Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Wydawnictwo: Wydawnictwo LTW
7,75 (763 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
148
8
212
7
198
6
78
5
26
4
9
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388736971
liczba stron
299
język
polski
dodała
Jola_St

Inne wydania

"Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" to nie tylko zbeletryzowany dokument przemytniczo-przestępczych środowisk polsko-sowieckiego pogranicza z lat dwudziestych. To także - a może przede wszystkim - kreacja świata wartości prostych, uczuć gwałtownych i czystych, świata, który jego bohaterom zdaje się pełniejszy, głębszy, prawdziwszy i... moralnie jaśniejszy od świata normalnego.

 

źródło opisu: Posłowie - wydanie Świat Książki, 1994

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-03-06
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: marzec 2013

Historia niezbyt łaskawie obeszła się z tą książką, która przed wojną odniosła wielki sukces w kraju i zagranicą, mimo tego, że jej pierwsze wydanie z 1937 roku zostało bezmyślnie okrojone przez wydawcę, wbrew intencjom samego autora. Egzemplarz książki, którą posiadam powstał na podstawie przekładu włoskiego z 1946 roku, który Sergiusz Piasecki ponownie opracował, nanosząc ponad siedem tysięcy poprawek. Oryginalny rękopis powieści (napisany w więzieniu) zaginął w czasie wojny, co jest ogromną stratą dla polskiej literatury i wiele bym dał, aby móc przeczytać tą książkę w jej pierwotnej formie. A tak dostajemy do ręki wersję nieco przerobioną, (co prawda ręką samego pisarza), która jednak nie jest wolna od pewnych wpadek stylistycznych. Na szczęście zdarzają się one bardzo rzadko i czytelnik szybko o nich zapomina, pochłonięty bez reszty fabułą książki. A fabuła ta, choć wydaje się z pozoru bardzo prosta, jest niczym wir morski, który wciąga nas coraz głębiej, nie pozwalając oderwać się od lektury. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” to książka o przemytnikach na polsko sowieckim pograniczu w latach dwudziestych, dla których kontrabanda stała się sposobem na życie. W świecie opisanym przez Piaseckiego narodowość nie miała żadnego znaczenia, są Polacy, Białorusini i Żydzi, z których wielu miało po sowieckiej stronie swoich krewnych. Ważniejsze było, kto jest „żaganem”, a kto „szpaniugą”. Tutaj chciałbym się na chwilę zatrzymać przy języku powieści, który zasługuje na osobny komentarz. Ponieważ akcja książki rozgrywa się w półświatku, autor raz po raz raczy nas językowymi wstawkami ze świata przemytników, które nadają dialogom autentyczności. Tak więc „żagani” „fartowali” przez granicę towar, „tabłując” go na plecach, za co „gudłaj” odpalał im trzydzieści „guzików” za każdy „nosek”. W czasie nocnych wypadów „bratwa” nie raz musiała „plitować” przed „masałkami”, bo łatwo było „zasypać się”, albo nawet oberwać z „maszyny” i „kojtnąć”. A po skończonej robocie chłopacy „kierzyli” do upadłego, grali w „styrki” a miejscowe „szmary” chętnie obdarzały ich swymi wdziękami. Wiadomo, jest „sarmak”, to są i „maruchy” a zresztą która by odmówiła „fartownemu” chłopakowi, nawet jeśli jest „wystawny”? Dla osób, które (w przeciwieństwie do autora) nigdy nie zaznały więziennego życia, na końcu książki dołączono słowniczek, który oprócz tego, że pozwala zrozumieć niektóre zwroty, uświadamia nam także, ile słów z języka półświatka weszło na stałe do współczesnej polszczyzny (np. „bulić”, „dybać”, „szamać”). A najlepszą zachętą do przeczytania powieści niech będą słowa Sergiusza Piaseckiego zawarte we wstępie: „Dając tę książkę czytelnikom polskim – dla których ją napisałem –chcę zwrócić ich uwagę na magię powieści. Utrwaliła życie nieznane, intensywne, ciekawe, które zaginęłoby na zawsze, gdyby nie mózg i uczucia autora, który je obserwował” Reasumując: świetna i wzruszająca książka o męskiej przyjaźni i ludziach, którzy mieli odwagę żyć według własnych reguł, nie bojąc się płacić za to najwyższej ceny. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projekt mąż

Nie potrafiłam wgryźć się w tę książkę. Kiki,główna bohaterka,to młoda matka samotnie wychowujaca dziecko i jak każdy człowiek nie umie być sama. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd