Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Apokalipsa według Pana Jana

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,03 (724 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
85
8
143
7
219
6
127
5
75
4
11
3
18
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-008-0
liczba stron
396
słowa kluczowe
apokalipsa, fantastyka, szmidt
język
polski

Inne wydania

Prawda o kłamstwach wodzów! Klasyka literatury post apokaliptycznej! Polska dwa lata po nuklearnym piekle. świat ruin, gdzie pieczony szczur to nie lada przysmak, a włosy i gładka skóra znamionują wyklętych.?Wybrańców?, którym dane było dni zagłady przeczekać w przeciwatomowych schronach. Pan Jan ma wizję. Supermocarstwowej Czwartej Rzeczpospolitej odbudowanej na zgliszczach wypalonej...

Prawda o kłamstwach wodzów! Klasyka literatury post apokaliptycznej! Polska dwa lata po nuklearnym piekle. świat ruin, gdzie pieczony szczur to nie lada przysmak, a włosy i gładka skóra znamionują wyklętych.?Wybrańców?, którym dane było dni zagłady przeczekać w przeciwatomowych schronach. Pan Jan ma wizję. Supermocarstwowej Czwartej Rzeczpospolitej odbudowanej na zgliszczach wypalonej nuklearnym ogniem Europy. Do rządzonego przez niego żelazną ręką Wrocławia wjeżdżają pancerne kolumny ?Wybrańców?. Wraz z nimi notable żądni powrotu do władzy. Doborowe oddziały stają przed tłumem skazanym na powolną śmierć od ran i promieniowania. Rozpoczyna się podstępna gra, której stawka jest większa niż życie. Utopia staje się rzeczywistością, a rosnąca armia post nuklearnego dyktatora rozszerza granice Wolnego Miasta Wrocław. Jednak na drodze do urzeczywistnienia planu podboju świata staje nie tylko niezależna Wielkopolska, ale i inny, kto wie, czy nie groźniejszy przeciwnik...

 

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 576
Modrzew | 2012-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

A mi się czytało dobrze. Co prawda do momentu w którym przez sto stron czołgi idą z lewa do prawej, z zachodu na wschód etc. Ale by nie uprzedzać faktów zacznijmy od początku. Na książkę Szmidta trafiłem chyba przypadkiem grzebiąc w biblioteczce mojego kuzyna. Jak zazwyczaj jestem dość ostrożny względem sf tak tę pozycję wyjątkowo dobrze mi się czytało. Począwszy od prologu, który zwiastuje... hmmm... nie do końca wiadomo co. Spotykamy głównego bohatera (narratora prologu), którego nie wiadomo po co budzą w środku nocy i ciągną do jakiegoś schronu. Co jest grane? Gdzie ta apokalipsa? Nagle okazuje się, że mamy stan zagrożenia, III WŚ. A my sobie siedzimy w ciepłym schronie, gdzie rząd planuje skorzystać z okazji i odbić swoje dawne ziemie. Pomysł po prostu rewelacyjny. Tym bardziej, że największym zaskoczeniem dla czytelnika są dalsze losy naszego narratora opowieści ;). Co prawda Szmidt wpadł na rewelacyjny pomysł, ale chyba do końca nie podołał zadaniu wykorzystania go. Mamy akcję od domu do schronu od schronu do zrujnowanego Wrocławia a dalej czołgi tu czołgi tam. No trzymam się tych nieszczęsnych czołgów bo one i wszelkie rozwodzenie się nad stroną taktyczną lekko zbiły czytelnika no i książkę. Ale za to zakończenie jest iście fantastyczne. Reasumując, żle nie jest ale jak człowiek chce sobie poczytać o operacjach wojskowych to lepiej sięgnąć po literaturę fachową od historyków niźli sf.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Upadek Hyperiona

Niestety książka mnie rozczarowała. Hyperion wysoko podniósł poprzeczkę, to fakt, ale tak czy inaczej spodziewałem się więcej po kontynuacji. Przez ca...

zgłoś błąd zgłoś błąd