Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,74 (72 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
10
7
27
6
15
5
9
4
0
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wielikij Guslar
data wydania
ISBN
9788375900309
liczba stron
500
słowa kluczowe
Guslar, Kir, Bułyczow
język
polski
dodał
zbr

Wielki Guslar - małe, senne miasteczko na rosyjskiej prowincji, zamieszkane jest przez prostych ludzi, ale na całej kuli ziemskiej nie ma drugiej takiej miejscowości, gdzie tak często lądowaliby goście z innych planet i galaktyk, gdzie cuda i cudeńka zdarzają się codziennie, a wiekopomne wynalazki i odkrycia są dokonywane wręcz na zawołanie i z potrzeby chwili. Warto przypomnieć sobie...

Wielki Guslar - małe, senne miasteczko na rosyjskiej prowincji, zamieszkane jest przez prostych ludzi, ale na całej kuli ziemskiej nie ma drugiej takiej miejscowości, gdzie tak często lądowaliby goście z innych planet i galaktyk, gdzie cuda i cudeńka zdarzają się codziennie, a wiekopomne wynalazki i odkrycia są dokonywane wręcz na zawołanie i z potrzeby chwili.
Warto przypomnieć sobie wspaniałych guslarczyków:
Korneliusz Udałow, rezolutny, ale raczej średnio inteligentny inżynier budowlany, mający dużego pecha w życiu i wiele szczęścia do napotykania na swojej drodze przybyszów z kosmosu
Ksenia Udałowa, żona Korneliusza, stale pilnująca, by jej ślubny nie poszedł w szkodę.
Lew Minc, genialny profesor, większość jego fantastycznych wynalazków, jak na przykład łososie wcinające mazut i olej silnikowy, ma zasięg tylko regionalny.
Michał Standal, kochliwy reporter gazety miejskiej, romantyczna dusza wciąż pcha go w różnorakie kłopoty.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (138)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1297
vandenesse | 2014-11-11
Na półkach: Przeczytane, BOK, 2014
Przeczytana: 11 listopada 2014

Wielki Guslar to miasteczko, którego mieszkańcy mają wyjątkowe szczęście do wyjątkowych wydarzeń. Już dawno przestali się tym przejmować, bo samo mieszkanie w tym mieście jest najbardziej zdumiewającą rzeczą, jaka się w ogóle człowiekowi może przydarzyć.
Opowiadania są krótkie, niektóre dowcipne, niektóre trochę nudnawe ale na pewno każde zaskakujące. Warto poznać guslarczyków.
Klimatycznie od razu skojarzyło mi się z opowiadaniami Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu. Podobny humor i skłonność do dziwnych wydarzeń. Ale Wielki Guslar przedstawia trochę szerszy wachlarz możliwości.
I przede wszystkim ma to co lubię najbardziej, czyli humorystyczne spojrzenie na absurdy radzieckiej rzeczywistości.

książek: 206
Marcus | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane

"Wielki Guslar wita" to książka o mieszkańcach nieistniejącego miasteczka w Rosji. Większość opowiadań "kręci" się wokół wynalazków miejscowego naukowca, który różnymi specyfikami komplikuje życie ludziom lub też dla odmiany rozwiązuje ich problemy.

W książce czuć rosyjskiego ducha powieściopisarstwa. Autor zaczynał pisać w czasach komunistycznych, więc zdawał sobie sprawę, że pisze "do szuflady". Opowiadania mają wysoki poziom literacki. Widać, że autor pisał dla przyjemności.

Nasuwają mi się skojarzenia do "Kronik Jakuba Wędrowycza". Książka rosyjskiego pisarza jest napisana z z większą pieczołowitością. Opowiadania Polaka są zwyczajnie infantylne.

K. Bułyczow pisze opowiadania pod pewien specyficzny gust czytelnika. Pisarz gawędzi, z wyczuciem zabawia czytelnika i obnaża ludzkie słabości.

Najlepsze opowiadania to:
- Świeży transport żywych rybek
- Dwie krople na szklankę wina
- Liśki

Proszę się nie sugerować moją opinią w stu procentach, ale mnie K. Bułyczow trochę znudził...

książek: 244
oisaj | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tym razem na tapetę trafił Kir Bułyczow, jeden z najlepszych autorów fantastyki, jakich czytałem. W twórczości tego rosyjskiego pisarza znaleźć można dwa nurty, ten poważny i ten zdecydowanie poważny mniej. Do książek poważnych należą między innymi Osada i Miasto na górze, które przeczytałem wieki temu, wydane w trzech tomach dzieł zebranych autora. Przyznam szczerze, że nie pamiętam, o czym są oba tytuły, ale pamiętam, że mocno mną potrząsnęły. Trzecia z książek wchodzących w skład dzieł zebranych to były opowiadania guslarskie i one zostały ze mną na dłużej. To krótkie historie, które dzieją się w nieistniejącym rosyjskim mieście Wielki Guslar i poza bohaterami rzeczą, która łączy je wszystkie, jest świetny, niewymuszony humor i naprawdę zaskakujące pomysły autora.

Jakiś czas temu Solaris zdecydował się na przypomnienie tej części twórczości Bułyczowa i podzielił opowiadania na dwa tomy. W jednym spotkamy Obcych, którzy dość często odwiedzają Guslar, w drugim mamy do czynienia...

książek: 45
Piotr | 2014-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przygody Udałowa, Standala i Minca nie zestarzały się od czasów kiedy je po raz pierwszy czytałem. Spotkania z obcymi, tłumnie odwiedzającymi Guslar wciąż bawią, podobnie jak patrzenie na przywary bohaterów. A całość zanurzona w radzieckiej, komunistycznej rzeczywistości. Poznajcie Ksenię Udałow, która zmniejszyła męża, żeby jej nie uciekał, Grubina - wynalazcę trójwymiarowej telewizji, syntetyczne jesiotry żywiące się ropą naftową, itepe, itede. Po prostu miód z boczkiem. Co prawda dodałbym jeszcze kilka opowiadań, no ale nie ja jestem wydawcą.

książek: 138
Józef Śliwiński | 2010-10-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Lekka, rosyjska proza w sielankowym klimacie, często odpowiadająca na pytanie "co by było gdyby". Polecam zestresowanym, szukającym wiejskiego spokoju w okolicach dobrze napisanych, zabawnych opowiastek.

książek: 132
Hipis | 2015-08-16
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Kir Bułyczow jest po prostu fajnym pisarzem. Jednak trafiają mu się opowiadania mocne, słabsze i słabe. Większość to dobre, trochę filozoficzno-moralne czytadła. Jest mniej genialny od Lema, ale bardziej filozoficzny od Pilipiuka. Właściwie tę książkę bym mogła skomentować dokładzie tak samo, jak "Wielki Guslar wita obcych", bo są podobne, zresztą obydwie kupiłam w tej samej taniej księgarni. Fajna książka na wakacje, ale nie dla gimnastyki umysłu.

książek: 60
Sława | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane

Niestety, spore rozczarowanie. Wierzyłam, że fantastyka rosyjska jest sama dla siebie wzorem, ale okazało się to nieporozumieniem...Dla odreagowania poczytałam Strugackich:)

książek: 1141
borys_ru | 2015-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Rosyjska fantastyka z humorem osadzona w sielskiej małomiasteczkowej lokacji w Rosji/ZSRR. Polecam.

książek: 313
Pio | 2016-08-04
Na półkach: 2016, Posiadam, Sprzedam, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2016

7/10

książek: 1123
Konrad | 2016-10-01
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 128 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd