Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

British Museum w posadach drży

Tłumaczenie: Przemysław Znaniecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,55 (220 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
25
7
79
6
47
5
35
4
3
3
7
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The British Museum Is Falling Down
data wydania
ISBN
83-7120-515-5
liczba stron
178
język
polski
dodała
mad28

Ta zabawna, bezpretensjonalna książka porusza w sposób humorystyczny wciąż aktualny i kontrowersyjny temat wpływu nauki Kościoła katolickiego o regulacji narodzin na życie małżeństw katolickich. Metoda naturalna jest przekleństwem życia Adama Appleby'ego. Podczas gdy on sam ślęczy nad pracą w czytelni British Museum, jego żona śledzi w domu wskazania termometru. Wydaje się, że "kalendarzyk...

Ta zabawna, bezpretensjonalna książka porusza w sposób humorystyczny wciąż aktualny i kontrowersyjny temat wpływu nauki Kościoła katolickiego o regulacji narodzin na życie małżeństw katolickich. Metoda naturalna jest przekleństwem życia Adama Appleby'ego. Podczas gdy on sam ślęczy nad pracą w czytelni British Museum, jego żona śledzi w domu wskazania termometru. Wydaje się, że "kalendarzyk małżeński" znów zawiódł i w rodzinie Applebych przyjdzie na świat kolejny nowy chrześcijanin.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 982
Zuba | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Wpadła mi w rękę na półce bookcrossingowej (przepraszam purystów) około 20 lat po przeczytaniu "Gdzie leży granica?" tego samego autora.
Z pewnością jest to lekka lektura, zabawna i pełna humoru, mimo ze traktuje o tak poważnej sprawie jak dylematy i męki małżeństw katolickich starających się słuchać nauki Kościoła w kwestii antykoncepcji.Bo przecież to jest trudna rzecz, bardzo trudna. Lodge wyraził w tej mini-powieści argumenty małżonków i ich comiesięczną udrękę; brzmiało to prawdziwie i szczerze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga na koniec świata

Jestem świeżo po lekturze książki i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem! Jest fajnie napisana, a prosty język sprawia, że czyta się ją szybko i...

zgłoś błąd zgłoś błąd