Lubimyczytać.pl to:
społeczność 373 tys. zakochanych w książkach
ponad 664 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Piknik pod Wiszącą Skałą

Piknik pod Wiszącą Skałą

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Wacław Niepokólczycki
tytuł oryginału
Picnic at Hanging Rock
seria/cykl wydawniczy
>>Książnica
wydawnictwo
Książnica
data wydania
ISBN
83-7132-678-5
liczba stron
198
język
polski
typ
papier
dodała
deboom
6.24 (278 ocen i 25 opinii)

Opis książki

Powieść australijskiej pisarki spopularyzowana znakomitym filmem Petera Weira pod tym samym tytułem. W lutym roku 1900 grupka uczennic szanowanej pensji udała się pod opieką nauczycielek na piknik w pobliżu miejsca zwanego Wiszącą Skałą. Po posiłku cztery dziewczęta poszły na przechadzkę po okolicy - wróciła tylko jedna, przerażona i rozhisteryzowana. W tajemniczych okolicznościach zaginęła też je...

Powieść australijskiej pisarki spopularyzowana znakomitym filmem Petera Weira pod tym samym tytułem. W lutym roku 1900 grupka uczennic szanowanej pensji udała się pod opieką nauczycielek na piknik w pobliżu miejsca zwanego Wiszącą Skałą. Po posiłku cztery dziewczęta poszły na przechadzkę po okolicy - wróciła tylko jedna, przerażona i rozhisteryzowana. W tajemniczych okolicznościach zaginęła też jedna z nauczycielek...

Powieść oparta na faktach.

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 464
UpiornyGroszek | 2011-02-27
Na półkach: Przeczytane

Zanim przystąpiłam do lektury poszperałam w Internecie w poszukiwaniu informacji na temat tego tajemniczego zdarzenia. Niestety, szybko okazało się, że zdanie widniejące na okładce, mówiące o rzekomej prawdziwości fabuły można włożyć między mity.
Zastanawia mnie jedno- cóż takiego ma w sobie powieść Joan Lindsay, że pomimo faktu, iż w książce prawie nic się nie dzieje, ciężko oderwać się od lektury. Zaginięcie dziewcząt i nauczycielki następuje prawie na początku książki, potem zaś nieznaczna akcja rozwleczona jest niemal do granic. Bohaterowie snują się w te i we w tę bez większego celu czy sensu.
Niesamowite w tej książce jest jedno- atmosfera. Pisarka używając całkiem ładnego języka tworzy klimat pełen niepokoju i tajemnicy. Sama niejednokrotnie przyłapywałam się na irracjonalnej wręcz obawie, której źródła nie jestem w stanie podać. Charakterystyczne są gwałtowne zmiany nastroju- od idyllicznej sielanki do jeżącego włos na głowie lęku.
Zainteresowała mnie jedna z zaginionych dzi...

książek: 1021
Misia76 | 2010-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2010

Ta książka, podobnie jak film, który obejrzałam wiele lat temu (gdy w zasadzie byłam dzieckiem),jest tak niezwykła, że trudno w zasadzie napisać o niej coś konkretnego. Jest konkretna, rzeczowa i tajemnicza równocześnie, nasycona przepięknymi opisami. Trudno określić, czy mówi o przypadku, o splocie wydarzeń, o losie? Jest jakby fragmentem większej całości, pokazanym nam, naświetlonym momentem, który jednak zostawia więcej pytań niż odpowiedzi.Tajemnicza książka.
Dla mnie rewelacja.

książek: 55477

Dla mnie ta książka jest w pełni metaforyczna i wręcz mistyczna. Tajemnicza i magiczna. I tak uważam należy do niej podejść (do jej oceny), a nie doszukiwać się czy pomysł literacki/przebieg wydarzeń jest oparty na dokładnych wydarzeniach, które miały autentycznie miejsce. Tajemnicza sytuacja, niedopowiedzenia i klimat. Dwuznaczna symbolika. Dla mnie gorąca pozycja i pozostanie na zawsze w mych myślach jako odkrywcza, głęboko metafizyczna i literacko urokliwa. Gdy tylko pojawi się nowa skala, dam jej z czystym sumieniem ocenę mocne dziewięć.

książek: 32
megami | 2013-12-15
Na półkach: Przeczytane

Akcja książki rozgrywa się w 1900 roku, w dniu Świętego Walentego. Grupa uczennic z renomowanej szkoły pani Appleyard, wyrusza na piknik pod Wiszącą Skałę. Miejsce pikniku jest na swój sposób „dziewicze”- pełne dzikiej przyrody. Jednak z drugiej strony jest też nawiedzane przez gości z miasta, którzy traktują piękne uroczysko jak miejsce do wypoczynku.
O godzinie dwunastej, zegarki wszystkich uczestników pikniku stanęły. Południe to czas przejścia. Słońce, zaczyna swoją wędrówkę, chyląc się ku zachodowi. Skała wzywa do porzucenia materialistycznej natury i przejścia na stronę duchową. Godzina dwunasta stała się punktem wyjścia dla dziwnych i niewyjaśnionych zdarzeń. O tej porze kilka uczennic „przeszło na drugą stronę”, poddało się naturze. Po zatrzymaniu zegarków, kilka dziewcząt wyrusza na spacer. Wszystkie wydarzenia, które od tej pory będą miały miejsce, przypominają bardziej sen, niż jawę. Dziewczęta znajdą się w dziwnym transie, ekstazie- czego nie da się racjonalnie wytłumacz...

książek: 409
Adik16 | 2014-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

"W powieści Joan Lindsay panuje nieprzerwany niepokój, idylliczne opisy przeplatają się z nagłymi uderzeniami nieopisanego lęku, który niespecjalnie wynika z lektury - być może uwalnia się z naszego wnętrza? Pewnym jest, że nic w „Pikniku pod Wiszącą Skałą” nie jest pewne, a najbardziej niepewne jest to, czy książka Wam się spodoba. To nie zależy od Waszych upodobań literackich, a uchwycenia bądź nie specyficznego klimatu i zjednania się z nim na te około 200 stron (które mnie nieco się dłużyły). I tak jestem wdzięczny pani Lindsay, że zainspirowała twórców filmowych do stworzenia dzieła, które ma najbardziej niepokojącą formę, a której fenomenu trudno racjonalnie wyjaśnić. Sprawdźcie film, a potem zastanówcie się, czy chcecie odtworzyć tę opowieść w gorszym wydaniu."

Pełna opinia pod tym adresem: http://www.tramwajnr4.pl/2013/12/z-zakurzonej-poki-nieudany-piknik-w.html

książek: 114
Zuo | 2013-10-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2013

Trzy, a może nawet cztery razy zabierałam się do tej książki. Za czwartym razem nareszcie się udało! Może po prostu musiałam dorosnąć do tej książki, nie wiem sama. Pierwsze 3 razy zwyczajnie się zanudziłam, ale ostatecznie się zmusiałam i jakoś poszło. Rewelacyjna ona nie jest, historia rozwija się powoli, postaci są płaskie, uczucia między nimi szybko wygasają. Jedyne co mnie zatrzymało przy książce to Wisząca Skała, jak fatum nad bohaterami, fantastyczny ton nadjący książce mistycznego i mrocznego charakteru.

książek: 520
ygerna | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2014

Książka dziwna, magiczna, z tajemniczą i niepokojącą atmosferą. Akcja dzieje się nieśpiesznie więc książka wydaje się być nudna, ale dziwnym trafem nie mogłam się od niej oderwać. Podobały mi się plastyczne opisy otoczenia. Szkoda, że wątek Edyty nie został bardziej rozbudowany (np. nie przypomniała sobie więcej z zaginięcia reszty dziewcząt) na konto ograniczenia wątku Michała i Alberta (chyba, że się nie znam i miał on jakiś głębszy sens).

książek: 1520
Isadora | 2010-10-16
Na półkach: Przeczytane

Jeden z nielicznych przypadków,kiedy film okazuje się o niebo lepszy od książki.Po obejrzeniu filmu nie mogłam doczekać się przeczytania książki,a kiedy wreszcie dostałam ją w swoje ręce,strasznie się rozczarowałam.Była po prostu nudna,zupełnie nie dało się w nią wciągnąć,mimo moich szczerych chęci.

książek: 119
Mikosek17 | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciężko mi określić jakiego typu jest to książka. Czy może jest to kryminał, thriller czy sensacja. Akcja "Pikniku pod Wiszącą Skałą" rozgrywa się pod znakiem ciągłej tajemnicy i licznych zagadek. Szczerze mówiąc w pewnym momencie już nawet nie interesowało mnie znalezienie odpowiedzi na zdarzenia występujące w książce. Wspomniana przez mnie tajemniczość byłaby dużym atutem, gdyby nie fakt, że ani postaci nie przyciągają do zaangażowania się w lekturę, ani rozwiązania pewnych wątków nie mają w sobie nic fascynującego. Gdyby nie to, że książka jest napisana przyjemnym językiem to nie wiem czy próbowałbym dobrnąć do końca. Średnie!

książek: 851
Ula | 2011-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W filmie zakochałam się wiele lat temu i wiedziałam, że prędzej czy później przeczytam książkę. Niestety, okazało się, że scenariusz był lepszy od oryginału, na podstawie którego powstał. Może dlatego, że znalazła się w nim tylko najciekawsza część fabuły? Bo na szczęście pominięto w nim quasi-romans Michała z Irmą (moim zdaniem nic niewnoszący do treści) i całą resztę – nudnych zresztą – dociekań. Tak jakby autorce w połowie pisania skończyły się pomysły…


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Kalendarium literackie
  • Sven Hassel
    97. rocznica
    urodzin
    Porta głosi teorię, że lądują one w obozie koncentracyjnym dla wszy, w którym naukowcy próbują wyhodować specjalną aryjską wesz, dość inteligentną, by podnieść przednią nóżkę w nazistowskim pozdrowieniu, gdyby przypadkiem przechodził tam Adolf
  • Antoni Libera
    65. rocznica
    urodzin
    Gdyby nie było kiczu, nie byłoby wielkiej sztuki. Gdyby nie było grzechu, nie byłoby i życia.
  • Katarzyna Rygiel
    39. rocznica
    urodzin
    Szczerość wymaga odwagi, może dlatego nie cieszy się popularnością.
  • Kazimierz Smoleń
    94. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Andrzejewski
    31. rocznica
    śmierci
    Każdy na ziemi ma takie niebo, czyściec i piekło, na jakie zasługuje.
  • Daphne du Maurier
    25. rocznica
    śmierci
    Śniło mi się tej nocy, że znowu byłam w Manderley.
  • Jonasz Kofta
    26. rocznica
    śmierci
    Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć
  • James Graham Ballard
    5. rocznica
    śmierci
    (...) Rola pisarza, jego upoważnienie i koncesja na tworzenie uległy radykalnej przemianie (...) W pewnym sensie pisarz niczego już nie wie. Nie ma żadnego moralnego prawa do narzucania czegokolwiek. Jego rola sprowadza się obecnie do zaproponowania czytelnikowi wytworu swojej wyobraźni, zbioru opcji i możliwych do wyobrażenia alternatyw. Można go porównać do naukowca, który (...) natrafia nagle na nie zbadany teren czy temat. Może jedynie wysuwać rozmaite hipotezy i konfrontować je z faktami.
  • Ladislav Klíma
    86. rocznica
    śmierci
    Czyż człowiek bardziej od czegokolwiek co przynależy rzeczywistości nie kocha cieni, iluzji, widm?
  • George Gordon Byron
    190. rocznica
    śmierci
    Bo choć dla czasu staje się nicością, ona jest dla mnie całą wiecznością.
  • Tadeusz Rittner
    93. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd