Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

British Museum w posadach drży

Tłumaczenie: Przemysław Znaniecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,55 (220 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
25
7
79
6
47
5
35
4
3
3
7
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The British Museum Is Falling Down
data wydania
ISBN
83-7120-515-5
liczba stron
178
język
polski
dodała
mad28

Ta zabawna, bezpretensjonalna książka porusza w sposób humorystyczny wciąż aktualny i kontrowersyjny temat wpływu nauki Kościoła katolickiego o regulacji narodzin na życie małżeństw katolickich. Metoda naturalna jest przekleństwem życia Adama Appleby'ego. Podczas gdy on sam ślęczy nad pracą w czytelni British Museum, jego żona śledzi w domu wskazania termometru. Wydaje się, że "kalendarzyk...

Ta zabawna, bezpretensjonalna książka porusza w sposób humorystyczny wciąż aktualny i kontrowersyjny temat wpływu nauki Kościoła katolickiego o regulacji narodzin na życie małżeństw katolickich. Metoda naturalna jest przekleństwem życia Adama Appleby'ego. Podczas gdy on sam ślęczy nad pracą w czytelni British Museum, jego żona śledzi w domu wskazania termometru. Wydaje się, że "kalendarzyk małżeński" znów zawiódł i w rodzinie Applebych przyjdzie na świat kolejny nowy chrześcijanin.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 97
ledzwarta | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane

To była moja pierwsza książka Lodge'a. Bardzo podobał mi się angielski humor i lekkość, z jaką opowiadana jest historia. Trochę mniej spodobał mi się pomysł ze stylizowaniem kolejnych rozdziałów na nawiązania do dzieł literatury światowej. Książka nie powinna przypominać konkursu na "ile odniesień odgadniesz po pierwszym czytaniu". Cały czas miałam wrażenie, że jak jakieś przeoczę, to nie wygram pralki automatycznej i odejdę od książki z nagrodą pocieszenia.

Potem Lodgde trochę za bardzo przejął się powagą poruszanego przez siebie tematu i w późniejszych książkach zrezygnował ze swojego największego atutu - humoru. Szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uroczysko

Uwielbiam książki tej autorki, dlatego śmiało mogę polecić "Uroczysko". Czasami zabawna (chwilami nawet bardzo), czasami nieco smutna, a inn...

zgłoś błąd zgłoś błąd