Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mgła

Tłumaczenie: Karolina Post-Paśko
Cykl: Sen (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
6,83 (1550 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
126
9
176
8
197
7
455
6
273
5
176
4
65
3
58
2
11
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fade
data wydania
ISBN
9788324134533
liczba stron
256
słowa kluczowe
mgła, amber, lisa mcmann
język
polski
dodała
Lenalee

Tom 2 mrocznej i lirycznej trylogii o miłości dwojga nastolatków obdarzonych paranormalnym darem. Niepokojąca zdolność przeżywania cudzych snów coraz bardziej przeraża Janie i jej chłopaka, Caleba. Zwłaszcza teraz, gdy dziewczyna zostaje wciągnięta w wypełnione przemocą koszmary koleżanki z klasy. Jeśli nad nimi nie zapanuje, sama stanie się ich ofiarą. Znaleziony przypadkiem tajemniczy...

Tom 2 mrocznej i lirycznej trylogii o miłości dwojga nastolatków obdarzonych paranormalnym darem.

Niepokojąca zdolność przeżywania cudzych snów coraz bardziej przeraża Janie i jej chłopaka, Caleba. Zwłaszcza teraz, gdy dziewczyna zostaje wciągnięta w wypełnione przemocą koszmary koleżanki z klasy. Jeśli nad nimi nie zapanuje, sama stanie się ich ofiarą. Znaleziony przypadkiem tajemniczy dziennik wyjawia Janie zatrważającą prawdę: można kontrolować sny, lecz za straszliwą cenę.

 

źródło opisu: [Amber, 2009]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 789
Niko | 2014-01-30
Na półkach: 2014 rok
Przeczytana: 30 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ludzkie sny od zawsze budzą dużą ciekawość. Zainteresowanie tą tematyką wydaje się nie małe zważywszy na popularność przeróżnych senników, czy książek mających za zadanie wytłumaczyć sens naszych snów. Bo kto by nie chciał wiedzieć co one oznaczają, skąd się biorą i czy na prawdę mają jakiś sens czy to tylko wytwór naszej wyobraźni. Z tym zagadnieniem związała Lisa Mann swoją książkę Mgła, która jest drugim tomem bestsellerowej trylogii z 2009 roku.

W pierwszej części serii pt. Sen poznaliśmy Janie, która posiada dar przeżywania cudzych snów. Jednak ten dar jest raczej przekleństwem dla dziewczyny. Dzieje się to bez jej woli. Sny ją wciągają niezależnie w jakiej sytuacji się znajduje. Musi w nich uczestniczyć i być świadkiem tego, co się w nich dzieje, a nie zawsze są to miłe rzeczy. Nasza główna bohaterka ma jednak wsparcie ze strony swojego chłopaka Cabela. Po udanym rozwiązaniu sprawy narkotykowej postanawiają wspólnie pracować teraz dla pani Kapitan. Janie ze swoim darem może niezmiernie pomóc policji.

Autorka od pierwszych stron rzuca nas w akcję bez jakiegokolwiek wprowadzenia. Dowiadujemy się, że para będzie pomagać policji w ujęciu gwałciciela grasującego w ich szkole! Nie powiem, żebym się tego spodziewała. Nie przyszło mi na myśl, że pisarka ma zamiar w drugiej części stworzyć coś na styl kryminału, a raczej pseudo kryminału, bo tyle z tego wyszło. Śledztwo, które dziewczyna prowadzi w szkole okazuje się takie proste, wszystko dziwnym trafem jest wiadome i jednoznaczne, a chyba nikogo nie zaskakuje, kto okazuje się winowajcą. Odniosłam wrażenie, że autorka chciała za dużo zmieścić na tych raptem 200 stronach. Do całego wątku z poszukiwaniem gwałciciela dochodzi kwestia samego daru Janie, która po przeczytaniu tajemniczego zielonego dziennika dowiaduje się nowych faktów na ten temat. Ten wątek powinien być bardziej obszerniej przedstawiony, a odniosłam wrażenie, że został zepchnięty na drugi plan. Podobnie ma się sprawa z miłosną stroną książki. Żeby nie było za ładnie i pięknie autorka tworzy dziwne kryzysy w ich związku, a gdy wychodzi w końcu na jaw powód owego konfliktu można się tylko zaśmiać.

Sam styl napisania Mgły jest dość specyficzny. Nie spotkałam się z inną książka napisaną w ten sposób. A mianowicie jest to forma przypominająca dziennik. Mamy dokładnie daty z godzinami w których dzieje się akcja. Zapoznając się z tą pozycją odnosiłam wrażenie jakbym czytała raport czy dokument podobnego stylu. Autorka nierzadko rzuca pojedyncze słówka, a jej pióru można wiele zarzucić. Pani McMann ma chyba problem z konstruowaniem bardziej złożonych zdań. Podam przykład jak to w praktyce wyglądało.

"Przytula się do niego. Nie rozumie, po co. Ale to ją uszczęśliwia. On całuje ją. Ona całuje jego. Całują się. A potem Janie wychodzi."

Tak mniej więcej wygląda cała książka. Takie suche fakty nie przemawiały do nie. Dzieło pani Lisy nie wywiera żadnych emocji. Książkę tak szybko jak się czyta, tak szybko się ją zapomina. Co do samych wydarzeń to nie było tam nic co by mnie chociaż minimalnie zaskoczyło. Cała fabuła jest idealnie prowadzona od linijki, nie ma miejsca na jakiekolwiek zwroty akcji. Mam również małe "ale" do samych snów. Przecież nie zawsze coś nam się śni. Często nasze sny to zlepek bezsensownych wydarzeń, ale tutaj nie. W pozycji pani McMann każdy ma sny, a to co się śni to zawsze ważne wydarzenia z przeszłości lub równie istotne fakty mówiące wiele o całym życiu danej osoby.

Mimo, że sam pomysł uważam za bardzo ciekawy całe wykonanie leży. Ciężko doszukać się tutaj mocnych plusów, które podniosą moją opinię o tej pozycji. Sami bohaterowie nie byli najgorsi, nie irytowali mnie, ale określenie nijacy chyba najbardziej do nich pasuje, a to nie do końca plus. Domyślam się, że autorka obdarzając główne postacie dramatycznymi przeżyciami czy ciężką sytuacją rodzinną chciała stworzyć poruszającą historię, ale było to tylko smutne. Cała książka ma taki depresyjny nastrój i choćbyśmy się bardzo starali nie znajdziemy tam ani odrobiny humoru.

Mgła nie jest na pewno literaturą wysokich lotów. Cały czas się zastanawiam jak ta seria mogła stać się bestsellerem. Pomimo to, że książka zawiodła mnie, przeczytanie jej nie męczyło. Bardzo szybko, a wręcz ekspresowo się ją pochłania. Pewnie sięgnę kiedyś po ostatnią część trylogii, aby tylko się upewnić, że skończy się tak jak każdy się domyśla.

Ocena : 2/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogrzeb czarownicy czyli Sagi o czarokrążcy księga piąta i szósta

Do drugiego tomu siadałam już z mieszanymi uczuciami. Nie zostawiam książek czy cyklów niedokończonych, pierwszy nie bardzo mi się podobał, ale im dal...

zgłoś błąd zgłoś błąd