Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Z szynką raz!

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,67 (1008 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
186
8
291
7
272
6
108
5
44
4
6
3
8
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ham on Rye
data wydania
ISBN
8388459031
liczba stron
388
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Esme

Z szynką raz! to przejmująca opowieść o dzieciństwie i młodzieńczych latach autora, ukazująca, jak biedny, ale wrażliwy i ambitny chłopak, na przekór despotycznemu ojcu i presji zgnuśniałego otoczenia, walczy o prawo do podążania własną drogą.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

Brak materiałów.
książek: 843
czytankianki | 2014-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014

Bukowskiego najlepiej czytać w oryginale. Doskonale widać wtedy lakoniczność i precyzyjność jego stylu, który przy całej powściągliwości potrafi rozłożyć czytelniana łopatki. W wersji angielskiej nie rażą nawet przekleństwa, wszystko wydaje się być na miejscu, jak należy. Być może dlatego jego książki czyta się płynnie i bez znużenia; może także dlatego, że Bukowski nic nie udaje, bo pisze własnym życiem.

Tak jest również w przypadku Ham on Rye (polski tytuł „Z szynką raz!”) czyli opowieścią o dzieciństwie i dojrzewaniu Chinaskiego. „Ścieżka kariery” przebiega jak u większości amerykańskich chłopaków: są chłopackie zabawy, napięte relacje z ojcem, mniej lub bardziej sensowni nauczyciele w szkole, jest też poczucie osamotnienia i nieprzystawania do reszty rówieśników. I potworne problemy z pryszczami, na które nie pomagają ani nowe odkrycia medyczne, ani modlitwy babki.

Bukowski może pisać o sporcie lub o pierwszej pracy i zawsze będzie interesująco. Albo przejmująco jak w opisie ostatniego lania, jakie sprawił mu ojciec, lub przerażająco jak w scenie osaczania kota przez sąsiadów. Opowieści Henry’ego bywają również zabawne – nie sposób nie uśmiechnąć się, czytając o podrywaniu matki kumpla czy o zajęciach z przysposobienia wojskowego. Mój ulubiony fragment to obrazek z czasów Wielkiego Kryzysu, pisarz daje tu lepsze wyobrażenie o zjawisku niż dziesiątki fachowych opracowań:

[...] Ludzie zaczęli chodzić na puste parcele i zbierać zielsko. Dowiedzieli się, że niektóre chwasty można gotować i jeść. Na pustych parcelach i na rogach ulic mężczyźni tłukli się pięściami. Wszyscy chodzili wkurzeni. Faceci palili tytoń Bull Durham i nie dawali sobie w kaszę dmuchać. Z kieszeni koszul zwisały im okrągłe metki z napisem „Bull Durham". Umieli jedną ręką zrobić skręta. Z facetem, któremu dyndała na piersi taka metka, lepiej było uważać. Co chwila słyszało się, jak ktoś mówi o drugiej albo trzeciej hipotece. Kiedyś wieczorem ojciec wrócił do domu ze złamaną ręką i podbitymi oczami. Matka pracowała gdzieś za nędzne grosze. Każdy chłopak w naszej dzielnicy miał jedną parę spodni na niedzielę i drugą do noszenia na co dzień. Buty się niszczyły, ale nie było nowych. W domach towarowych kupowało się za piętnaście czy dwadzieścia centów podeszwy i obcasy razem z klejem i przyklejało się je od spodu do zdartych butów. Rodzice Gene’a trzymali na podwórku za domem koguta i parę kur. Jak któraś kura się nie niosła, to ją zjadali. [...]

Między innymi dla takich właśnie opisów warto czytać Bukowskiego. Można się spierać, że także dla możliwości przyjrzenia się amerykańskiej obyczajowości i historii itp. itd. Bez wątpienia można. Najciekawsze jest chyba jednak to, jak zajmująco Bukowski pisze o szarej – a więc wydawałoby się nudnej – codzienności. Dla mnie jest zaklinaczem słowa, w tej powieści jego proza smakuje nawet bez szynki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dopóki życie trwa. Nowy sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85

Rewelacyjna druga część, pierwszej części :). Czytajcie i doceniajcie starość. Bo Was też może spotkać odrzucenie społeczne, a klub StaŻy jest bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd