Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

M jak merde!

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Cykl: Paul West (tom 4)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,11 (274 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
14
8
31
7
57
6
86
5
55
4
17
3
9
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dial M for Merde
data wydania
ISBN
9788374147347
liczba stron
344
słowa kluczowe
Francja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Paul West otrzymał właśnie propozycję nie do odrzucenia: dwa tygodnie na słońcu, w towarzystwie Glorii Moday - pięknej pani oceanograf, która zmierza na południe Francji, by sporządzić raport o handlu kawiorem. Sprawy szybko jednak przybierają zły obrót, gdy najpierw Paula napastują Angielki, bawiące się na wieczorze panieńskim, a potem aresztuje go francuska policja. Rychło okazuje się...

Paul West otrzymał właśnie propozycję nie do odrzucenia: dwa tygodnie na słońcu, w towarzystwie Glorii Moday - pięknej pani oceanograf, która zmierza na południe Francji, by sporządzić raport o handlu kawiorem. Sprawy szybko jednak przybierają zły obrót, gdy najpierw Paula napastują Angielki, bawiące się na wieczorze panieńskim, a potem aresztuje go francuska policja. Rychło okazuje się również, że M - jak Gloria woli być nazywana - jest zamieszana w spisek mający na celu zamach na nowego prezydenta Francji. To już nie przelewki. Paul staje przed wyborem: porzucić M i wrócić do względnie spokojnego paryskiego mieszkanka albo podjąć pracę tajnego agenta francuskich służb specjalnych.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (653)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2187
adamats | 2010-07-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2010

...i zacząłem od końca. Jakaś pomroczność jasna mnie dopadła i zamiast "Merde, rok w Paryżu" zacząłem od tego i wiem, że teraz błyskawicznie pochłonę trzy wcześniejsze opowieści o losach Paula Westa. Świetna lektura, nie tylko na wakacje. Autor podsumował ją w ten sposób, że "całą książka to jeden wielki uśmiech".
Tytułem wprowadzenia. Przechadzając się po kasynie w Las Vegas, przy ścianie ogromnego akwarium, Paul West spotkał dziewczynę, blondynkę. "Była bardzo wysoka, niemal bez makijażu, z rozpuszczonymi włosami, w nieco hipisowskim stylu". Jakiś czas potem, ta dziewczyna zadała mu pytanie: "Pojedziesz ze mną na południe Francji?" Kto by odmówił?
Że zaś Paul przyciąga "zdarzenia"... to ten z założenia spokojny pobyt zamienia się w konfrontację z francuskimi komandosami, napalonymi Angielkami na wakacjach, czy starofrancuską arytokracją, w szeregi której poprzez małżeństwo z uroczym blond chłopcem usiłuje wejść Elodi, dawna kochanka Paula, córka jego byłego francuskiego szefa a...

książek: 374
Maria Tarczyńska | 2015-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2015

Lekka łatwa i przyjemna. Komedia z lekkim wątkiem kryminalnym mocno naciąganym :) Francja w krzywym zwierciadle. Świetna Książka na wakacje i jesienne wieczory.

książek: 1000
Gulka | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2014

"Merde! Rok w Paryżu" bardzo mnie wciągnęła. Byłam ciekawa kolejnej książki z serii, więc w końcu udało mi się przeczytać "M jak merde!". I jak? Język, ciekawe spostrzeżenia i swoboda pióra to zapamiętałam z poprzedniej lektury i w tej też znalazłam.

Trochę nudziła mnie akcja. Takie kąski dla czytelnika, kiedy ciągle niczego nie wiadomo. Czytasz, czytasz i nie masz rozwiązania. Było to nużące. Kiedy nadszedł punkt kulminacyjny, było już łatwiej.

Ciekawy wątek kryminalny. Nie wiem czy na podstawie tej książki ktoś pokusił się o nakręcenie filmu, ale ja, czytając, widziałam kolejne sceny.

Książkę czytało mi się "z przeszkodami". Lektura dłużyła się, ale zakończenie i prolog świetne. Warto na nie czekać, w zasadzie wynagradzają wcześniejsze "trudy".

książek: 678
Cyfranek | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2013

To zdecydowanie najsłabsza pozycja z cyklu "Merde!". O ile wcześniejsze czytałem (słuchałem) z ogromną przyjemnością i poczuciem, że mam do czynienia ze wspomnieniami prawdziwego Paula Westa, o tyle tym razem od początku wszystko było zbyt piękne aby mogło być prawdziwe. Nie widziałem w całości żadnego filmu z Bondem, jednak nawiązania w "M jak merde!" zdają się sugerować co tym razem stanowiło inspirację dla Stephena Clarke'a. I nie jest to z mojej strony komplement. Ale i tak zaraz zaczynam "Merde factor" :)

książek: 1656

Biorąc do ręki kolejne lektury, szukam czegoś, co mnie w jakiś sposób zaskoczy, bądź po prostu sprawi, że miło spędzę czas wolny. Zachęcona jakże sympatyczną okładką oraz samym opisem książki, postanowiłam zapoznać się z historią opisaną w dziele "M jak merde!" Stephena Clarke. Dotąd nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością tego autora. Jak się okazuje napisał on już cztery książki z serii "Merde!", a czytana przeze mnie powieść jest najnowszą odsłoną tego cyklu. Autor w swej serii w żartobliwy sposób opisuje przygody Brytyjczyka Paula Westa we Francji. Na całe szczęście każdą historię można czytać odrębnie, dzięki czemu nie przeszkadza nieznajomość poprzednich części. Do tej pory, oprócz "M jak merde!", zostały wydane: "Merde! Rok w Paryżu", "Merde! W rzeczy samej" oraz "Merde! chodzi po ludziach".

Jak już wspomniałam, głównym bohaterem "M jak merde!" jest Paul West. Poznajemy go w chwili, kiedy wraca z zagranicy do Paryża, gdzie napotyka na swoją dobrą znajomą Elodie....

książek: 1220
miedzystronami | 2011-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2010

Stephen Clarke zauroczył mnie cyklem swojej powieści z serii Merde, które z dużym dystansem i humorem opisują perypetie Brytyjczyka we Francji lub w kontaktach z Francuzami.

M jak Merde to ostatni wydany tom.

Znowu powieść pełna humoru, obserwacji, trafnych spostrzeżeń i puent.
Po raz kolejny bohater cyklu – Paul West – przyjeżdża do Francji. Okazuje się, że jego przyjaciółka – była partnerka – Elodie wychodzi za mąż za francuskiego arystokratę a Paul ma przygotować jej przyjęcie weselne. Musi zmierzyć się z szablonową i surową arystokracją francuską, a ma na to wszystko tylko dwa tygodnie. Ale nie jest to jego jedyne zajęcie w tym czasie. Paul spędza romantycznie czas z nową przyjaciółką Glorią Monady, która w pewnym momencie zaczyna się dziwnie zachowywać.

I jak zawsze u Clarke’a jest dużo zamieszania, policja, komandosi, grupowe orgie i wiele śmiesznych nieporozumień i niuansów.
M jak Merde parodiuje w pewnym sensie powieści kryminalne, ze sporą dozą złośliwości, ironii,...

książek: 1335
Maga | 2015-08-04
Na półkach: 2015, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Tym razem autor pofantazjował na całego. Szkoda, że zdaje się, iż z każdą książka w przygodach Paula Westa jest coraz mniej prawdziwych angegdotek i coraz więcej mało prawdopodobnych zdarzeń. Czytam Stephena Clarke'a po kolei i niestety teraz czuję się z niechęcona do pozostałych książek z cyklu i chyba nieprędko po nie sięgnę:(

książek: 799
Megsss | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2015

Świetna! Przezabawna, błyskotliwym językiem napisana i przeurocza! Uśmiałam się niezmiernie, a to w lekturze ubóstwiam.
Tylko kolejność mi się pomieszała, bo zaczęłam od czwartej części a mam jeszcze druga :-)

książek: 172
Krzysztof | 2016-09-19
Na półkach: Audiobook, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2016

Kolejna część francuskich przygód Paula Westa nie zachwyca. Książka powiela schematy z przejęzyczeniami i nieporozumieniami wynikającymi z różnic językowych. Zawiera jednak fabułę, która wciąga i momentami bawi. Książka należy zdecydowanie do tych lżejszych. Czyta się ją przyjemnie i na pewno czas poświęcony na jej przeczytanie nie jest czasem straconym. W czasie lektury na pewno nie raz na twarzy czytelnika pojawi się uśmiech.

książek: 0
| 2011-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2011

Chyba trochę nie tego spodziewałam się po tej książce, słysząc różne opinie i wypożyczając ją. Jednak przeżyłam całkiem miłe zaskoczenie. Już od początku lektura tak mnie wciągnęła, że jak najszybciej chciałam poznać jej zakończenie. I tu drugie zaskoczenie - rozwój akcji, jakiego zupełnie się nie spodziewałam. Ale przecież o to w tym wszystkim chodzi - żeby zaskoczyć czytelnika.

zobacz kolejne z 643 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd