Katarynka

Seria: Lektura z opracowaniem
Wydawnictwo: Greg
5,43 (4931 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
127
8
217
7
885
6
1 122
5
1 345
4
415
3
551
2
66
1
139
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373272675
liczba stron
32
słowa kluczowe
dziecko, choroba, nowela
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

Kompozycyjnie Katarynka podzielona jest na dwie części. Pierwsza jest silnie nasycona wątkami biograficznymi, druga która stanowi właściwą akcję noweli.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: greg.pl

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10250)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 345
_____ | 2017-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Nie do uwierzenia, ale nigdy wcześniej nie czytałam 'Katarynki' Prusa. Jednak sam tytuł był mi dobrze znany. Dopiero po czasie od ukończenia szkoły zadałam sobie trud, by po nią sięgnąć.

Wydawać by się mogło, że jest to utwór łatwy w interpretacji, ale ma on głębsze znaczenie. Mamy do czynienia z zapracowanym, może trochę egoistycznym i wyniosłym mecenasem a także z małą dziewczynką, która jak się później okazuje jest niewidoma. Mimo, że te dwie osobistości nie miały okazji się poznać mecenas jest poruszony biedną dziewczynką. Dla niej przechodzi wewnętrzną przemianę. Zdobywa się na czyn, który jest trudny do przeżycia dla niego samego.

Nowela pokazuje czym jest poświęcenie, problem samotności, kalectwa i że warto być otwartym na potrzeby innych ludzi a nie widzieć tylko czubek własnego nosa. Nie można żyć tylko według własnych upodobań i być obojętnym na innych ludzi tym bardziej, że czasami potrzeba tak niewiele, by sprawić radość drugiej osobie.

książek: 1462

Naprawdę warto ją przeczytać. Książka mówi Nam jak drobne rzeczy moga cieszyć, bardziej niż te wyszukane. Jak pewien starszy pan może pomóc małej ślepej dziewczynce, i jakie to wszystko jest piękne.

książek: 441
Łokieć_Pana_D | 2018-12-09
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem, czy wolno mi opinie szkicować, bazując na tym opowiadaniu. I to, z trzech aż powodów.
Waham się, po pierwsze, bo czy to książka w ogóle? Ot opowiadanie krótkie, ledwo zdenerwuje, już płakać rozkazuje. Targa jak jeździec.
Po drugie się waham, bo to Prus jednak. Licho nie śpi. Może się nie modlił?
Ale, tak najbardziej, to waham się, i winnym czuję, bo piszę tu jako taki, nazwijmy to, "druga-ręka-książka-dziecko". No wiem, głupio brzmi. Po polsku: "czytam, bo dziecko przerabia".
Oczywistym jest, że ja kiedyś czytałem przecież także, w podstawówce raczej. Za nic nie pamiętam. I powinienem milczeć.
I milczałbym, gdyby nie córka. "Tata jak ty mi "nie hasz-tag" o co w tej "Katarynce", to ja hasz-tag ewakuacja i jedynka". Jak młodych ludzi posłuchać i powyrzucać "hasz" to całkiem mądrze gadają.
No więc ja do "Katarynki". I taki mi w środku jakoś. Bo ten gość taki dobry. Serio. Dobry. Bogaty, napuszony, a jednak "człowiek". Bogaci, napuszeni ale jednak ludzie - to jest dopiero...

książek: 415
Estera | 2015-08-27

"Katarynka" trafiła w moje ręce przypadkiem, przeczytałam ją również przypadkiem. To nie jest gruba książka, jednak o wiele bardziej wartościowa niż większość tych grubych tomiszcz, które czyta dzisiejsza młodzież o wampirach i temu podobnych.

Myślę, że najlepszym streszczeniem "Katarynki" jest sama ta książka, a raczej nowelka bądź opowiadanie, jak tam kto woli to nazywać. Dlatego nie będę pisać, o czym jest ta książka. Takie powinny być lektury szkolne. Krótko, na temat, wartościowo.

Jak już wspomniałam, mimo małej pojemności książka jest bardzo wartościowa. Dlatego każdy powinien ją przeczytać, zwłaszcza, że nie zajmuje to dużo czasu. I co tu więcej pisać o takiej niewielkiej książeczce? Polecam każdemu.

książek: 823
Degamisz | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 maja 2017

Jest mnóstwo rewelacyjnych współczesnych pisarzy jednak ja coraz częściej sięgam po klasyków i dopiero w ich książkach odnajduję prawdziwą przyjemność czytania. Uwielbiam zanurzyć się w słowa autorstwa takich znakomitości jak Tołstoj, Dostojewski, Sienkiewicz, Reymont czy właśnie Bolesław Prus. Świadczyć to by mogło, że chyba urodziłem się o parę epok za późno.

Bolesław Prus to dla mnie przede wszystkim znakomity obserwator i autor o niebywale pięknym, bogatym i plastycznym języku. Jego fabuły są barwne, doskonale skonstruowane, postaci niebanalne. Jego monumentalne dzieła jak „Lalka” czy „Faraon” to zdecydowanie jedne z najpiękniejszych i najlepszych powieści jakie czytałem.

Ale też autor ten idealnie sprawdza się w krótkiej formie. Postanowiłem sobie odświeżyć „Katarynkę” czytaną przeze mnie jeszcze w podstawówce i dopiero teraz doceniłem kunszt autora i dopiero teraz jestem szczerze „Katarynką” zachwycony. Taka krótka nowela, ale jakże wymowna, wzruszająca i ciepła. Nietrudno...

książek: 30208
Książkowa-Fantazja | 2012-09-19
Przeczytana: 05 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niezwykle wzruszająca opowieść o Panu Tomaszu i o niewidomej dziewczynce.
Pan Tomasz jest emerytowanym mecenasem, którego bardzo irytują kataryniarze. Płaci swojemu stróżowi, żeby nie wpuszczał na podwórze kataryniarzy. Jednak przychodzi nowy stróż, który nie ma o niczym pojęcia i katarynka gra pod oknem Pana Tomasza, który zobaczył jak niewidoma dziewczynka zaczyna tańczyć i jak wiele radości jej to sprawia. Wtedy kazał katarynce grać, a sam podjął się jej pomóc umawiając ją z okulistami.

książek: 625
Black_and_white | 2014-12-02
Na półkach: Przeczytane, 2014, Lektury
Przeczytana: 02 grudnia 2014

Piękna choć krótka książka. Opowiada o panu Tomaszu, mecenasie który jak każdy człowiek ma swoją słabość a słabość pana Tomasza to katarynki. Tak jak już mówiłem pan Tomasz nie znosi katarynek i ich sfałszowanych,pospolitych dźwięków.
Mało tego, gdy pan Tomasz słyszy dźwięk katarynki a jest w dobrym humorze wpada w zły humor i tym podobne na przykład kiedy on człowiek spokojny słysząc dźwięk katarynki- zapalał się, jak był cichy to krzyczał, a jak był łagodny-wpadał w gniew na pierwszy odgłos katarynkowych dźwięków.
Pewnego dnia okazało się że pewien przyjaciel pana Tomasza ma proces w sądzie a kiedyś pan Tomasz był adwokatem dlatego przyjaciel zwrócił się do pana Tomasza z prośbą o pomoc. Im bardziej pan Tomasz oglądał papiery tym bardziej zapalał się. W emerycie panu Tomaszu obudził się adwokat.
Nic go już nie obchodziło tylko papiery. Wieczorem do mecenasa przyszedł stary lokaj który powiedział że wcześniejszy stróż wdał się w kłótnię z policjantem i teraz jest nowy stróż. Pana...

książek: 460
Cezar Kolcz | 2015-10-05
Przeczytana: 10 października 2015

Czyta się tę książkę naprawde miło. Łatwa, przyjemna i krótka a zawiera w sobie dużo treści. Czy coś wnosi do życia ? Mi osobiście tak. Co ? Myśl, że czasami warto zmienić siebie lub swoje nawyki dla uszcześliwienia innych osób. Czy polecam ? Tak - to tylko kilka minut czytania a książka jest moim zdaniem tego warta.

książek: 6379
JaneS | 2013-12-07
Przeczytana: 06 grudnia 2013

"Katarynka" wbrew pozorom jest trudna do omówienia. Na pierwszy rzut oka wydaje się utworem oczywistym, łatwym do interpretacji. Tymczasem najgłębsze jej sensy są ukryte i trzeba się ich domyślać. "Katarynka" jest bez wątpienia nowelą, utworem jednowątkowym, zawierającym jedno znaczące wydarzenie, decydujące dla przyszłości bohatera, pod wpływem którego całe jego życie ulega zmianie.
Na samym początku noweli jest nam przybliżona postać głównego bohatera- pana Tomasza. Autor opisuje codzienne ustabilizowane życie mecenasa, jego zamiłowanie do sztuki i całkowity brak zainteresowania innymi ludźmi. Pan Tomasz myślał, że w jego życiu nic się już nie zdarzy, niczego nie oczekiwał. Jednak zaczyna obserwować dwie lokatorki wraz z ośmioletnią dziewczynką z przeciwka. Przyglada się zapracowanym kobietom, a zarazem dziwi go zachowanie dziecka, które jest smutne i przygnębione. Któregoś dnia odkrywa tego przyczynę- dziewczynka jest niewidoma.
Bolesław Prus z niezwykłym wyczuciem przedstawia...

książek: 1449
Claryyy | 2015-08-23
Przeczytana: 2015 rok

Opowieść o tym, że każdy może się zmienić, że każdy może pomóc. Piękna lektura, która pokazuje, że trzeba mieć nadzieję.

zobacz kolejne z 10240 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowe stare lektury

Od września przyszłego roku polską szkołę czeka kolejna rewolucja. Znikną gimnazja, wróci osiem klas podstawówki, wróci też obowiązkowy kanon lektur. Ale w nim akurat wiele się (niestety) nie zmieni w stosunku do tego, co było wiele lat temu. Zobaczmy, co obowiązkowo będą czytały dzieci i młodzież w szkołach podstawowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd