Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fabryka muchołapek

Wydawnictwo: W.A.B.
6,52 (211 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
12
8
32
7
72
6
48
5
34
4
3
3
5
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-513-8
liczba stron
400
słowa kluczowe
getto, Łódź, proces, Rumkowski
język
polski

Nowa powieść Andrzeja Barta to zapis wędrówki do miejsca, w którym przeszłość graniczy z teraźniejszością, a postaci i fakty historyczne spotykają się z tworami wyobraźni artysty. Współczesny polski pisarz otrzymuje propozycję: w zamian za pewną kwotę pieniędzy ma pojechać do swojego rodzinnego miasta, Łodzi, i wziąć udział w procesie sądowym. Niby zwykle zlecenie, jednak osoby zleceniodawcy...

Nowa powieść Andrzeja Barta to zapis wędrówki do miejsca, w którym przeszłość graniczy z teraźniejszością, a postaci i fakty historyczne spotykają się z tworami wyobraźni artysty.

Współczesny polski pisarz otrzymuje propozycję: w zamian za pewną kwotę pieniędzy ma pojechać do swojego rodzinnego miasta, Łodzi, i wziąć udział w procesie sądowym. Niby zwykle zlecenie, jednak osoby zleceniodawcy i oskarżanego zwyczajne nie są: pierwszym jest sam diabeł, drugim... Mordechaj Chaim Rumkowski, przewodniczący Judenratu w łódzkim getcie, jego tragiczny władca, zwany Chaimem Groźnym lub Królem Chaimem Pierwszym. Znakomity organizator, który chcąc ocalić Żydów z Łodzi przed Oświęcimiem, zamienił getto w wydajne przedsiębiorstwo pracujące dla dobra Trzeciej Rzeszy. Na świadków w procesie powołani zostali współcześni Chaima, jego współpracownicy i ofiary. Co naprawdę pchało Rumkowskiego do działania, troska o los wspólnoty czy rządza władzy? Czy przedłużanie nadziei jednych kosztem życia innych nie jest okrutnym szaleństwem? Krążąc między cieniami przeszłości, pisarz zakochuje się w pięknej Dorze i kiedy tylko nadarza się ku temu okazja, zabiera ją na wędrówkę... ulicami współczesnej Łodzi.
Z jednej strony dramatyczne ludzkie historie, z drugiej gra stylów, konwencji i motywów literackich – "Fabryka muchołapek" to książka niezwykła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
cornflake-girl | 2011-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Holocaust
Przeczytana: 2009 rok

Trudno jednoznacznie ocenić tę powieść. Literacko jest niezła. Ciekawa formuła, lekkie pióro, przyjemny styl. Sama koncepcja też interesująca, choć porządnie zagmatwana. Próba połączenia wątków stricte autorskich z wątkami historycznymi byłaby być może udana, gdyby nie wybór wątków historycznych, którego dokonał autor. Książka dotyka zagadnienia niezwykle kontrowersyjnego w świetle historii - Chaim Rumkowski, bezwzględny dyktator z manią wielkości czy inteligentny strateg, którego zawiodły obliczenia? Bart przedstawia nam pewne fakty z historii getta łódzkiego, jednak zabawna i inteligentna forma literacka, na którą się decyduje, sprawia, że fakty te nieco się wykrzywiają. Co jest prawdą, a co fantazją autora? I czy można tak swobodnie żonglować faktami, kiedy sprawa toczy się o ocenę moralną człowieka, który wywarł wpływ na życie i śmierć tak wielu? Oczywiście, niech żyje licentia poetica, autor w swej książce ma prawo do wszystkiego. Tyle, że temat jest naprawdę śliski. Wiele osób sięga po tę książkę i jest to ich pierwszy kontakt z osobą Rumkowskiego - czy tak właśnie powinien wyglądać? Barta, rzecz jasna, nie można oceniać, biorąc pod uwagę czynnik, jakim jest przygotowanie merytoryczne czytelników do lektury ;) Ale coś mi tutaj zgrzyta. Nie umiem jednoznacznie ocenić tej powieści. Czytało się ją szybko, łatwo - jak przyzwoitą beletrystykę. Pytanie jednak, co przyświecało Bartowi, kiedy zdecydował się na taki temat? Czy sam jest tak mocno nim zainteresowany, że owa pasja zrodziła potrzebę napisania tego typu powieści, czy może złapał za temat kontrowersyjny, licząc, że w ten sposób łatwo zapewni sobie popularność tytułu - coś, czego przypuszczalnie nie osiągnąłby, gdyby książka dotyczyła jakiegoś w pełni fikcyjnego procesu zmyślonych bohaterów? Wydaje mi się, że skoro już ktoś chce się wzbogacić na rachunek historii, to jest jej winien, jeśli nie większą wierność w wyborze faktów, to chociaż jakiś odautorski komentarz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Apacze

"Chcę mówić prawdę. Człowiek ma jedne usta i jeśli nie mówi prawdy, powinien być odsunięty" Cochise (co w języku Apaczów oznacza 'dąb') nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd