Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Non stop

Tłumaczenie: Maciej Raginiak
Seria: Klasyka Science Fiction
Wydawnictwo: Solaris
7,48 (411 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
68
8
98
7
140
6
53
5
18
4
2
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Non-Stop
data wydania
ISBN
8371208146
liczba stron
280
język
polski

Inne wydania

Plemię Roya Complaina żyje w Pokładach porośniętych wybujałą i dziką roślinnością, walcząc o przetrwanie w nieprzyjaznym świecie. Wrogami są inne plemiona ludzi, flora i fauna. Istnieją też dalsze zagrożenia – mityczni Ludzie z Dziobu, legendarni Giganci czy przerażający Obcy. Inną legendą jest ta, że wszystkie Pokłady są zamknięte w pojemniku zwanym statkiem, który przemierza pustkę od...

Plemię Roya Complaina żyje w Pokładach porośniętych wybujałą i dziką roślinnością, walcząc o przetrwanie w nieprzyjaznym świecie. Wrogami są inne plemiona ludzi, flora i fauna. Istnieją też dalsze zagrożenia – mityczni Ludzie z Dziobu, legendarni Giganci czy przerażający Obcy.
Inną legendą jest ta, że wszystkie Pokłady są zamknięte w pojemniku zwanym statkiem, który przemierza pustkę od jednego świata do drugiego. Complain nie wie, które z opowieści starszyzny są prawdziwe, ale w trakcie swojej samotnej odysei przekona się, że prawda jest jeszcze bardziej przerażająca.

 

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (752)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 886
Ferula | 2015-04-03
Na półkach: Literatura SF, 2015, Przeczytane

Gdzieś w kosmosie krąży olbrzymi statek, "bez kapitana, bez kierunku, bez celu". Nikt już nie wie, czym tak naprawdę on jest, dokąd leci, jaka była jego misja i skąd wzięli się na nim zamieszkujący go ludzie. Oj, określenie "ludzie" też tu trochę na wyrost, bowiem mamy tu Gigantów, Obcych, mutantów i takich trochę do ludzi podobnych. Wszyscy zamieszkują poszczególne struktury statku w ramach swoich rewirów, odizolowani od siebie odstają rozwojem fizycznym, umysłowym i technicznym. A w około plaga szczurów i poników - roślin w oszalałym cyklu wzrostu. Ciekawość, złość, chęć odkrycia nieznanego staną się przyczynkiem do ucieczki czwórki bohaterów z ich plemienia i wyprawy na nieznane, niebezpieczne terytoria. Świat, który tam odkryją, tajemnice, które poznają, na zawsze zmienią los miejsca, w którym przyszło im egzystować.

"Non stop" to pierwsza powieść Aldissa, wydana w 1958 r., tym samym, w którym rozpoczęto próby wystrzelenia rakiet poza orbitę okołoziemską.
Podobnie jak w...

książek: 274
czytający | 2015-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2015

Z pewnością lekki styl pisania to ogromna zaleta pisarza, który w szybki sposób chce przyciągnąć czytelnika do swoich powieści. A jeśli też potrafi pisać w interesujący sposób o swoich pasjach to tym bardziej nikt się już nie będzie w stanie oderwać od lektury jego książek. Takim powieściopisarzem fantastyki naukowej jest właśnie Brian Aldiss. Otoczenie które tworzy, wywołuje niesamowitą aurę przygody, tajemnicy i nauki. Bardzo podoba mi się ten styl, gdzie nie można się nudzić i z każdym rozdziałem dostaje się nową dawkę nieodgadnionych tematów. Do tego trzeba dodać wielką fascynację Aldissa naukowym podejściem do problemów które porusza. W jego powieściach wszystko musi mieć swoje akademickie wytłumaczenie.

Tym razem dzięki Aldissowi mogłem się udać w kosmiczną podróż. I pewnie chętnie bym chciał polecieć jego statkiem w celach turystycznych, jednak niestety przeznaczenie tego pojazdu było całkiem odmienne. To dryfujące więzienie, miejsce odosobnienia dla grupy nieświadomych...

książek: 682
Marlow82 | 2014-03-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Klasyczny i zarazem piękny przykład socjologicznej science- fiction. Zamknięte społeczeństwo, nie tylko w przenośni. Tworzy, własne mity, zwyczaje. Żyje tak od pokoleń. Według ustalonego rytmu, w ciężkich niesprzyjających warunkach.
Krąży kilka legend o przyczynach takiej sytuacji, jaka jest. Ale trudno, stwierdzić która jest bliższa prawdy. Tymczasem, niemalże pierwotne plemię, bytuje na zarośniętych i zapuszczonych pokładach niegdyś nowoczesnego, międzygwiezdnego statku. Tyle sami wiedzą, ale o nic więcej nie pytają. A są jeszcze wyjątkowo inteligentne, wielkie i krwiożercze szczury, Giganci. I ponoć dwugłowi Dziobowcy. A historie o tym wszystkim sankcjonują rzeczywistość. Ale jest grupa śmiałków, która rusza w podróż, niby ku dziobowi, ale chyba ku poznaniu.
Podobny motyw, typowy dla tego gatunku, wykorzystali później Wachowscy w "Matrixie", z tym, że w "Non stop", prawda jest naprawdę jeszcze bardziej zaskakująca i przerażająca. Może też dlatego, że to nie V.R. ...

książek: 2450
betelgeuze | 2013-11-06

Na pewno nic w rodzaju wprawek, nieporadnego debiutu. Pełnokrwista książka z wciągającą, klaustrofobiczną atmosferą i frapującym konceptem.
W tym wydaniu okładka jest... właśnie - bezkompromisowa. Doprawdy rozumiem osoby wzbraniające się przed science fiction, jeśli daje im się do rąk książki w takich okładkach. Faktycznie okładka "Non stop" nie zapowiada dobrej książki.
Drugi wątek, który przychodzi mi do głowy przy lekturze tej książki, wydanej w 1958, ale też podczas słuchania dinozaurów rocka, to fenomen późnej (bardzo późnej) twórczości. Aldiss ma 88 lat i wciąż pisze...

Choć zdaje się, że raczej późniejsze dokonania ukształtowały jego sławę, nie tylko zwolennicy chronologicznego zapoznawania się z twórczością danego pisarza zdecydowanie nie powinni jej pomijać. Polecam.

książek: 123
tunio | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawa wizja adaptacji gatunku homo sapiens do...nazwijmy to "nowych okoliczności". Choć momentami Aldiss trochę przynudza, to jednak z niepokojem czekałem na finał, którego i tak zacząłem się już domyślać (tak gdzieś w połowie książki). Mimo wszystko warto, choćby tylko po to, by spróbować wyobrazić sobie jak nasi potomkowie kiedyś sami wyruszą w podróż, poszukując lepszego jutra...Już teraz trzymam kciuki, oby się udało...:)

książek: 495
J-Nathan-Rai | 2013-07-16
Przeczytana: 28 czerwca 2013

Zaczynając czytać tę książkę, nie zakładałem, że aż tak mną wstrząśnie. Początek zapowiadał się niewinnie i, prawie nużąco. Lecz w miarę rozwoju akcji, to co się ze mną działo - jedno jest pewne - tej książki nie zapomnę nigdy. Jest absurdalna, nielogiczna, ekscentryczna - a w tym wszystkim: piękna.
Sytuacja w której znaleźli się Roy Complain i jego kompani jest tak beznadziejna i przygnębiająca, że samo współczucie wydaje się niczym. Gdy na ostatnich kartach wszystko zostaje wyjaśnione, ma się wrażenie, że to wszystko jest niemożliwe. I miejmy nadzieję, że niemożliwym pozostanie.

książek: 162
charlotte | 2011-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2011

Po pierwszych kilkudziesięciu stronach powieści miałam ochotę zrezygnować z dalszego czytania. Ale motyw dryfującej w kosmosie dżungli z dzikimi plemionami na pokładzie spodobał mi się na tyle, że postanowiłam zacisnąć zęby i dać szansę na rozwinięcie fabuły. I cierpliwość się opłaciła. Dzięki temu na zawsze zapamiętam to uczucie klaustrofobii i beznadziei, które towarzyszą czytaniu tej książki, a które wywołują na czytelniku tak piorunujące wrażenie. Dla mnie to jedna z ciekawszych powieści SF, które udało mi się dotąd przeczytać.

książek: 214
iampagan | 2013-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Pierwsze wrażenie: styl porywający nie jest – eh, te suche, inżynierskie opisy SF sprzed pół wieku. Ostatnia 1/4 książki rekompensuje wszystko, porywa, nie tylko osacza klaustrofobicznie, ale i totalnie odwraca spojrzenie czytelnika. Co prawda, imho można było temu nadać więcej głębi (niektóre bardzo płodne tematy leżą odłogiem np. sfera wierzeń), ale i tak ogólne odczucie jest takie, że summa summarum książka jest świetna :)

książek: 0
| 2012-04-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Zacznę od wad.... Non stop czyta się bardzo szybko, może nawet za szybko, docierając do samego końca książki czułem pewien niedosyt. Autor mógłby dopisać spokojnie 2-3 rozdziały, które ukazały by ostateczne losy bohaterów...

Jeśli chodzi o zalety.... Brian Wilson Aldiss stworzył wspaniały hermetyczny świat; pełen zagadek, ciekawych postaci, nagłych zwrotów akcji; jak i nastroju grozy oraz bezradności. Lektura ta pozostawia wiele pytań i możliwości do refleksji nad zdziczeniem społeczeństwa i ( możliwą ) ewolucją człowieka. To jedna wielka kosmiczna przygoda, napisana bardzo przystępnym językiem; którą mogę polecić każdemu lubiącemu SF.

książek: 1196
ira | 2011-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1994 rok

Idziesz sobie, czytelniku, przez tę przygodę równym kroczkiem, nie spodziewając się niczego... i nagle bum! Zbierasz koparę z podłogi.
Takie to cieniutkie. A takie mocne.

zobacz kolejne z 742 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd