Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Banita

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,44 (879 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
37
8
102
7
271
6
252
5
133
4
29
3
21
2
6
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-159-9
liczba stron
240
słowa kluczowe
banita, jacek komuda, szlachta
kategoria
historyczna
język
polski

Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan. Teraz banita wyjęty spod prawa! Tyle znaczyłem, co szabla, którą najmowałem za złoto magnatów. Dziś nie mam nic! Dworu, rodziny... Straciłem młodość w zwadach, pojedynkach. Wzgardzony, wyśmiewany, oddaję szablę, co kiedyś służyła hetmanom - na usługi pięknej kurtyzany. Stworzenia - jak mówią - bez duszy. Zabić je - ot jak świecę zgasić. Ja...

Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan.
Teraz banita wyjęty spod prawa!
Tyle znaczyłem, co szabla, którą najmowałem za złoto magnatów.
Dziś nie mam nic!
Dworu, rodziny... Straciłem młodość w zwadach, pojedynkach.
Wzgardzony, wyśmiewany, oddaję szablę, co kiedyś służyła hetmanom - na usługi pięknej kurtyzany.
Stworzenia - jak mówią - bez duszy. Zabić je - ot jak świecę zgasić.
Ja jednak wiem, że to nieprawda...
Bo zamieniłem szlachecką fantazję...
Na miłość ladacznicy.
Dziś zagram o nią w kości z samą panią Śmiercią.

 

pokaż więcej

książek: 518
Gabriela Ozon | 2010-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 października 2010

„Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan. Teraz banita wyjęty spod prawa.” Jacek, z którego brawury, bogactwa i pozycji stolnikowca nie zostało nic. Smutna to historia człowieka, który za garść monet sprzedał młodość w zwadach nie o swój kark. Monet, którymi opłacał usługi ladacznic i beczki węgrzyna. Teraz pohańbiony i w obdartej koszuli przekonuje się, jak mało znaczy w Rzeczypospolitej człowiek bez konia i własnej szabli. Niecierpliwy i pazerny minionej chwały nastaje na przyjaciół i wrogów. Oddaje się na usługi zwykłej dziewki. Byle tylko zapłaciła a on odzyskał to, co utracił. Niespodziewanie dla niego miejsce tryumfu zajmuje samotność. Samotność, w której mota się coraz bardziej, która oblega go niczym kokon.

Czytelnicy nie lubią anty-bohaterów i nieudaczników stąd też niskie oceny książki Jacka Komudy. Ale czy „Banita” jest słaby? Nie, jest zakończeniem losów Jacka Dydyńskiego, który w pewnym momencie wymknął się autorowi i zaczął żyć swoim życiem. Stolnikowic jest symbolem wiecznego chłopca – młodego gniewnego, który nie potrafi dojrzeć do życia i nie martwi się o jutro. Dostaje bolesną nauczkę. Wierzę jednak, że każdy zasługuje na kolejną szansę, na to by po niepowodzeniach móc się podnieść. I mam nadzieję, że autor również w to wierzył, gdy pisał zakończenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Praktyka uważności. Ośmiotygodniowy program ćwiczeń pozwalający uwolnić się od depresji i napięcia emocjonalnego

Chyba po raz pierwszy przy lekturze metod terapii poznawczej (jeden z dwóch kawałków programu, obok technik Mindfulness), nie mam wrażenia, że wymy...

zgłoś błąd zgłoś błąd