Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światła pochylenie

Wydawnictwo: Initium
6,98 (739 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
105
8
105
7
222
6
112
5
84
4
32
3
14
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Certain Slant of Light
data wydania
ISBN
978-83-927322-4-2
liczba stron
232
słowa kluczowe
powieść, duchy,
język
polski

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego...

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego przyciąga. Fakt, że on przebywa w ciele, a ona nie, stanowi dla nich pierwsze wyzwanie. Walcząc o znalezienie drogi do bycia razem, odkrywają sekrety swojej własnej przeszłości jak również szczegóły z życia młodych ludzi, których ciała przejęli.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297

„(...)Jesteś ukrytym wierszem mego serca. Czytam Cię bez przerwy, uczę się ciebie na pamięć w każdej chwili naszej rozłąki.”

Wyobraź sobie, że umarłaś, ale zostałaś na ziemi - nie przeszłaś dalej, na "tamtą stronę". Od ponad 100 lat nie mogłaś poczuć smaku jabłka. Miałaś kilku gospodarzy i aktualnym jest nauczyciel angielskiego w szkole. "Pomagałaś" mu pisać powieść, której nigdy nie dokończył. Odkąd do Was dołączyła jeszcze jedna osoba, nic nie jest takie jak kiedyś.

To właśnie na lekcji angielskiego po raz pierwszy od tamtego czasu czułaś na sobie czyiś wzrok i zainteresowanie. Ale jak to możliwe? Przecież jesteś Światłem, a on człowiekiem. Chociaż w sumie, to kimś więcej.

Bardzo szybko stajecie się sobie bliscy. Okazuje się, że on też jest Światłem, tylko wniknął w "puste" ciało. Teraz jest Twoim nowym gospodarzem i szukacie sposobu na bycie razem. Jest jeden - musisz również wniknąć w ciało. Ale co z tego wyjdzie i kim będzie ta osoba - zobaczymy.

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem. Po raz pierwszy czytam książkę, w której jest dosyć duża dawka Boga, a mi to nie przeszkadza. Aż tak.
Już teraz zaznaczam, że Światła pochylenie jest adresowana raczej do starszych czytelników, ze względu na niektóre sceny, ale i również przez to, że młodsi czytelnicy chyba nie byliby w stanie wszystkiego tak dobrze zrozumieć.

Poznajemy Helen, która jest starsza od rodziców każdego z was razem wziętych. Nie pamięta wiele ze swojego życia "sprzed bycia niewidzialnym". Obecnie jej gospodarzem jest nauczyciel o nazwisku Brown - to u niego mieszka, a gdy gospodarz oddali się za mocno, pojawia się porażający ból. Helen nie może być wolna ani poczuć smaku czegokolwiek.

Pewnego dnia ktoś na nią patrzy. A to jest praktycznie niemożliwe... Jej nowym, dobrym znajomym staje się James w ciele Billy'ego. Chłopak również jest Światłem, ale on znalazł sposób, by zdobyć ciało. To nie jest kradzież ani nic takiego - dusza Billy'ego po prostu... odeszła.

Wkrótce James staje się gospodarzem Helen. Billy miał problemy z narkotykami co odbiło się bardzo na jego bracie, z którym mieszka. James stara się zachowywać jak on, ale ciągle zdarza mu się popełniać mniejsze i większe pomyłki. Pewnego dnia jej nowy gospodarz mówi jej o czymś, co może bardzo zmienić życie ich obojga - że już jutro być może poczuje smak jabłka.

„Ocean marzeń zamknięty w pliku ściśniętych stron”

Pierwsza próba wniknięcia w ciało nie była za bardzo udana - w ciele kobiety siedziało coś złego. Ale gdy spotykają dziewczynę siedzącą na ławce - Jenny, postanawiają spróbować drugi raz. I próba okazała się udana.

Jenny ma rodziców, którzy są "zaawansowanymi chrześcijanami". W ich domu są tylko książki na ten temat, kącik modlitewny... Rodzice Jenny zabraniają również dziewczynie spotykać się z chłopcami, którzy nie są z "ich kościoła" - bo to jest złe, be i w ogóle.

„(...) widzę tysiące skórzanych okładek wiodących niczym drzwi w nieznane światy.”

Przyznam się, że rodzina Jenny raz mnie wkurzała, raz aż im współczułam. W sumie to jedynymi osobami, którym szczerze współczułam, byli Helen w ciele Jenny i James w ciele Billy'ego... Niby odnaleźli sposób, by móc się dotykać, kochać i po prostu naprawdę być razem, ale stali się dalsi niż przedtem. Ich uczucia natomiast.. odwrotnie.

Podobało mi się w tej książce to, że związek Helen i Jamesa się rozwijał. Może nie najdłużej, ale jednak rozwijał. To co, że mieli marzenia, które były nierealne do spełnienia - wiadomo jak to jest, gdy się kocha.

Sięgając po Światła pochylenie miałam w głowie tylko jedną myśl: żeby nie okazała się kolejnym bezwartościowym gniotem na mojej półce. Ale nie okazała! Książka stoi na mojej półce dumna, obok pozycji, które uznałam za najbardziej zapadające w pamięć. Wiecie, co jest w tej książce najpiękniejszego? Uczy nas czegoś - przede wszystkim doceniać, kochać i żyć.

Co w niej jest takiego, że warto po nią sięgnąć? Sam pomysł mnie zaintrygował. Opis na okładce, okładka... Do tego dochodzi lekki styl autorki i akcja, przy której się nie nudzimy. Nie podoba mi się jedynie zakończenie, jakby autorka natychmiast chciała ją skończyć. Ale jeśli spojrzeć na to z drugiej strony - zakończenie jest ambitne. Bo sami musimy się go domyślić i dopowiedzieć sobie resztę. Polecam.

„Biblioteka pachnie starymi książkami, tysiącem skórzanych drzwi do innych światów. Słyszę ciszę niczym umysł Boga. Czuję czyjąś obecność na pustym krześle obok. Bibliotekarz patrzy na mnie podejrzliwie. Biblioteka to święte miejsce, a ja siedzę ze świętym patronem czytelników. Pulsująca bogini światła przenika przeze mnie niczym […] niczym od razu zapomniana chwila wieczności. Nie ma jej. Czuję stęchliznę, słyszę tykanie zegara, widzę puste krzesło. Jeśli ktoś mnie teraz spyta, odpowiem, że bibliotek to po prostu miejsce, gdzie nie można posłuchać muzyki, ani jeść. Nie ma jej. Biblioteka jest do dupy.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monstressa - 1 - Przebudzenie.

Bardzo to klimatyczne. Myślę, że potrafi przekonać do siebie nawet tych fanów komiksu, którzy nie przepadają za mangowym stylem. Czuć trochę klimat He...

zgłoś błąd zgłoś błąd