Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Apartament 12A

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,24 (66 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
24
6
17
5
12
4
3
3
0
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Old City Hall
data wydania
ISBN
978-83-7648-334-4
liczba stron
400
słowa kluczowe
powieść kanadyjska
język
polski
dodała
Baaktywna

Floryda ma Elmore Leonarda, Chicago – Roberta Turowa, a Waszyngton – George’a Pelecanosa. Teraz pojawił się Robert Rotenberg, który w swoim znakomitym thrillerze pokazuje różne twarze Toronto. Sprawa wydawała się banalnie prosta. Kevin Brace, popularny kanadyjski prezenter radiowy, przyznał się do zamordowania swojej młodej żony. Stanął w drzwiach ich luksusowego apartamentu z rękami...

Floryda ma Elmore Leonarda, Chicago – Roberta Turowa, a Waszyngton – George’a Pelecanosa. Teraz pojawił się Robert Rotenberg, który w swoim znakomitym thrillerze pokazuje różne twarze Toronto.

Sprawa wydawała się banalnie prosta. Kevin Brace, popularny kanadyjski prezenter radiowy, przyznał się do zamordowania swojej młodej żony. Stanął w drzwiach ich luksusowego apartamentu z rękami zbroczonymi krwią i powiedział do roznosiciela gazet: „Zabiłem ją”. Ciało żony, ze śmiertelną raną od ciosu nożem, leżało w wannie.

Zdawać by się mogło, że pozostały jedynie formalności: udokumentować miejsce zbrodni, przeprowadzić szybki proces i zapomnieć o sprawie. Problem polega na tym, że Brace nie chce z nikim rozmawiać, nawet z własnym obrońcą. Kiedy wychodzi na jaw, że ofiara była autodestruktywną alkoholiczką, a na miejscu zbrodni znajdują się tajemnicze odciski palców, pozornie łatwa sprawa przeistacza się w skomplikowany, wielowątkowy proces.

Wpisując się w tradycję zapoczątkowaną przez Scotta Turrowa i Johan Grishama, pracujący w Toronto adwokat Robert Rotenberg debiutuje prawniczym thrillerem mocno zakorzenionym w jego profesjonalnej wiedzy. Jednym z bohaterów powieści jest Toronto: od wiekowego więzienia Don poczynając, poprzez sterylne wnętrza miejskiej kostnicy, aż po mroczne korytarze historycznego budynku sądu. Rotenberg zabiera nas w fascynującą podróż po mieście równie niezwykłym i kipiącym żywotnością jak galeria jego mieszkańców. Są wśród nich: Awotwe Amankwah, jedyny czarnoskóry reporter obsługujący proces; sędzia Johnathan Summers, były kapitan marynarki wojennej zachowujący się na sali sądowej tak, jakby wciąż stał na mostku kapitańskm; Daniel Kennicott, były prawnik, który wstąpił do policji po tym, jak śledztwo w sprawie zamordowania jego brata zabrnęło w ślepy zaułek.

Zapiera dech w piersi… Misternie utkana pajęczyna wątków i galeria różnorodnych postaci.
Jeffery Deaver

Zdumiewający debiut. „Apartament 12A” Roberta Rotenberga ma wszystko to, co powinien mieć dobry prawniczy thriller, a nawet więcej: fascynujące postaci, prezycyjnie poprowadzoną, w pełni wiarygodną intrygę, zabójcze tempo. Ta książka jest skazana na sukces.
Nelson de Mille

Inteligentna, złożona, zaludniona intrygującymi postaciami powieść, która doskonale oddaje wielobarwność i ducha Toronto.
Kathy Reichs

To jedna z najlepszych książek, jakie czytałem od lat. Wchłonąłem ją dwoma kęsami. Rotenberg pisze z werwą i pewnością siebie. Ma nawet poczucie humoru. „Apartament 12A” należy do powieści, które oczarowują czytelnika już kilkoma początkowymi rozdziałami. Jeśli ta książka nie dostanie „Edgara”, zamienię pióro na wędkę!
Douglas Preston

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-10-15

Z pozoru prosta sprawa, morderstwo. Podejrzany przyznał się do winy i trafia za kratki. Sprawa wydaje się banalnie prosta, ale kolejne fakty pokazują, że wcale taka nie będzie.


Co by napisać o samym charakterze książki? To thriller prawniczy- nie ma co się dziwić, sam autor jest prawnikiem pracującym w zawodzie. Kiedyś byłam ogromną fanką prozy Grishama, czytając książkę Rotenberga miałam wrażenie 'ale czy to gdzieś już nie było'. Tych dwóch autorów a ma ze sobą kilka cech wspólnych. W podobny sposób dawkują akcje, styl pisania też wydawał mi się jakiś taki podobny. Rotenberg ma zdecydowanie lekkie pióro, książkę czytało się szybko i przyjemnie. Zakończenie zaskoczyło. Dla niezaznajomionych- zagadka nie została rozwiązana i autor pozostawił czytelników w sferze domysłu.



Akcja książki rozgrywa się w Kanadzie w okresie poprzedgdzającym Święta Bożego Narodzenia. Oskarżonym jest 'głos Kanady', dziennikarz radiowy znany szerszej publiczności ze swoich programów. Kogo zabija? Swoją nową młodą żonę, ciosem zadanym nożem w brzuch. No dobrze, nie do końca była to małżonka bohatera. Dlaczego? Pod koniec książki dowiadujemy się, że Kevin Bace był już wcześniej żonaty i nigdy formalnie ze swoją poprzednią żoną się nie rozwiódł. Wtedy zaczęłam się zastanawiać co est grane. Bigamia? Czy może tylko związek partnerski.


Katherine Torn, jaka była nasza ofiara? Przesadnie oszczędna, chociaż zdecydowanie oszczędzać nie musiała. Porywcza- rzucała się na każdego kto go ją lekko zirytował, próbowała własnoręcznie udusić własną matkę przy okazji uszkadzając jej struny głosowe. Biedna starsza Pani Torn już nigdy nie będzie mogła mówić. Katherine lubiła poczucie kontroli zawsze chciała być jedyną Panią sytuacji, nie lubiła gdy toś robił coś za jej plecami. Miała jedną słabość- lubiła sięgać do kieliszka, choć przyznała się do swojego alkoholizmu i swego czasu nawet uczęszczała na spotkania grupy AA.


Nie będę szczegółowo opisywać wszystkich bohaterów, mamy ich po prostu w książce za dużo. Jest ambitny młody chłopak pracujący w biurze prokuratura, który swoją pierwszą sprawę o morderstwo traktuje jako szansę na przełom w karierze. Mamy również Panią adwokat, wybraną przez przypadek. Jaka ona jest- trochę zołzowata, ale zdecydowanie wie co robi, chociaż jej klient utrudnia jej wykonywanie obowiązków. Sędzia w naszej sprawie to pedant, miłośnik hokeja, zwolennik punktualności i dobrego wychowania, w sprawach pod uwagę bierze okoliczności. Mamy ekscentrycznego patologa, który opowiada nam na podstawie badań organów denatki, krótką historię jej życia. Jest dwóch śledczych, którzy za wszelką cenę próbują dojść do odkrycia kolejnych faktów.


Czy sprawa jest łatwa? I tak i nie. W skrócie by wyglądało to tak: oskarżenie, przyznanie do winy, nowe dowody, uniewinnienie. A na szarym końcu pytanie- czy to samobójstwo, czy jednak morderstwo? A jeżeli to drugie, to kolejna zagadka do rozwiązania- kto zabił? Odpowiedź na to pytanie zabrała ze sobą Kattherine Torn.


Książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu. Nie jest to pozycja tylko i wyłącznie dla zdeklarowanych fanów thrillerów prawniczych. Warto ją przeczytać bo daje fajnego kopa i pociągający dreszczyk emocji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzień czwarty

Dzień czwarty to drugi tom cyklu Troje. Poprzednia część mi się podobała, jednak nie wzbudziła we mnie ochów i achów, których oczekiwałam. Kiedy pojaw...

zgłoś błąd zgłoś błąd