Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Empire V

Tłumaczenie: Ewa Rojewska-Olejarczuk
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,86 (219 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
25
8
49
7
56
6
43
5
20
4
3
3
9
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ampire V
data wydania
ISBN
9788374143950
liczba stron
440
słowa kluczowe
literatura rosyjska
język
polski
dodał
norcast

Młody nieudacznik, Roma Szurkin, odpowiada na ogłoszenie prasowe, obiecujące mu sukces życiowy, i trafia do bractwa wampirów. Przechodzi szkolenie, podczas którego poznaje historię bractwa i dowiaduje się, kto rzeczywiście rządzi światem. Społeczność wampirów stworzyła wielka nietoperzyca Isztar. Jej poddani wyhodowali rasę ludzką, która dostarcza im pokarmu. Pomiędzy wampirami a ludźmi jest...

Młody nieudacznik, Roma Szurkin, odpowiada na ogłoszenie prasowe, obiecujące mu sukces życiowy, i trafia do bractwa wampirów. Przechodzi szkolenie, podczas którego poznaje historię bractwa i dowiaduje się, kto rzeczywiście rządzi światem.

Społeczność wampirów stworzyła wielka nietoperzyca Isztar. Jej poddani wyhodowali rasę ludzką, która dostarcza im pokarmu. Pomiędzy wampirami a ludźmi jest jeszcze grupa Chaldejczyków - to oni kryli się niegdyś w czołgach, a obecnie w limuzynach z zaciemnionymi szybami. Już niebawem na gruzach poprzednich epok, w następstwie całkowitego przeobrażenia rosyjskiego społeczeństwa, wyrośnie nowe, piąte imperium. Jakie ono będzie?


W najnowszej powieści Pielewin drąży tematy podejmowane już w poprzednich utworach - w życiu wszystko jest względne, a ludzie podlegają nieustannej manipulacji. Autor pozostaje prorokiem i kronikarzem nowej ery. Sięga po charakterystyczne dla siebie środki: miesza rozmaite wierzenia - teozofię, okultyzm, buddyzm, mitologię babilońską - i znajduje dla nich niespodziewane zastosowanie we współczesności. Powstała powieść niezwykle pielewinowska, a jednocześnie ciągle zaskakująca szaleństwem pomysłów, wizją, kunsztem literackim i zaraźliwym humorem.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/empire-v-1.html

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/empire-v-1.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (435)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 121
Blackie | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Some dance to remember, some dance to forget

To było jakieś sześć lat temu. Siedząc przy piwku z dobrym znajomym z uczelni, dowiedziałem się, że oto do czynienia mamy z najlepszym pisarzem dzisiejszych czasów. Oczywiście nie chodziło o mojego druha, a o pewnego niepokornego twórcę z kraju Dostojewskiego i Sorokina. Wiktor Pielewin, wróg numer jeden prokremlowskiego establishmentu i moskiewskich środowisk poddańczo patriotycznych, obiekt kultu i licznych kontrowersji. Jego książki tłumaczone są na wiele języków, a w samej Mateczce Rosji wpisywane na wszelakie indeksy dzieł niemalże-zakazanych. Tam też pierwodruki znikają w tajemniczych okolicznościach (tak było w przypadku niniejszej powieści). Być może cała ta nagonka będzie mało zrozumiała dla nas, ludzi żyjących od jakiegoś czasu w, jak by na to nie patrzeć, innych realiach, jednak wcale nie przeszkadza to w odbiorze prozy Pielewina. Zapewne bez skojarzeń skierowanych w stronę kremlowskich elit i rosyjskiej rzeczywistości, jego...

książek: 508
Russkaya | 2014-01-18

Po dobrej "Świętej księdze wilkołaka", rozkosznie absurdalnym "Generation 'P'" i szargającym świętości "T." sięgnęłam po "Empire V" Pielewina... a trzeba było tego nie robić. Głupie, przeintelektualizowane, dzieło wydaje się skonstruowane na tej samej zasadzie co niektóre artykuły naukowe: "użyję kilku mądrych słów, zaprzeczę ich definicji, nikt się nie połapie, że plotę od rzeczy. A jak się połapię, to się powie, że za głupi jest, żeby to zrozumieć".
Moim zdaniem gniot w bardzo dobrym dorobku Pielewina. I jeżeli ktoś chce zacząć przygodę z twórczością rosyjskiego postmodernisty, niech lepiej zacznie od innej książki.

książek: 493
Mariusz Brząkalik | 2014-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2014

Nie mam pojęcia co napisać o tej książce. Nie mogę powiedzieć, że jakoś bardzo mnie zafascynowała. Owszem, momentami zmusiła do refleksji nad naszą cywilizacją, wbiła do głowy kilka ładnych myśli o człowieku i... i tyle. Po zakończeniu lektury nie czuję się w żaden sposób bogatszy. Ale też nie zostałem okradziony, choćby z czasu, który Pielewinowi poświęciłem. Jeżeli ktoś szuka dobrze napisanej książki na nieco bardziej "rozrywkowym" poziomie, po prostu do poczytania sobie, to może spokojnie po nią sięgnąć. Zniechęcać nie będę.

książek: 275
evilspirit | 2013-04-04
Na półkach: Przeczytane

Doskonała książka inspirująca do przemyśleń na temat życia, współczesnej kultury, religii. Ciężko nie przyznać autorowi racji. Motyw wampira wykorzystany w niekonwencjonalny sposób - doskonale inny. Pozycja godna polecenia.

książek: 1021

książka do przeczytania, gdy nie mamy nic ciekawego do zrobienia. Nic w niej nie ma porywającego. Akcja dosc nudna i mało wciągająca.

książek: 817
Auf Wiedersehen | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane

Długo po Empire V nie sięgałam, zniechęcona opisami 'przeintelektualizowania' jej przez Pielewina. Dla mnie to po prostu próba opisu świata. Opisu zagmatwania, oddania tego, co jest. Bo właśnie - zostaliśmy wrzuceni w świat, gdzie inni objaśniają nam niezbyt jasno niejasne prawa, o których pojęcia najmniejszego nie mają. I na podstawie tych niejasnych przesłanek mamy działać, mamy żyć. Bez wyboru; i słusznie tu zacytuję: 'Ludzie niczego nie zauważają i jak mrówki pełzną w swoich sprawach, ale żadnych spraw już nie mają. Jeszcze nie wiedzą, a tymczasem otacza ich już inny wszechświat i działają nowe prawa.' + 'Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat. Chodzi jednak o to, by go zmienić.'
By nie podlegać nieznanym nam prawom, by ZNAĆ prawa rządzące światem należy samemu je stworzyć.

No i typowe dla Pielewina: zakończyć książkę pozostawiając swojego głównego bohatera w krainie naszej wyobraźni - on żyje, ale już inaczej, to jest już inna opowieść.

Niestety ocenię książkę...

książek: 1448
Kamasz | 2014-12-26
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

Bardzo konsekwentne i totalnie odjechane rozwinięcie najważniejszych Pielewinowych wątków powieściowych, rozpoczętych w kultowym "Generation P".

W wersji na wampiry!

książek: 57
wollny | 2013-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2013

Trudno mi przychodzi ocenić i opisać tę książkę. Z jednej strony wiele ciekawych myśli, z drugiej trochę przekombinowana. na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, bo ja tutaj znalazłem (niewielkie ale zawsze) odniesienia do matrixa, czy różnych spiskowych teorii dziejów. Jedno co jest pewne to to, że Pielewin łamie schematy i pisze o wampirach w zupełnie inny sposób i dlatego warto przeczytać Empire V.

książek: 182
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo ciekawa, inteligentnie napisana książka. Mroczny świat wampirów ujęty w krzywym zwierciadle ukazuje na swój sposób ułomność każdego społeczeństwa i systemu.

książek: 2
Marta | 2012-05-22
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przychylna, ale niech doczytam. Doczytałam i poszukałam innych książek Pielewina. Dodaję kolejną gwiazdkę, urósł w moich oczach.

zobacz kolejne z 425 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd