Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Olimp tom 1

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Ilion/Olimp (tom 2) | Seria: Mistrzowie SF i Fantasy
Wydawnictwo: Amber
7,41 (343 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
53
8
73
7
108
6
58
5
14
4
8
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Olympos
data wydania
ISBN
832412313X
liczba stron
376
język
polski

Inne wydania

Już od miesięcy toczy się wojna między bogami i ludźmi wspieranymi przez morawce. Ofiarą pada Parys, zabity przez Apolla w pojedynku. Hera podstępem usypia Zeusa, aby nie mógł wpływać na bieg wydarzeń wojna trojańska musi wrócić na dawne tory. Ale na horyzoncie pojawia się nowy konflikt bogowie wszczynają wojnę między sobą, a na Ziemi w przyszłości postludzie toczą walkę ze zbuntowanymi...

Już od miesięcy toczy się wojna między bogami i ludźmi wspieranymi przez morawce. Ofiarą pada Parys, zabity przez Apolla w pojedynku. Hera podstępem usypia Zeusa, aby nie mógł wpływać na bieg wydarzeń wojna trojańska musi wrócić na dawne tory. Ale na horyzoncie pojawia się nowy konflikt bogowie wszczynają wojnę między sobą, a na Ziemi w przyszłości postludzie toczą walkę ze zbuntowanymi voynixami. Sytuacja staje się krytyczna, gdy ludzie tracą sprzymierzeńca morawce...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (859)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 252
cavaliero | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2016

Prawie przez cały drugi tom byłem zaskoczony, tymże mi się podoba, akcja momentami zapierała dech w piersiach. Simmons stworzył powieść przedziwną, wykazał się nietuzinkową pomysłowością. Niestety popełnił wiele uproszczeń i niedomówień w kwestiach naukowych. Wiele hipotez kwantowo-wormholowo-teleportacyjnych jest opisanych na zasadzie dużego przymykania oczu przez czytelnika. Jest to książka przygodowa w klimacie sf-fantasy i jeśli ktoś oczekuje rozrywki pobudzającej do myślenia, to będzie usatysfakcjonowany. Zawiodła mnie końcówka, gdyż:
1. Nie wiem co się stało z setebosem, miał być taki przerażający, (morawce go ubiły?) unicestwiacz rasy ludzkiej, a tu na koniec... nagle nic o nim nie ma ?? Panie Simmons zapomniałeś ?
2. Kaliban dał dyla i tyle, mitologia grecka alias postludzie - nie wiadomo co z tego wynika ( motyw hefajstosa, trochę na siłę) , cisza? była czy nie była?, Noman i Kirke zniknęli i pomogli czy nie pomogli, nie wiadomo?
3. Sielanka na koniec, dzieci jeżdżące na...

książek: 252
cavaliero | 2015-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Olimp to dobra kontynuacja Ilionu, całkiem klimatyczna, choć znów 1 część książki rozpala zmysły a 2 część gasi je. Jest przygodowo, ciekawie, wariacja na temat wojny trojańskiej, bogów greckich robi się już o tyle szalona co i niedorzeczna. Jest wrażenie chaosu w tym temacie, choć bardzo frapującego chaosu. Ten motyw bardziej mi się podoba niż akcja na futurystycznej Ziemii, tu mamy niezłe bitewniaki, ale o dziwo zwykle to ludzie dają jakoś radę z wyspecjalizowanymi w zabijaniu wojniksami (zmruż oczy), choć czeka jeszcze na nich Setebos i krwiożerczy kaliban, więc perspektywy kiepskie.
Są jeszcze interesujące morawce, czasami zalatuje dramatem Shekspirowskim, nie no Simmons ma wyobraźnię, pierwszy raz taki mix spotykam w książce, no i nie popłynął autor , zapanował nad tym. Czytałem lepsze sf, również tego autora. Stwierdzam jednak, że z dreszczykiem czekam na ostatni akrod = tom 2.

książek: 1842
Shahrivar | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 30 lipca 2015

UWAGA - spoilery.

Przekombinowana mieszanka interesujących fajerwerków i niezbyt wyrafinowanych chwytów fabularnych. Efekt? Nic specjalnego.
Eiffelbahn (świetny pomysł na podróżowanie!), Kaliban i grobowiec Hoh Tepa któregoś tam :P z ogromną biblioteką na dachu świata nie wystarczą, aby wynagrodzić resztę elementów.

