!
Jeśli wzruszają cię historie miłości - przeczytaj Tańczącego z wilkami!
Jeśli chcesz poznać prawdziwą historię podboju Zachodu - przeczytaj Tańczącego z wilkami!
Przeczytaj Tańczacego z wilkami, a wrócisz do tej książki jeszcze nie jeden raz.

 

źródło opisu: Aramis, 1991

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 936
Alannada | 2011-09-25
Na półkach: Przeczytane

Jako podlotek miałam dość ciekawy gust czytelniczy. Prócz Musierewiczowej, Rodziewiczówny i Montgomery (co było dość normalne dla dziewczynki zaczytywałam się książkami Nienackiego i nie raz zachodziłam do domowej biblioteczki po książki przygodowe, które mój tata czytał w młodości. To z tamtych czasów pochodzi moja sympatia do książek opowiadających o czasach kolonizacji Ameryki. Jakiś czas temu postanowiłam sobie przeczytać Tańczącego z wilkami i ostatnio to życzenie spełniłam.

Powieść w Polsce ukazała się po raz pierwszy w 1991 roku nakładem wydawnictwa ARAMIS.

Porucznik John J. Dunbar dostał przydział w najbardziej wysuniętym na zachód forcie na prerii. Pełen nadziei i pozytywnych myśli. W tym samym czasie, kiedy on podróżował ku nowej placówce, jej załoga - przygłodzona i zdziesiątkowana, bez ukradzionych przez Indian koni - wywędrowała do najbliższego fortu. Na bezkresnej równinie obie grupy rozminęły się. I kiedy porucznik Dunbar pozostał w opustoszałym forcie aby wyjaśnić brak załogi i stan budynków, jego niedoszli kompani zameldowali się u władz, które postanowiły na razie porzucić fort.

W ten sposób porucznik Dunbar został sam na prerii, bez żadnego wsparcia i z ograniczonym zapasem jedzenia.

Młody człowiek, prócz systematycznego prowadzenia dziennika, zajął się sprzątaniem i naprawianiem swego nowego habitatu. Przez długi czas jego jedynym towarzyszem był samotny wilk, którego nazwał Dwie Skarpety.

Jednak ten stan nie trwał zbyt długo, gdyż była wiosna i Komancze założyli swój letni obóz dosłownie rzut kamieniem od fortu. Zarówno oni jak i porucznik stanęli przed trudną decyzją "Co z tym fantem zrobić?". Indianie zaczęli od próby ukradzenia białemu konia, lecz wredna bestia zawsze im uciekała.

Wierzgający Ptak, szaman hordy, zobaczył w przyjaźnie nastawionym białym możliwość poznania jego rasy. Postanowił więc poszukać z nim wspólnego języka - co przyniosło dość niespodziewane skutki.

Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Kiedy zaczęłam ją czytać bałam się, że zanudzi mnie potok opisów, lecz szybko zauważyłam, że styl pisania autora - niespieszny, dokładny i bardzo plastyczny - wciągnął mnie bez reszty, a akcja coraz bardziej postępuje do przodu i się rozbudowuje. Porucznik Dunbar i jego nowi znajomi szybko podbili moje serce.

Autor nie tylko opisuje sposób postępowania i tradycje indian, poszerza obraz plemienia Komanczów ukazując nam jak poszczególni przedstawiciele hordy myśleli. Szczególnie dużo miejsca poświęca szamanowi, lecz nie zapomina o wojownikach i kobietach.

Wewnętrzna przemiana porucznika, białego, który zafascynowany stylem życia dzikich Indian chciał poznać bliżej ich kulturę, także jest fascynująca. Dunbar odnajduje w zapomnianym forcie na prerii swoją drogę i swoje szczęście.

Większość z nas zna pewnie tę opowieść z telewizji, bo nakręcono na podstawie książki film, ale ja sama uważam, że powieść jest dużo lepsza. Polecam ją zatem gorąco każdemu czytelnikowi - temu większemu i temu mniejszemu.



(http://luincaerherbata.blogspot.com/2011/09/96-tanczacy-z-wilkami-michael-blake.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A ja żem jej powiedziała...

Hm hm. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, choć ja znalazałam tylko trochę. Nie są to prawdy objawione, ale przedstawione w zabawny sposób mają większą...

zgłoś błąd zgłoś błąd