Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kiedyś byłam księżną

Tłumaczenie: Ewa T. Szyler
Wydawnictwo: Świat Książki
7,12 (464 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
53
8
76
7
144
6
95
5
33
4
9
3
12
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Once I was a princess
data wydania
ISBN
978-83-247-0803-1
liczba stron
384
słowa kluczowe
islam, miłość,
język
polski
dodała
malinowy_rum

Wstrząsająca, autobiograficzna historia Australijki, która wyszła za malajskiego księcia i wyjechała z nim do jego kraju. Obiecany raj okazuje się koszmarem: zdradzana i lekceważona Jacqueline wraz z dwojgiem dzieci ucieka do ojczyzny. Szczęśliwy spokój nie trwa jednak długo. Mąż podstępem wykrada dzieci i wywozi nie wiadomo gdzie... Ku przestrodze wszystkich matek i kobiet, które decydują się...

Wstrząsająca, autobiograficzna historia Australijki, która wyszła za malajskiego księcia i wyjechała z nim do jego kraju. Obiecany raj okazuje się koszmarem: zdradzana i lekceważona Jacqueline wraz z dwojgiem dzieci ucieka do ojczyzny. Szczęśliwy spokój nie trwa jednak długo. Mąż podstępem wykrada dzieci i wywozi nie wiadomo gdzie... Ku przestrodze wszystkich matek i kobiet, które decydują się na małżeństwo z przedstawicielem innej kultury

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 241
hesa | 2013-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytałam autobiograficzną wstrząsającą historie- Jacqueline Pascarl - Gillespie "Kiedyś byłam księżną" i dalszą kontynuację losów autorki "Ponieważ byłam księżną". Jej losy z moimi bardzo dziwnie się przeplatały, chociaż daleko mi do księżnej ani nigdy takich aspiracji nie miałam, ale ona też nie była zainteresowana aby być tą księżną, którą została na krótki czas. Bardzo poruszyła mnie jej historia. Młodsza ode mnie dokładnie o dziesięć lat, ale dzieci rodziłyśmy mniej więcej w tym samym czasie, moje córki urodziłam w 1981- Kasie i 1983 - Iwonę, ona 1983 - syna Iddina a 1985 - córkę Shah. Jack po czterech latach, kiedy przeżywała kryzys swojego małżeństwa i opuściła kraj męża wraz ze swoimi dziećmi do swojego rodzinnego kraju Australii a później w 1992 przeżywała koszmar wprowadzenia swoich dzieci przez męża, bez możliwości żadnego kontaktu latami, ja żyłam sobie spokojnie, szczęśliwa, że mam moje najukochańsze córeczki obok siebie, one dawały mi tyle siły, światła. Zawsze żyłam przede wszystkim dla nich, tak bardzo lubiłam patrzeć na nie, jakie są mądre, piękne, taka byłam z nich dumna, kiedy wychodziły z domu, zawsze jak byłam w domu i mogłam, wyglądałam przez okno dokąd nie zniknęły mi z oczu. Wtedy nie pomyślałam, że może być inaczej. A gdzieś w innej części świata inna matka przeżywała swoją tragedie. Jednak Jack po czternastu długich latach walki o odzyskanie swoich dzieci, udało się. Doczekała się spotkania i ujrzenia swoich dzieci. Już jako dorosłe osoby udało im się skontaktować z matką w 2006. Wtedy niestety w moim życiu nastąpiła największa tragedia i przeżywałam największy koszmar po tym jak Kasia odeszła na zawsze w 2005. Czytając opis spotkania na lotnisku Jack ze swoją córką Shah, ryczałam na cały regulator i dalej wyję i ryczę , one ryczały ze szczęścia, ja z rozpaczy, z tęsknoty i chyba z zazdrości, że one miały taką możliwość, że warto było czekać nawet te czternaście lat i żyć nadzieją, aby usłyszeć te pełne tęsknoty Maaaaammmmuuuuśśśś!!!! w uszach słyszę ten wibrujący dźwięk głosu, tak chciałabym to usłyszeć z ust mojego dziecka. Wyobrażam sobie, czuję to, widzę je, jak przylepiły się do siebie i szlochały ze szczęścia, całe mokre od łez, zmieniając tylko strony przytulania, tak na zmianę, kiedy już kości bolały z emocji i przeżyć. Mogłabym na to czekać nawet milion, trylion lat... Niestety, za mojego życia na ziemi nie mogę na to liczyć, choćbym i sto lat żyła... Za taką chwilę oddałabym wszystkie skarby świata . Czuję tylko tą wszechogarniającą, dogłębną pustkę, nie mogę powiedzieć mojej córeczce Kasieńce, jak bardzo ją kocham, jak tęsknię za nią, jak bardzo mi jej brakuje. Czuję twoją śliczną główkę, kiedy położyłaś mi się na kolanach w szpitalu kiedy byłaś już osłabiona,[...] pełna wiary, że przy mnie jesteś bezpieczna i nic ci się nie stanie, o czym cię zapewniałam, zaufałaś mi a ja zawiodłam... zawiodła.. zawiodłam jako matka.. nigdy nie będę mogła Cię przytulić, pocieszyć.. Moje córki to największy dar od życia który dostałam, tylko dlaczego musiałam się tym darem podzielić????????? Kocham Cię córeńko przeogromnie, nieskończenie, nic i nigdy tego nie zmieni!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chudszy

Z racji prenumeraty, przeczytałem po latach kolejny raz i cóż....jest to książka tylko na jeden raz. Kiedyś, poza zakończeniem, podobała mi się bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd