Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,42 (481 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
34
8
40
7
159
6
115
5
91
4
16
3
16
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Niah, Niah Ya Can't Catch Me
data wydania
ISBN
8373010319
liczba stron
163
słowa kluczowe
Listy, Rodzina, Wojna, Strach
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Arek

Niebagatelną rolę w życiu małego Alberta odegrało dwoje ludzi: dziadek, który na łożu śmierci opowiedział mu historię rodziny du Aime, oraz babka, która aż do śmierci była adresatką listów pisanych z uniwersytetu, a później z frontu. Gdy w roku 1944 amerykańscy rezerwiści zostali włączeni do Wielkiej Inwazji w Europie, dziewiętnastoletni Albert brał udział w bitwie w Ardenach, skąd ciężko...

Niebagatelną rolę w życiu małego Alberta odegrało dwoje ludzi: dziadek, który na łożu śmierci opowiedział mu historię rodziny du Aime, oraz babka, która aż do śmierci była adresatką listów pisanych z uniwersytetu, a później z frontu. Gdy w roku 1944 amerykańscy rezerwiści zostali włączeni do Wielkiej Inwazji w Europie, dziewiętnastoletni Albert brał udział w bitwie w Ardenach, skąd ciężko ranny trafił do paryskiego szpitala. W dalszym ciągu jednak pisał listy do babki. Kiedy wydaje się, że najgorsze już się skończyło, opadają go wojenne koszmary...

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1023)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1333
ZARAZA | 2013-06-09
Przeczytana: 2013 rok

Ta krótka powieść, o młodzieńczych latach autora naprawdę przypadła mi do gustu. Cała historia niezmiernie mnie zaciekawiła, a gdzieś w trakcie czytania bardzo zżyłam się z bohaterem i odczuwałam tak samo jego smutki, rozterki, czy chwilę szczęścia. Polecam serdecznie :)

książek: 634
Patrycja Perzyna | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 06 lipca 2013

Nie pozorna, najcieńsza książeczka Whartona ale przepełniona silnymi emocjami. Wojennych/o wojnie książek nie lubię, ale czytałam już "W księżycową jasną noc" Whartona i wiedziałam że nie mam co obawiać się nudnej żołnierskiej lektury, i nie pomyliłam się.. łza się kreci przez większą część, po to by na końcu po policzkach spłynąć..

książek: 3405
Monika | 2011-03-11
Przeczytana: 24 listopada 2012

"Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie" - słowa ukochanej babci, powtarzane jak mantra pozwalają Albertowi przetrwać koszmar wojny.
Te kilka słów oraz listy od tejże wyjątkowej babci.

To zdecydowanie pacyfistyczna opowieść, snuta niespieszne - jak wszystkie powieści Wharton'a.


vanili -> dziękuję :)

książek: 40
Karolina | 2010-06-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Książka ukazująca wojnę z perspektywy żołnierza. Jednak nie tego wyszkolonego, zawodowego, tylko tego 'przypadkowego'. Młody chłopak, który chce iść na studia trafia w samo serce wojny. Opisane są wydarzenia z jego perspektywy.

To opowieść człowieka, który doświadczył tego, czym jest wojna i nie próbuje robić z siebie bohatera. Mówi o swoim strachu, o tym, jak bardzo nie chce w tej wojnie uczestniczyć.

książek: 355
Rosemary | 2015-10-15
Na półkach: 2015, Przeczytane

Prosta i zarazem interesująca książka. Choć nic nowego nie wnosi, tak potrafi wciągnąć. Cieszę się, że trafiłam akurat na nią przy pierwszym spotkaniu z autorem.

książek: 3065
natanna | 2012-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2012

Wiliam Wharton w swojej książce "Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie" opowiada o młodzieńczym okresie swojego życia.
Gdy miał 15 lat umierający dziadek opowiedział mu historię rodziny ; jej pochodzenia i nazwiska jakie w Ameryce nosi , z prośbą by to zapisał. W ten sposób powstaje jego pierwsza książka. Po śmierci dziadka Albert nazywany przez babcię Wiliamem / to jego drugie imię / zbliża się bardzo do niej.Babcia uczy go francuskiego a kiedy wyjeżdża na studia , a później do Europy by wziąć udział w lądowaniu aliantów w Normandii , cały czas utrzymuje z nim kontakt korespondencyjny co pomaga mu przetrwać najtrudniejsze momenty tego okresu życia.
Wiliam z natury przeciwny udziałowi w wojnie niestety bierze w niej udział jako niespełna dwudziestolatek. Brutalna rzeczywistość wojenna przeraża go,ogarnięty strachem cały czas myśli o przetrwaniu a nawet o dezercji. Pomocnym okazuje się być powtarzanie słów przesłanych mu przez babcię w liście ;"Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie" a...

książek: 497
benia86 | 2013-03-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: marzec 2013

Wiliam Wharton to pisarz jedyny w swoim rodzaju- przynajmniej w moim wypadku- jedyny, który przemawia językiem moich myśli. Czytając jego książki czuję się tak, jakbym go znała. "Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie" to książka o potrzebie bliskości o sile jaka wynika z posiadania kogoś z kim dzieli się serce, książka po której mocniej kocha się tych, którzy kochają nas. Bywa przerażająca, bywa smutna, na pewno jest...satysfakcjonująca- nie można rozczarować się tą książką. Polecam!!!

książek: 0
| 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Napisane (lub przetłumaczone - ale tu chyba nie tylko kwestia tłumaczenia) dość niedbale (lub nieporadnie - trudno zgadnąć), na pewno nie tak, jak wymagała tego świetna treść i zamysł. Przede wszystkim drżniły mnie pewne nieścisłości (wydaje mi się, że to nieścisłości, a nie moje przeoczenia, bo czytałam uważnie). Gdyby nie te niedociągnięcia, nie miałabym żadnych zastrzeżeń.

książek: 506
Laura | 2013-09-05
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Książkę przeczytałam krótko po obejrzeniu filmu "Full Metal Jacket" w reżyserii Stanleya Kubricka. Trudno nie zobaczyć w obu dziełach ukazania horroru jakim jest wojna. Po przeczytaniu Whartona inaczej patrzę na wspomnienia na temat wojen minionego wieku. Powieść godna polecanie!

Ps. Film także :)

książek: 1117
goskrzys | 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2014

Dorobek literacki Whartona można podzielić na książki naprawdę dobre oraz na przeciętne czytadła. "Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie" należy, niestety, do tej drugiej grupy...
To opowieść o wkraczaniu młodego mężczyzny w życie, a inicjacja ta ma miejsce w najgorszym możliwym czasie, czyli podczas wojny. Chłopak z prowincji traktuje wyjazd do szkoły wojskowej jako pewną przygodę, szansę na karierę; w ogóle nie bierze pod uwagę możliwości wyjazdu na front. Ale że jest rok 1944, a machina wojenna wymaga coraz to nowych nakładów sił, nie udaje mu się uchronić przed wciągnięciem w jej bezduszne tryby. Jest tu po drodze przelotna miłość, urwana przez wojenne realia, są traumatyczne przeżycia w zawierusze bitewnej, przerażenie aż do zatraty zmysłów, poczucie bezsensu. Jest wreszcie śmierć i cierpienie - zarówno ponoszone przez współtowarzyszy broni, jak i zadawane wrogowi (które, nawiasem mówiąc, zamiast satysfakcji przynosi rozgoryczenie, wyrzuty sumienia i żal). A wszystko to niemal na...

zobacz kolejne z 1013 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd