Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ojcowie i dzieci

Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,76 (312 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
26
8
41
7
105
6
84
5
24
4
10
3
9
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Отцы и дети
data wydania
liczba stron
303
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Turgieniew przedstawił w Ojcach i dzieciach konflikt dwu generacji rosyjskiej inteligencji - pokolenie "zbędnych ludzi" (ojców) i "nowych ludzi" (dzieci). W utworze znajdziemy też wątki miłosne.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (671)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5945
allison | 2013-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2013

Przeczytałam tę powieść niespiesznie i z wielką przyjemnością, gdyż zainteresował mnie świat bohaterów, spodobały się styl i klimat - nieco senny, momentami jednak ożywiony burzliwymi wydarzeniami.

Autor skupił się przede wszystkim na relacjach łączących zaprzyjaźnionych młodych mężczyzn z ich rodzicami, ale to nie jedyne związki rodzinne, które poznajemy, mamy tu bowiem także mieszkających od dawna pod wspólnym dachem braci oraz ziemianina związanego z dużo młodszą kobietą z ludu.
Osobnym wątkiem są sercowe perypetie młodych przyjaciół, którzy początkowo kochają tę samą kobietę.

Turgieniew opisał losy kilku postaci, ale sporo miejsca poświęcił konfliktom międzypokoleniowym. Synowie wyznają inne poglądy niż ich ojcowie nie tylko dlatego, że są znacznie młodsi. Główną przyczyną nieporozumień jest inne wykształcenie, obracanie się w odmiennych środowiskach, czytanie zupełnie innych książek. Młodzi bardziej pozują na nihilistów czy buntowników niż faktycznie nimi są, co przez ich...

książek: 261
Konkwistadorrr | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2014

Po książkę tą sięgnąłem z dwóch powodów: Bardzo sobie cenię pisząc ogólnie XIX wieczną powieść realistyczną, generalnie epoka pozytywizmu (nie mylić z tamtą ideą, chodzi mi o to jakie wtedy powstawały wspaniałe powieści), a po drugie tematyka, którą sobie bardzo cenię. Co do szczegółu to z tamtej epoki kocham literaturę rosyjską.
W którymś momencie czytania "Ojcowie i dzieci" zacząłem się zastanawiać jakby się to czytało gdyby napisał to L. Tołstoj albo Dostojewski. Nie jestem jakimś super znawcą literatury, ale L. Tołstoja i Dostojewskiego trochę się kiedyś czytało, natomiast co do Turgieniewa to moja jego pierwsza książka. Na ten moment mogę napisać, że ci pierwsi wymienieni przeze mnie autorzy piękniej jednak pisali, co jednak nie znaczy, że Turgieniew to "lipa", to nie tak.
Takie tylko moje tu rozmyślania.
Co do omawianej tu książki to jest tu przedstawione zderzenie dwóch idei, które są sobie przeciwstawne - myśli romantyczna oraz właśnie owy "nihilizm" (warto...

książek: 103
Marek Krzystek | 2015-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2015

Najbardziej uderzyło mnie w tym opowiadaniu to, że czytając go nie czułem upływu czasu. Nie tylko mam na myśli czas poświęcony czytaniu, także to, że akcja jest prowadzona tak lekko i z wyczuciem, że wydaje się że mogłaby być napisana parę chwil temu. Z czego to wynika. Wspaniałe dialogi, pełne słów, a jednocześnie pełne niewypowiedzianych podtekstów, wzajemnych sympatii i antypatii nie mówionych wprost, ale wynikających z brzmienia zdań, przemilczeń i tematów, w których postacie starały się przekazać sobie swoje uczucia rozmawiając całkiem o czymś innym. Przykład? Finezyjny miłosny dialog Odincowej z Bazarowem który żadnym miłosnym dialogiem nie był, w którym oboje bali się oświadczyć sobie, to co do siebie naprawdę czują.
Sama historia jest zanurzona mocno w połowie XIX wieku, mamy teraz całkiem inne problemy, ale oczywiście uczucia pozostały te same. I brak odwagi by je wypowiedzieć. Często. A jak wygląda to w opowiadaniu, to trzeba go sobie przeczytać.

książek: 518
Sławek Jurusik | 2012-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2012

Starcie pokoleń



Poglądy, niczym moda, zmieniały się raz po raz, wraz z każdą kolejną epoką dostarczając powodów do licznych słownych batalii pomiędzy wyznawcami starych idei i nosicielami świeżych, które zazwyczaj reprezentowane były przez energicznych, błyskotliwych i młodych bohaterów. Kontrast ten świetnie oddaje twórczość Iwana Turgieniewa, w szczególności jego najgłośniejsza powieść, „Ojcowie i dzieci”.



Tekst skupia się na losach dwójki przyjaciół, Arkadiusza Kirsanowa i Eugeniusza Wasiliewicza, którzy po latach powracają w rodzinne strony, by odwiedzić krewnych. Już po kilku stronach w oczy rzucają się jaskrawe różnice, dotyczące odmiennych poglądów dwójki młodych ludzi w stosunku do starszyzny, czego główną przyczyną jest wpływ nihilistycznych poglądów Eugeniusza na swego towarzysza. Podczas kolejnych rozmów z ojcem i wujem przyjaciela młody Rosjanin broni swojego stanowiska, odrzucając hołubione przez starszych wartości, takie jak rodzina, miłość czy wiara. Liczy się...

książek: 364
Sebastian | 2011-08-08
Na półkach: Przeczytane

Utwór o odwiecznym konflikcie ojców i dzieci, przjeawiającym się tutaj w odmiennych poglądach syna Arkadija Kirsanowa, będącego pod wpływem dominujacej osoby, jaką niewątpliwie był jego przyjaciel, niilista Bazarow, ze swoim ojcem Nikołajem Kirsanowem przedstawicielem pokolenia zbędnych ludzi.

Najważniejsze dzieło Turgieniewa i moim zdaniem najlepsze, które po prostu warto przeczytać.

książek: 236
rusycysta | 2015-10-23

Niewiele pamiętam. Podobno dobre, ale jak to z obowiązkową lekturą człowiek czyta, zalicza egzamin i wypiera. Do naszych czasów Turgieniew już nie przystaje. Jest to pozycja dla wielbicieli literatury rosyjskiej.

książek: 34
Paweł Grzybowski | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Z lektury tej powieści wyniosłem przede wszystkim to, iż nie da się żyć bez wartości. Im szlachetniejsze, tym lepiej;)

książek: 34
Michaś | 2011-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2011

Cóż można napisać o tym utworze Turgieniewa? Zaangażowany społecznie. Zainteresowany sprawą chłopską (książka napisana w czasie znaczących przemian w tej dziedzinie mających miejsce w Rosji) pan Iwan [autor], będący gdzieś pomiędzy rewolucyjnymi demokratami [nowe] a liberałami [stare], nie opowiada się zdecydowanie po żadnej ze stron i z obydwu spotyka się z pewną krytyką. W utworze główny bohater-nihilista jest najsilniejszą postacią, jednak ponosi stosunkowo największą klęskę (do tego IT zatrudnia los).

Artystycznego szału nie ma. Urocze opisy krajobrazu są raczej ozdobnikami do schematycznych rozwiązań (wstawki biograficzne [odnoszące się do bohaterów], efekt lustrzany etc.)

Trzeba przyznać, czyta się lekko, brakuje jednak trochę płynności w przenikaniu się scen. Niby każde działanie ma fundamenty w poszczególnych elementach, postaciach i wydarzeniach wprowadzanych przez autora, jednak na wyżyny pomysłowości IT się nie wznosi.

książek: 791
olicaDiablica | 2010-08-09
Na półkach: Przeczytane

bardzo niewspółczesna książka - dzisiejszy "generation gap" opiera się na zupełnie innych podstawach. ale jeżeli chodzi o konflikt pokolenia pozytywistów z romantykami to jest on bardzo wyraziście nakreślony

książek: 143
lucyna | 2013-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2013

konflikt pokoleń

zobacz kolejne z 661 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Półki znanych ludzi

Chyba każdy czytelnik lubi podglądać innego czytelnika – odruchowo sprawdzamy tytuły książek, które czytają współpasażerowie w pociągu lub autobusie, ślizgamy się wzrokiem po półkach znajomych, których odwiedzamy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd