Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wędrówka Murriego

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,71 (49 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
12
6
12
5
13
4
2
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Put' Muri
data wydania
ISBN
978-83-7648-118-0
liczba stron
200
słowa kluczowe
metafizyka, zwierzęta
język
polski
dodała
Miranda

Życie bośniackiego kota Murri jest iście sielankowe - pełne mleka, słońca, przytulności i władzy - wszak to właśnie on jest panem i władcą domu i ogrodu oraz ludzkiej rodziny, u której mieszka. Niestety, idylla pręgowanego satrapy zostaje brutalnie przerwana - wybucha wojna i ludzie ewakuują się z bombardowanych wsi, miast i miasteczek. Kocia ambicja zostaje boleśnie zraniona - ludzie odeszli,...

Życie bośniackiego kota Murri jest iście sielankowe - pełne mleka, słońca, przytulności i władzy - wszak to właśnie on jest panem i władcą domu i ogrodu oraz ludzkiej rodziny, u której mieszka. Niestety, idylla pręgowanego satrapy zostaje brutalnie przerwana - wybucha wojna i ludzie ewakuują się z bombardowanych wsi, miast i miasteczek. Kocia ambicja zostaje boleśnie zraniona - ludzie odeszli, pozostawiając jego, kota, na pastwę losu?! Przecież prawdziwy kot musi mieć własny kąt, własny koc i swoją miskę z mlekiem! Murri podejmuje błyskawiczną decyzję - wyrusza w świat na poszukiwanie swoich ludzi, którzy muszą zapewnić mu to, co jest mu niezbędne do życia. I tak zaczyna się pełna przygód, dysput, rozważań filozoficznych i obserwacji wędrówka niezależnego kota przez Europę lat 90. w poszukiwaniu jego własnej bośniackiej rodziny, ciepłego kąta i miski mleka...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (169)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5944
allison | 2012-01-12
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 12 stycznia 2012

Wędrówka bośniackiego kota Murriego jest w powieści pretekstem do snucia refleksji na temat podróżowania, szukania swojego miejsca w świecie, pasji i życiowych konieczności.

Podróżują tu i ludzie, i zwierzęta, i duchy. Przemieszczanie się dla jednych jest wyborem i przyjemnością (np. dla latającego samolotami szejka), dla innych - smutną ucieczką, pełną żalu i niebezpieczeństw (np. Żydzi opuszczający ogarnięte walkami Sarajewo, których wędrówka przypomina biblijne wyprowadzenie Izraelitów z Egiptu, mimo iż nie chcą opuszczać swoich domów i sklepów).

W książce Bojaszowa cały świat jest w ciągłym ruchu. Kręci się Ziemia, wirują inne planety, ludzie uciekają przed pociskami i zdeprawowanymi bandami w kraju opanowanym przez wojnę, nad nimi zaś unoszą się widziane tylko przez zwierzęta dobre i złe duchy...
Po Europie plącze się zblazowany tytułowy kot, w morzach pływają kaszaloty, które rozprawiają się z chciwymi ludźmi, kierowca-uciekinier wciąż marzy o domu, z którego nie...

książek: 2456
Dariusz Karbowiak | 2013-05-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 maja 2013

„Na tym świecie jest tak wiele bezsensu, więc jak tu nie zazdrościć tym, którzy wiedzą, dokąd iść!” . Chyba trochę niedoceniona książka, warta jednak przeczytania i zastanowienia się nad własnymi celami drogi. Polecam

książek: 612
Aria | 2010-08-12
Na półkach: Przeczytane, Moje! :)
Przeczytana: 09 października 2009

Małe jest piękne... A małe książki są jeszcze piękniejsze. Bojaszow w swojej książce doskonale udowodnił tezę, że to nie my wychowujemy kotów, to koty wychowują nas. W Murrim zakochałam się od pierwszych stron. Takiego właśnie kota chciałabym mieć... Wielu rzeczy by mnie z pewnością nauczył.

Poza Murrim bardzo spodobał mi się świat widziany oczami kota. Człowiek nie jest w stanie zobaczyć domowików czy też duchów, a Murri tak. Scena, gdzie domowik płakał za opuszczającym dom właścicielem była niesamowita. Piękny był też opis pola bitwy, gdzie aniołowie zabierały dusze zabitych ludzi do nieba.

Życie jest wieczną drogą. Książka ta przecież opowiadała nie tylko o wędrówce Murriego, lecz także o wędrówce wszystkiego, co żyje na ziemi. A pocieszające jest jedno - każda wędrówka ma swój koniec.

książek: 864
monotema | 2011-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2011

Jeszcze jedna książka w tym tygodniu. Jedna z trzech zaczętych. Powieść drogi - wszyscy wędrują, zataczają kręgi, by dojść do celu. Ruch w powieści jak na Dworcu Centralnym, albo raczej jak na londyńskim Heathrow w czasie paraliżu komunikacyjnego. Przecinają się drogi i dróżki małych i wielkich - ludzi, zwierząt i duszków. Złych i dobrych. I nawet czytelnika to nie dziwi, tak ma być, taki jest świat - ludzie, gadające zwierzaki i duchy. I naukowcy spierający się, czy zwierzęta mają rozum, czy myślą. Okazuje się, że mają, bo gąsior liczy w pamięci, mnoży czterocyfrowe liczby, pies filozof dyskutuje z kotem i przedstawia swoje widzenie świata. I co w tym dziwnego? Nic ;-) Bo ja wierzę w to, co w książkach. Szczególnie takich jak ksiązka Bojaszowa.

książek: 568
gorzka | 2011-09-06
Przeczytana: wrzesień 2011

Dobra próbka współczesnej prozy. Książka o pragnieniu silniejszym od żywiołów i śmierci pchającym bohaterów do nieustannej wędrówki. Murri, postać wspaniałego kota, który wie, czego chce w życiu, podąża za swoim celem nie bacząc na grozę wojny, trudy wędrówki i pułapki schronisk dla zwierząt. Jakże wspaniale czulibyśmy się w życiu, gdybyśmy wiedzieli równie dobrze jak główny bohater, co tak naprawdę jest celem i sensem naszej egzystencji!

książek: 618
MadziaR | 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2012

"Wędrówka Murriego" to pełna filozoficznych rozważań powieść drogi. W książce wędrują wszyscy - ludzie, zwierzęta i duchy. Można powiedzieć, że wędrówka dla naszych bohaterów jest poniekąd sposobem na życie. Murri wędruje bez względu na okoliczności, niestraszna mu wojenna zawierucha, schroniska dla zwierząt i pusty żołądek. Nigdzie nie zatrzymuje się na dłużej. Jego droga dobiega końca w momencie, gdy wraca do swojej rodziny. Wie, że będzie miał zapewnione miejsce przy kominku i pożywienie.
Autor snuje liczne rozważania filozoficzne, pokazując tym samym, że we Wszechświecie nie ma niczego stałego, jesteśmy w ciągłym ruchu. Pocieszająca jest jednak świadomość, że z chwilą odnalezienia własnego miejsca na ziemi nasza droga choć na chwilę się kończy.

książek: 900
Anna | 2015-09-15
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2015

Malutka książeczka, z większym przekazem. Nie zawsze chodzi o cel, choć zawsze do niego zmierzamy. Często droga jest ważniejsza, i to jak ją przeżywamy i co w niej zauważamy. Cele można realizować w drodze. Każdy z nas i wszystko wokół ma swoją drogę, to szczęście znać i kroczyć nią.

książek: 146
Justyna Kokoszka | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Wędrówka jest częstym motywem pojawiającym się na kartach zarówno literatury polskiej, jak i obcej. Ma ona zazwyczaj dwa wymiary. Z jednej strony bywa po prostu dosłowną podróżą, z drugiej zaś ma charakter metaforyczny. „Wędrówka Murriego” jest połączeniem obu znaczeń. Bośniacki kot odbywa zwykłą podróż, która ma jednak znaczenie symboliczne. Nie dla kota, a dla czytelnika.

W powieści Rosjanina Ilji Bojaszowa „Wędrówka Murriego” poznajemy pochodzącego z bośniackiej wioski kocura, którego wybuch wojny domowej w Jugosławii wygnał z ciepłego domu w nieznane. Przed konfliktem kot Murri wiedzie bardzo przyjemne życie. Zawsze pełna mleka miska, słońce i władza nad domownikami. W czasie trwania działań wojennych ten wyrachowany kot nie zamierza rezygnować z życiowych przyjemności. Wyrusza więc w wędrówkę której przyświeca cel znalezienia przytulnego kąta.

Podróżując wraz z Murrim poznajemy kolejnych bohaterów powieści - odbywających swoje małe i większe podróże: szejka zwariowanego...

książek: 161
Elisheva | 2016-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2016

Książka nie opowiada o kocie, ani o Bośni, tylko o różnych rodzajach wędrówek podejmowanych przez różne stworzenia. Dodatkowo pojawiają się dwaj naukowcy reprezentujący przeciwne nurty myślenia, którzy akurat nie podróżują, tylko bawią się w parezję i retorykę.

książek: 604
Michael Shootbook | 2013-04-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, ~ C4
Przeczytana: 13 stycznia 2012

Mizerna to opowieść napisana przez kogoś, kto nie za bardzo ma pojęcie o czym pisze. Głównym bohaterem jest kot Murri, który po wybuchu wojny wyrusza na poszukiwanie swojej ludzkiej rodziny. Czytając tę książeczkę odniosłem nieodparte wrażenie, że autor nie miał nigdy nic wspólnego z kotami, co dyskredytuje go jako pisarza, który za głównego bohatera obrał sobie tego właśnie czworonoga.

Nuda, przekłamania i kiepski styl na poziomie myszy.

zobacz kolejne z 159 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd