Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głupcy umierają

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydawnictwo: Albatros
7,31 (935 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
141
8
200
7
258
6
134
5
67
4
16
3
19
2
7
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fools die
data wydania
liczba stron
544
słowa kluczowe
Mario Puzo
język
polski
dodał
Łukasz

Inne wydania

"Tylko głupcy umierają" - stwierdza w epilogu John Merlyn, bohater-narrator, nałogowy gracz, pisarz, scenarzysta filmowy, wierny mąż, który bez poczucia winy kocha także inną kobietę, To wyznanie człowieka, który zrozumiał, że życie jest największą wartością, a śmierć przyjaciół i bliskich epizodem, nad którym można przejść do porządku dziennego. Na kartach powieści spotykamy wiele barwnych...

"Tylko głupcy umierają" - stwierdza w epilogu John Merlyn, bohater-narrator, nałogowy gracz, pisarz, scenarzysta filmowy, wierny mąż, który bez poczucia winy kocha także inną kobietę, To wyznanie człowieka, który zrozumiał, że życie jest największą wartością, a śmierć przyjaciół i bliskich epizodem, nad którym można przejść do porządku dziennego. Na kartach powieści spotykamy wiele barwnych postaci, jak Osano - pełen uroku osobistego sławny pisarz, uwielbiający zarazem kochać i obrażać kobiety, cwaniak Cully Cross - zaufany człowiek cynicznego szefa kasyna Xanadu, Gronerelta, oraz Janelle Lambert - piękna biseksualna aktorka, która próbuje robić karierę w Hollywood.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
mixail | 2012-07-03
Na półkach: Przeczytane

"Tylko głupcy umierają" - tak stwierdza w epilogu główny bohater. Czy głupcami byli jego najlbiżsi, którzy umarli ? Merlin nie uronił po nich ani jednej łzy. Dla niego śmierć bliskich osób stała się czymś naturalnym. W książce było przecież wspomniane, dzisiaj ktoś umiera ale ty jutro będziesz jadł dobry obiad w restauracji. Życie Merlina toczyło się pod osłoną magii, którą sam sobie wykreował i w niej trwał - czy to było przyczyną jego zachowań, powszechnie uznanych za bezwzględne i lodowate ? Prawdą jest jednak to, że właśnie ten magiczny świat pozwolił stać się głównemu bohaterowi osobą, która potrafi poradzić sobie z życiem na tym świecie, niezależnie od przeszkód i trudów jakie ono przynosi. Sam zresztą o sobie mówi, iż jest iksem w równaniu matematycznym. Cierpi jednak pozostał wśród żywych. Pozostał ponieważ miał na to sposób, był graczem, który miał szczęście, zdolności (?).
Puzo przedstawia świat w typowy dla siebie sposób. Nie upiększa, nie przedstawia sytuacji w kolorowych barwach. Jest za tobardzo bezpośredni. Autor ukazuje najciemniejsze obszary ludzkiego serca. To, że żądza władzy i pieniędzy pełnią funkcję dominującą w życiu ludzi. To te czynniki usuwają w ludziach wyznawane wartości moralne i prowadzą do tego, że człowiek staje się inny. Czy można się zgodzić z tezą, że świat przedstawiony w książce jest taki naprawdę ? Myślę, że tak właśnie jest. Jednyną metodą poradzenia sobie z tym życiem jest przyobleczenie się, tak jak to zrobił Merlin, tyle, że nie w magiczny kapelusz, ale w prawdziwą, czystą, nieobłudną miłość, do której każdy człowiek jest naprawdę zdolny.
Podsumowując, książkę czytało mi się raz z mniejszym, a raz z większym zainteresowaniem. W niektórych momentach miałem wrażenie, że czytam Ojca chrzestnego (mam tutaj na myśli fragmenty gdzie załatwiane są interesy kasyna, przemytu dolarów z Japonii itp.), ale myślę, że wynika to ze stylu autora. Książka nie wywołała we mnie głębszych refleksji, stanowi jednak ciekawą pozycję, przedstawiającą fragment świata show-biznesu i ludzi, z niego pochodzących, ich zachowania, sposób myślenia, problemy, postrzeganie świata i życia. Książka porusza tematy trudne, obfituje w wulgarny język, do którego jednak można się przyzwyczaić wraz z rozwojem sytuacji (początkowo jest to oczywiście nieco odrażające - ale to moja osobista opinia), polecam naprawdę dojrzałym czytelnikom. Pozdrawiam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
List w butelce

Pomimo tylu lat wciąż uważam, że jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Zdecydowanie polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd