Obca

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Obca (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,58 (2218 ocen i 332 opinie) Zobacz oceny
10
321
9
346
8
559
7
499
6
271
5
112
4
45
3
40
2
12
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Outlander
data wydania
ISBN
9788324718788
liczba stron
712
słowa kluczowe
romans
język
polski
dodała
Dunajka

Miłość silniejsza niż czas. Akcja tej sugestywnej powieści, pełnej zwrotów i zaskakujących zdarzeń, rozpoczyna się w roku 1945. Claire Randall, jeszcze niedawno wojenna pielęgniarka, spędza wakacje w Szkocji. Dotknąwszy starego kamienia, nieoczekiwanie... przenosi się w przeszłość. Trafia w niespokojne czasy, znaczone wojną domową, przesądami i szaleństwem czarów. Nie ma pojęcia, jak odnaleźć...

Miłość silniejsza niż czas.
Akcja tej sugestywnej powieści, pełnej zwrotów i zaskakujących zdarzeń, rozpoczyna się w roku 1945. Claire Randall, jeszcze niedawno wojenna pielęgniarka, spędza wakacje w Szkocji. Dotknąwszy starego kamienia, nieoczekiwanie... przenosi się w przeszłość. Trafia w niespokojne czasy, znaczone wojną domową, przesądami i szaleństwem czarów. Nie ma pojęcia, jak odnaleźć się w roku 1743. I nie wie, że w nowym i niezrozumiałym świecie czeka miłość jej życia: Jamie, z którym los połączy ją na dobre i na złe.
Portret wspaniałej, silnej kobiety, niezapomniana love story i kapitalnie odmalowana rzeczywistość zachwyci miłośników przygód, romansów i powieści historycznych. Nic dziwnego, że książki Diany Gabaldon przetłumaczono na 19 języków i wydano w 23 krajach!!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-05-04
Przeczytana: 14 marca 2017

Generalnie nie pochwalam oglądania wpierw ekranizacji jakiejkolwiek książki, a dopiero potem zapoznania się z jej treścią, ale obszerność "Obcej" Diany Gabaldon nieco mnie przeraziła. Moje obawy były tak duże, że przeglądając swoje zasoby książkowe, omijałam ten tytuł wzrokiem. W końcu stwierdziłam, że w ramach motywacji potrzebuję krótkiej zajawki treści niekoniecznie w postaci niewiele mówiącego blurba, więc postanowiłam obejrzeć tylko jeden odcinek serialu. Doprawdy nie mam pojęcia kiedy i jak to się wydarzyło, ale obejrzałam z zapartym tchem oba sezony i nie miałam wówczas żadnych wątpliwości, że "Obca" będzie genialną lekturą i przednią rozrywką. Z racji tego, że znałam już historię, nie musiałam pędzić z lekturą, by jak najszybciej poznać zakończenie, chciałam więc jak najdłużej delektować się czytaniem książki. I tak też zrobiłam. A jak wspaniale było, zaraz Wam opowiem.

Claire Randall była wojenną pielęgniarką, która spędziła na froncie długie lata z dala od swojego męża Franka. Teraz, po zakończeniu II wojny światowej, mają okazję spędzić trochę czasu razem. Decydują się na wycieczkę do Szkocji, gdzie mogliby połączyć przyjemne z pożytecznym. Frank Randall jest bowiem historykiem, którego interesują własne korzenie, a ślady po jednym z przodków, Jonathanie Randallu - osiemnastowiecznym kapitanie dragonów, może znaleźć właśnie w pobliżu Inverness. Podczas jednej z wycieczek po okolicy, Claire natrafia na tajemniczy kamienny krąg - Craigh na Dun. Że było to wyjątkowe miejsce, nie miała o tym żadnych wątpliwości, magię szło wyczuć w powietrzu. Po dotknięciu jednego z olbrzymich głazów, kobieta przenosi się w czasie do roku 1743, gdzie staje w samym środku potyczki między góralami szkockimi a angielskim patrolem na czele z pra(pra)dziadkiem jej męża. Wpada w ręce tych pierwszych i wśród nich poznaje młodego, przystojnego wojownika Jamiego Frasera, któremu potrzebna jest pomoc lekarska. Przeznaczenie sprowadziło ją właśnie w to miejsce, by poznała smak jeszcze głębszej i jeszcze piękniejszej miłości.


Pierwsze, co powinno się zrobić po przeczytaniu książki Diany Gabaldon to pochwalić jej przygotowanie historyczne. Autorka przedstawiła losy Claire i Jamiego na tle bardzo interesującej historii osiemnastowiecznej Szkocji i Anglii, a zrobiła to w sposób tak przystępny, przyjemny i ciekawy, że sama nie wiem, co powinnam bardziej podziwiać: wspomnianą bogatą wiedzę historyczną czy lekkość pióra pani Diany... Warto zauważyć również, że autorka z wykształcenia jest botanikiem i tę część swojego życia także wplotła w fabułę książki, urozmaicając ją i dodając wiarygodności postaci Claire Randall, która z racji wykonywanego zawodu i własnego zamiłowania do roślin leczniczych, powinna mieć sporą wiedzę w tym temacie. Przez ponad siedemset stron pani Gabaldon z dużą pieczołowitością przedstawiała wykreowany przez siebie świat, przykładając szczególną wagę do starannego zarysowania postaci, których w książce było nie mało. Każda z nich była indywidualnością, co jest szokujące i imponujące, więc również w tej dziedzinie autorce należą się pokłony. Chyba nigdy nie wyjdę z podziwu, w jaki sposób została stworzona postać Jamiego Frasera. Jest to mężczyzna idealny, ale w tak naturalny sposób, że nie można go nazwać męskim odpowiednikiem Mary Sue. To jest naprawdę sztuka nie przekroczyć tej niewidzialnej granicy i wykreować postać z licznymi zaletami, na widok której nie wywraca się oczami. Jamie jest właśnie kimś takim. Powiadają, że kocha się za nic, że nie istnieje żaden powód do miłości, ale Fraser rozkochał mnie w sobie tym, jak on sam głęboko kochał i tym jak jego miłość była pozbawiona egoizmu - bo przecież powiadają też, że jeżeli się kogoś kocha, to powinno się pozwolić mu odejść. A jeżeli już tak dużo mówimy o miłości, to pocieszę wszystkich tych, którzy z przerażeniem patrzą na wiszący na włosku związek Claire i Franka. Autorka nie zrobiła tu nic na hop siup. Wszystko wyszło bardzo wiarygodnie i elegancko, a Claire nigdy nie zapomniała o swoim pierwszym mężu, zawsze miał wyjątkowe miejsce w jej sercu.

Co jeszcze przyciąga do tej książki? Magnetyzm obecnej w tle Szkocji. Nie wiem, być może chodzi tu o moją własną miłość do tego kraju i do Szkotów, ale myślę, że wszyscy inni też daliby się uwieść tym widokom, tym ludziom, ich mentalności, wierzeniom. Tutaj doskonale zostało pokreślone poczucie odrębności Szkotów, które możemy obserwować po dziś dzień. A wierzenia? Diana Gabaldon delikatnie czerpała z mitologii celtyckiej i bardzo mnie tą kulturą zainteresowała. Poczułam się jeszcze bardziej zaproszona do zwiedzenia tego niesamowitego kraju, no i oczywiście do przeczytania drugiej i kolejnych części serii "Obca".

Dobra, bo aż nie wypada tak słodzić. Jeżeli miałabym wytknąć ewentualne wady, to oczywiście miałabym kłopoty i byłyby to bardziej czepialstwo o rzeczy nieistotne, niż jakieś konstruktywne wskazywanie błędów. Ale dobrze, powiem. Czasami nachodziły mnie myśli, że może lepiej by było, gdyby autorka użyła narracji trzecioosobowej. Ale ja po prostu byłam spragniona Jamiego. Chciałabym czasem dowiedzieć się, co siedziało w jego głowie, bo skubaniec nie o wszystkich swoich emocjach mówił, a było kilka takich momentów, że aż się prosiło o sprawdzenie, co się dzieje pod tą rudą czupryną. Ale z drugiej strony, lepiej że jest tak jak jest, bo narrator trzecioosobowy prawdopodobnie zwiększyłby już i tak imponującą objętość książki.

Do przeczytania również tutaj: http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/05/04-obca-diana-gabaldon.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dar Julii

W porównaniu do poprzednich części ta jest super, lecz też nie do końca. Podobało mi się, że Julia w końcu przestała się nad sobą użalać, wzięła się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd