Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W szponach mrozu

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Cykl: Akademia wampirów (tom 2)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,01 (5396 ocen i 365 opinii) Zobacz oceny
10
1 217
9
1 017
8
1 197
7
1 092
6
526
5
216
4
66
3
33
2
23
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Frostbite
data wydania
ISBN
9788310117373
liczba stron
328
język
polski
dodała
Afrodyta

Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu. Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem. Zuchwały atak strzyg na szanowaną rodzinę morojów wstrząsnął uczniami...

Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu.
Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem.

Zuchwały atak strzyg na szanowaną rodzinę morojów wstrząsnął uczniami Akademii. Nadchodzi przerwa świąteczna i by zapomnieć o tragedii, wszyscy wyruszają do luksusowego kurortu narciarskiego. Rose jednak trudno myśleć o wakacjach. Do grona nauczycieli dołączyła legendarna strażniczka… jej matka. Na domiar złego Dymitr interesuje się inną kobietą, Mason nie ukrywa, że z chęcią zamieniłby przyjaźń na coś więcej, a tajemniczy i arogancki nieznajomy wpada na dziewczynę częściej, niżby sobie życzyła.
Pośród sennych zimowych krajobrazów kryje się jednak niebezpieczeństwo. Czy Rose zdoła w porę je dostrzec?

"Akademia wampirów" to cykl powieściowy, który pokochali wielbiciele "Zmierzchu" Stephenie Meyer.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2010

źródło okładki: http://nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 203
adela | 2011-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2011

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej! Jest więcej napięcia, stresu, niewyjaśnionych sytuacji… No i pojawia się wreszcie bohater, którego brakowało od samego początku Akademii Wampirów – taki, który podnosi ciśnienie, wywołuje mimowolnie uśmiech, nie można doczekać się, aż znów się pojawi :) (ale o tym później) Opinie, iż w tej serii następuje wraz z kolejną kontynuacją tendencja zwyżkowa są jak najbardziej prawdziwe. Czytając ‘W szponach mrozu’ na początku znów miałam mieszane uczucia, bo niby mi się podobały, ale wciąż to nie było TO, czego oczekiwałam. Do czasu moi drodzy, pierwsze sto stron, choć także wprowadzają w klimat i wieją atmosferą grozy, były ciszą przed burzą. Im dalej ze stronami, tym lepiej. Na końcu tradycyjnie – jak przy dobrej lekturze – po prostu nie mogłam się oderwać. Autorka zapewniła przerażający, łzawy koniec. Nie mogę kłamać, iż się nie wzruszyłam. Choć można go uznać za widowiskowy, ale jest także zręcznym pozbyciem się jednej z ‘niewygodnych’ postaci w bieżącej emocjonalnej sytuacji. Autorka zapewne z zamysłem dokonała takiego rozwiązania akcji, lecz… nie mogę mieć w tych okolicznościach żadnych pretensji. Zrobiła to brawurowo, w piękny sposób. Wyciskający kilka łez, a także dający tą ulgę, którą się odczuwa na końcu tylko najlepszych lektur.
Cała część jest logiczną, świetnie zaplanowaną kontynuacją. Nie odczuwa się ani jakiś luk w fabule, ani niekonsekwencji w prowadzeniu postaci. Wszystko jest takie, jakie być powinno, a wręcz można rzec – iż jeszcze lepsze. Autorka miała dobre, zgrabnie poprowadzone pomysły. Nic nie irytuje, ani nie zniechęca. Przeciwnie – zasysa do dalszego czytania :)
Co do postaci: Rose choć wciąż ma w sobie coś, co przyprawia mnie o ból głowy, jednak pod koniec ‘W szponach mrozu’ nabrałam do niej trochę sympatii. Ta dziewczyna nie tyle, że nie ma ogłady, ona jest… po prostu strasznie infantylna i zadufana w sobie. Nie są to pożądane przeze mnie cechy charakteru, lecz nie przeszkadzałyby mi, gdyby nie ujawniałyby się w sposób taki, jaki ona prezentuje. Nie jest nareszcie nieśmiałą, zakompleksioną bohaterką charakterystyczną dla tego gatunku? Owszem, ale ona przegina w drugą stronę i to także nie działa na korzyść. Zgadzam się w tej jednej kwestii z Dymitrem – jest wciąż dzieckiem. Lecz czuję, iż końcowe wydarzenia zmienią ją na lepsze i dlatego nie mogę doczekać się trzeciej części. Mam nadzieję, że zostawi w sobie trochę tej iskry, ale także przestanie być taka bezczelna i egocentryczna :) Co do Dymitra nie zmieniłam zdania od pierwszej części, dalej je podtrzymuję. Jest dojrzały, spokojny, silny psychicznie, cierpliwy itd., ale w tym wszystkim… jest po prostu mdły i nużący. Całkowicie mi obojętny, choć muszę przyznać, iż ostatnia scena, kończąca tą książkę była ujmująca i trochę przychylniej spojrzałam na związek Rose z Dymitrim.
Jakiego zaskoczenia doznałam, kiedy wreszcie na arenę wskoczył nowy bohater! Kiedy tylko wypowiedział pierwsze słowo – od razu poczułam do niego tą silną więź, jaką się ma z ulubionymi bohaterami. Adrian Iwaszkow. Słodki drań, tak różny od Dymitra – i to właśnie w nim uwielbiam. Ale pomimo tej swojej specyficznej aury, nie wydaje się być niebezpiecznym bohaterem, nie wydaje mi się, aby mógł kogokolwiek z premedytacją zranić, a przede wszystkim mam tu na myśli Rose. Ich chemia była odczuwalna, i to bardzo :)
Muszę przyznać, że dopiero kiedy Adrian się pojawił, od razu odkryłam czego tak notorycznie brakowało mi w Akademii Wampirów, a także w początku W szponach mrozu – postaci takiej jak on, która by sprawiała, że nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam o nim coś więcej… Sprawił tą serię magiczną i automatycznie odrzuciłam myśli, aby porzucić dalszą lekturę kolejnych części. Nie wycofam się w tej chwili, kiedy się pojawił!

Podsumowując. W szponach mrozu jest zdecydowanie lepsze od poprzedniczki, wciąga w serię w taki sposób, że nie można sobie wyobrazić, aby nie sięgnąć po kontynuację – a czytając opinie, iż jest jeszcze lepsza… Oszaleję, jeśli w niedługim czasie jej nie przeczytam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieodnaleziona

O matko i córko. Co za książka.... Pochłonęła mnie tak bardzo że obiad spalony. Trzyma w napięciu do samego końca. A i sam koniec jest tak zaskakuj...

zgłoś błąd zgłoś błąd