Simmons chciał dobrze, ale przeholował z szybkością zmian akcji, przysłowiowymi i dosłownymi dei ex machina oraz technicznymi formułami, które nawet teraz wydają się mało prawdopodobne i przesadzone.
Podobne zjawisko wystąpiło w "Endymionie", jednak nie na aż taką skalę i tam całkowite odwrócenie roli poszczególnych wątków kluczowych dla fabuły spotkało się akurat z moim aplauzem.

Tu dziura w branie, tam manipulacje na poziomie kwantowym, tu Zeus, tam znikąd Demogorgon, tu ludzie jako wiązka tachionów (wtf?) i tam ...Mojra czy tam Moneta (Panie Simmons, powtarza się Pan! Moneta była tylko jedna, a jej prawdziwe imię brzmiało inaczej :P), którą trzeba było obudzić...

książek: 275
Skoorses | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane

Simmons musiał się świetnie bawić, gdy wyobraził sobie bogów, herosów i inne mitologiczne (i nie tylko) stwory, po czym tchnął w nie życie prostym, acz skutecznym sposobem - wyrzucając akcję daleko w przyszłość, gdzie panuje słynne stwierdzenie "Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii". Na marginesie, w podobnym stylu powstała jedna z najwybitniejszych gier wszech-czasów, czyli Heroes 3, z czego nadal wielu nie zdaje sobie sprawy.
Próżno szukać tutaj sensownych, naukowych wyjaśnień, bo te którymi autor nas raczy opierają się zwyczajnie na beztroskim żonglowaniu słowami i fizycznymi terminami, co można zaakceptować albo nie. Dla mnie ważniejsze jest zaspokojenie mojego wewnętrznego dziecka w naprawdę wysokim stopniu tą czystą, radosną fantastyką, co nie oznacza, że literacko jest topornie. Simmons radzi sobie zarówno z opisami, suspensem, jak i kreowaniem postaci. Niezależnie od tego, czy mówimy o ludzkich i obdarzonych podobnymi umysłami robotach, czy stworach...

książek: 332
astaldohil | 2013-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2013

Powiem szczerze, że po skończeniu, sztucznie podzielonego na dwa woluminy, pierwszej części drugiego tomu "Ilionu" zacząłem odczuwać już pewne znużenie. W zasadzie, pojawiło się ono już, mniej więcej w połowie lektury tej części - powodem tego jest, że autor coraz mniej zręcznie ucieka od odpowiedzi, sztucznie, w stylu twórców telewizyjnych, serialowych tasiemców, unikając definitywnych rozwiązań większości wątków, tudzież od udzielenia odpowiedzi na pytania, które nurtowały mnie od zakończenia lektury tomu poprzedniego. Zwroty akcji, o ile nie można im zarzucić pewnej nieprzewidywalności, to jednak działają zbyt często na zasadzie - że pozwolę sobie użyć cytatu z Zygmunta Staszczyka - "raz ja uciekam im, raz oni gonią mnie". Z większości fabularnych wolt niewiele wynika, bowiem prędzej czy później akcja zamiera w status quo, znanym z pierwszego tomu. Owszem, dostajemy kilka dość subtelnych wskazówek, ale, szczerze, są to zaledwie skrawki wiadomości, dające nam niewiele więcej...

książek: 332
astaldohil | 2013-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

Dan Simmons jednak nie zawodzi. Siłą wieńczącego "Ilion" tomu, w głównej mierze jest to, że niemal każdy wątek kończy się w sposób kompletnie nieprzewidywalny (wiadomo, gdy w grę wchodzą kwanty, wszystko może się zdarzyć). Autor widać świetnie się bawi, robiąc czytelnikowi na przekór, i ja nie mam nic przeciwko temu. Ostatnimi czasy cieszy mnie literatura, która nie biegnie z nurtem pratchettowskiego imperatywu narracyjnego, po prostu.

Jakkolwiek wciąż mógłbym zarzucić Simmonsowi to, że narracja tutaj prowadzona jest w sposób nadzwyczaj chaotyczny i pozbawiony rytmu, oraz to, iż pewne zmierzające ku epickiemu końcu wątki, niejako "rozchodzą się po kościach". Podobnie z odpowiedziami, które dostajemy - nie zawsze są one satysfakcjonujące, mimo tego iż są logiczne i spójne z tym, czego świadkami byliśmy wcześniej.

Podsumowując - ambitne science-fiction, jednakowoż niepozbawione sporego czynnika rozrywkowego, z masą oszałamiających pomysłów, przy nie do końca perfekcyjnej...

książek: 1842
Shahrivar | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 25 lipca 2015

Parę wątków może jest ciekawych (Kaliban, Savi, mentalność ludzi ze "współczesnej" Ziemi - całkowita nieumiejętność czytania przy zaawansowanej technologii i nieznajomość idei sztuki - odwzorowania natury głównie ze względu na przeżycia estetyczne), zaś reszta...

Przede wszystkim za dużo Prousta i Szekspira. Cenię tego ostatniego, ale ileż można?! Choć to zastrzeżenie tyczy się bardziej "Ilionu" - ilekroć Manhmut i Orphu zaczynali swoje tyrady, upstrzone mnóstwem cytatów, miałam ochotę cisnąć lekturę w kąt. Kończyło się na bezczelnym przewijaniu stron.

Jeszcze ten pseudonaukowy, futurystyczny, s-f bełkot z zakresu mechaniki kwantowej, nanotechnologii i wormhole'i nie wzbudza mojego zaufania. Pojawiał się już wprawdzie w "Hyperionie" i "Endymionie", jednak w bardziej znośnej postaci. Chyba.

Nadto Simmons ma słabość do starożytnych Greków - już "Hyperion" i "Endymion" to ewidentne nawiązania do ichniej mitologii, a tu dostaliśmy jeszcze wojnę trojańską oraz bogów olimpijskich....

książek: 133
CorvusCorax | 2016-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 września 2016

Przyznaję, że po przeczytaniu ostatniego tomu tej dylogii jestem trochę rozczarowany. Zwłaszcza jej zakończeniem, ponieważ wiele ciekawych i niesztampowych wizji z kręgu futurystki oraz rozwiązań fabularnych zostało sprowadzonych do wtórnego, a nawet powiedziałbym trywialnego finału. Finału, który nie pozwala odrzucić od siebie nachalnych skojarzeń z zakończeniem poprzednich monumentalnych pozycji fantastyczno-naukowych pióra Simmonsa. Podobnie ma się z samą formułą, gdzie prowadzona na wzór „Hyperiona” czy „Endymiona” sprawna i spójna narracja potrafi skutecznie okiełznać wiele dynamicznych i żywiołowych wątków sukcesywnie zazębiających oraz przenikających się wzajemnie. Jednak wbrew temu wszystkiemu, wczytując się głębiej, znajdziemy szkic lekko choć wyraziście zarysowanych treści dających ferment dla wielowymiarowej, szerokiej i zróżnicowanej interpretacji. Wszystko tutaj przecież ostatecznie rozchodzi się o ludzki umysł, wyobraźnię i ich potencjał twórczy, czego ten cykl,...

książek: 133
CorvusCorax | 2016-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 01 września 2016

Pierwszy tom drugiej odsłony tej dylogii, który dla mnie jest zwyczajnie drugim tomem w trylogii, kontynuuje oraz rozwija znaną z „Ilionu” fabułę nie ingerując przy tym zasadniczo w samą treść historii. Simmons nadal tasuje i rozdaje wątki tej powieści niczym sprawny krupier z Las Vegas nie schodząc poniżej chwytliwego emocjonalnie poziomu, który nie pozwala na znużenie odbiorcy. Natomiast wszystkie idee, zagadnienia oraz pytania zainicjowane w pierwszym tomie są przedstawione czytelnie oraz dość logicznie kreując barwne i jednocześnie intensywne tło kiełkujące rozmaitymi przemyśleniami w umyśle czytelnika. Wszystko żwawo podąża ku pełnej ekspozycji w drugim finalnym dla cyklu tomie.

książek: 2275
actagaudi | 2014-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Tylko Simmons może stworzyć dzieło tak zakręcone, wielopoziomowe, z taką ilością światów i bohaterów. Kolejny tom dzieła, w którym autor wymaga od czytelnika maksimum skupienia i uwagi. Polecam, takiej prozy ze świeczką szukać.

zobacz kolejne z 849 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd