Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Efekt Lolity. Wizerunek nastolatek we współczesnych mediach

Tłumaczenie: Mikołaj Gliński
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,67 (52 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
20
6
14
5
5
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lolita Effect
data wydania
ISBN
9788376483832
liczba stron
240
język
polski
dodała
Pistacia

Popkultura i atakująca zewsząd reklama wpajają młodym dziewczynom i chłopcom pięć fałszywych mitów dotyczących seksu i seksualności: Dziewczyny nie wybierają sobie chłopców, to chłopcy wybierają dziewczyny – ale tylko te, które są sexy; Istnieje tylko jeden obowiązujący model „bycia sexy”; Dziewczyny muszą się starać osiągnąć ten ideał; Im młodsza dziewczyna, tym bardziej seksowna; Przemoc...

Popkultura i atakująca zewsząd reklama wpajają młodym dziewczynom i chłopcom pięć fałszywych mitów dotyczących seksu i seksualności:
Dziewczyny nie wybierają sobie chłopców, to chłopcy wybierają dziewczyny – ale tylko te, które są sexy;
Istnieje tylko jeden obowiązujący model „bycia sexy”;
Dziewczyny muszą się starać osiągnąć ten ideał;
Im młodsza dziewczyna, tym bardziej seksowna;
Przemoc w seksie jest „hot”.

Owe 5 mitów składa się na efekt Lolity. Tak autorka nazywa zespół zjawisk w mediach, który podkopuje u dziewczyn pewność siebie, usprawiedliwia uprzedmiotowienie kobiet i po cichu prowadzi do przestępczych zachowań na sferze seksualnej. W „Efekcie Lolity” dr M. Gigi Durham proponuje nowe podejście i konkretne rady, które dadzą dziewczynom siłę i pewność siebie, potrzebne, by podejmować odpowiedzialne decyzje na polu własnej seksualności.

„Efekt Lolity” to lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców i potężne narzędzie w rękach tych, którzy chcą przeciwstawić się wykorzystywaniu i uprzedmiotowieniu najsłabszych istot w społeczeństwie.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 713
Effy | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Porusza ważny i istotny temat jakim jest seksualizacja przez media. O takiej tematyce książka nie powinna rozczarowywać, a właśnie to robi. A dlaczego tak myślę? O tym za chwilę.

Tytuł sugeruję, że będzie mowa o dziewczynach w przedziale wieku 11-14 lat. Okazuję się, że jest zupełnie inaczej. Spoko. Media seksualizują zarówno dzieci i jak młodzież. Problem, w tym że brakuje wyraźnej granicy w niektórych przypadkach czy ma na myśli dziewczynki czy dziewczyny. A to tak nie powinno wyglądać w tego typu publikacjach, że muszę się zastanawiać co autorka ma na myśli.

Autorka piszę, że błędem jest zwalanie całej winy na media, a także skupianiu na negatywnej roli mediów. A o czym pisze w dalszej części książki przeczy temu. Przykład: Czy media ubierają dziewczynki czy może sprawcami są rodzice?
Z całą pewnością są za to odpowiedzialni rodzice. Oczywiście media mają wpływ na decyzje rodziców, ale to do nich należy ostatnie zdanie.
To że w drzwiach podczas obchodów Halloween pojawiła się u niej dziewczynka ubrana : (...) w top bez ramiączek, prześwitującą spódniczkę, buty na platformach i z błyszczącym cieniem na powiekach" to była decyzja jej matki. Można się zastanawiać, dlaczego w tak niestosowny strój ubrała dziewczynkę... z jednych czynników mogły stanowi media.
W przypadku nastolatek jest podobnie. Rodzic może nie zgodzić na ubiór taki jaki nastolatka miała ochotę. Po prostu nie zapłaci za krótką mini spódniczkę. Pamiętam jak byłam z mamą na zakupach na poszukiwaniu butów do sukienki na bal gimnazjalny. Chciałam tak jak inne koleżanki buty na wyższym obcasie. Moja mama się nie zgodziła na to. W końcu znalazłyśmy kompromis na małym obcasie buty.

Problem seksualizacji nie dotyczy tylko dziewczyn, ale również chłopców. Nie tylko media przestawiają kobiety w krzywym zwierciadle, a facetów również. Niby nie jest o nich książka, ale nie da się mówić o seksualizacji dziewczynek bez mieszania w to chłopców. To jak przedstawiają media obraz dziewczyn i kobiet wpływa zarówno na dziewczynki i jak chłopców. Oboje mają przed sobą krzywy obraz tego jaka powinna być kobieta.
I jak wspominamy problem molestowania i gwałtów dzieci, to nie powinno ignorować się faktu, że również dotyka to chłopców. Czy fakt że statystyki pokazują, że jest mniejsze zjawisko świadczy o tym, aby to olewać? Przecież nie zależnie od tego jakiej płci będzie dziecko, to zostało skrzywdzone przez dorosłego i to bolesne doświadczenie będzie miało wpływ na jego dalsze życie.

Mit czwarty: Przemoc jest seksy. Kojarzy mi to się stwierdzenie z psychopatami, którzy im głośniej krzyczy i płaczę ofiara, to tym bardziej staje się podniecony. Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby człowiek,który nie cierpi na zaburzenia uważał, że przemoc jest seksy.
W tym rozdziale autorka wrzuciła wszystko co związane z przemocą,ale nie zastanawiając się czy dana rzecz epatuje po prostu przemocą czy pojawiająca się scena ma ukazać jakiś problem. Nie wiem jaki serial oglądała autorka, ale chyba zupełnie inny One Tree Hill, który pojawia scena z próba gwałtu. Przyjaciółki poszły razem na imprezę, na której jedna z nich poznała faceta, który słuchał tej samej muzyki co ona. Proponuję jej drinka, do którego dosypuje jakieś narkotyki. W momencie kiedy nie jest wstanie się ruszyć próbuje swoich niecnych zamiarów, tyle że mu się to nie udają, bo w pada przyjaciółka i zabiera stamtąd. Dzwoni po faceta, który dowiadując co się wydarzyło i gnojka uderza z pieści. Szkoda że jedynie zarysowali problem. Czy w tym coś jest seksownego?
Być może gdzieś w tej chwili dochodzi do tego typu zdarzenia. Tyle że dziewczyna albo chłopak mogą nie mieć tyle szczęścia co bohaterka tego serialu. Jeśli ta scena pozwoli choćby jednej nastolatce uniknąć tego ohydnego zdarzenia, to dobrze.

Filmy i seriale dla nastolatków powinny poruszać również trudne tematy jak przemoc (w tym cyperprzemoc), samobójstwa, seks, narkotyki, zaburzenia odżywiania. Oczywiście wszystko przedstawione odpowiednio do wieku. Zabronimy nastolatką oglądać film Klass, który opowiada o przemocy wśród rówieśników albo wartościowy serial jakim jest Thirteen Reasons Why, który zawiera elementy przemocy, bo została przylepiona etykietka. Nie wszystkie filmy, seriale czy gry, które wykorzystują obrazy przemocy są złe. A te wszystkie wyżej problemy pojawia się w młodym życiu, więc należy o nich dyskutować.

I horrory slashery, kierowane są do starszej widowni, więc w czym problem? Są oznaczone odpowiednio przez producentów filmu. A to że trafiają do nie odpowiedniego odbiorcy, czyli młodszego widza i za to nie są odpowiedzialne media,a sprzedający kasjer bilet do kina czy rodzi, który nie interesuje się co robi jego własne dziecko.
To że trafiają gry przeznaczone od + 18 to również znowu nie dotyczy mediów, tylko osoby sprzedającej takie gry nie odpowiednim osobą, co jest przestępstwem a albo rodziców, którzy kupują takie gry.

Dawno nie czytałam aż takiej książki nie na temat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd