Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik taty

Wydawnictwo: W.A.B.
6,61 (69 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
8
7
21
6
14
5
11
4
2
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-774-3
liczba stron
324
słowa kluczowe
rodzic, dziecko, rodzina
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Pistacia

Dziennik taty Tomasza Kwaśniewskiego to zbiór felietonów, które układają się w szczerą opowieść początkującego rodzica. Miejscami zabawną, miejscami przerażająco prawdziwą... Okazuje się, że w tym „zawodzie" nie ma łatwych wyborów, a każdy dzień niesie zupełnie nowe doświadczenia. To książka o typowych i nietypowych sytuacjach związanych z ojcostwem. Opowiada o trudnościach, wątpliwościach i...

Dziennik taty Tomasza Kwaśniewskiego to zbiór felietonów, które układają się w szczerą opowieść początkującego rodzica. Miejscami zabawną, miejscami przerażająco prawdziwą... Okazuje się, że w tym „zawodzie" nie ma łatwych wyborów, a każdy dzień niesie zupełnie nowe doświadczenia.
To książka o typowych i nietypowych sytuacjach związanych z ojcostwem. Opowiada o trudnościach, wątpliwościach i niepowodzeniach, ale także o radości, miłości i dobrej zabawie. Pokazuje, jak wiele zmian wprowadza w domu dziecko. Ile wnosi ciepła i jak potrafi zmęczyć. Udowadnia, że dzięki jego obecności możemy lepiej poznać siebie i swój świat. Udowadnia też, że opieka nad dziećmi nie musi być domeną kobiet. I że to zadanie dla prawdziwych twardzieli, bo któż inny miał by siłę po całym dniu pracy, bawić się, wymyślać coraz to nowsze historie, przewijać, opiekować się i na dodatek jeszcze nie stracić w tym całym rozgardiaszu cierpliwości.
Tomasz Kwaśniewski uświadamia, że mimo wielu niedogodności, poświęceń i wyrzeczeń, rodzicielstwo to naprawdę fajna sprawa. A korzyści, jakie oferuje, nie da się osiągnąć w żaden inny sposób.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (143)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3046
Ewelina | 2011-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Świetnie napisana książka czasami pełna humoru:)
Rewelacja

książek: 3076

Książka jest kontynuacją książki "DZIĘNNIK TATY "Książkę czyta się bardzo szybko opowiada o dalszych losach rodziny pana Tomasza Kwaśniewskiego i jego córci Tosi żony Agnieszki ich perypetie kłopoty rodzinne ale i radość i miłość jaka panuje w ich rodzinie. Opiekuńczość do swoich dzieci. Co mi się trochę nie podobało to że mało jest pisanie o synku Franiu. Ale po za tym książka jest fajna ciepła i warta polecenia:)

książek: 730
mag | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Otóż wszystko zaczęło się w momencie, gdy moja żona zaszła w ciążę. Stwierdziłem wtedy, że skoro ona to i ja. A jeśli tak, to dlaczego by tego nie notować. Nieczęsto się przecież bywa w ciąży, prawda?” A jak już pisać, to dlaczego by nie udostępnić tego masom, np. przez prowadzenie ciążowego bloga i publikacje na łamach „Wysokich Obcasów”? Tak właśnie dzień po dniu mogliśmy poznawać losy przyszłego taty- Tomasza Kwaśniewskiego. Jego rozterki, problemy (np. ile powinien przytyć facet w ciąży?) doczekały się książkowej publikacji w formie „Dziennika ciężarowca”. Ale jak już się zaczęło pisać o ciąży, to dlaczego by nie podzielić się również swym ojcowskim doświadczeniem? I tak, po dwóch latach dostajemy do rąk „Dziennik taty”, czyli kolejne sceny z życia rodziny Kwaśniewskich.

Zacznę od małego zrzędzenia. We wstępie autor wyjaśnia: „ Początkowo chciałem, żeby kolejne rozdziały układały się chronologicznie. Niestety z czasem wszystko tak się pokićkało, że machnąłem na to ręką. I...

książek: 225
kasiek | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciepłe, opowiedziane z dowcipem historie codzienności z dziećmi.
Książka raczej dla ludzi roztkliwiających się obecnie nad własnymi małymi brzdącami.
Ja się przy niej nieźle uśmiałam i polecam :)

książek: 72
rogosia92 | 2014-10-01
Na półkach: Przeczytane

Opowiadanie, trochę poradnik. Przyjemnie się czyta, częsty uśmiech na pewno zagości u kolejnych czytelników tejże książki. Jedyne, co tak naprawdę mnie odrobinę zniesmaczyło to wysławianie córki, które w porównaniu do "opisów" dotyczących syna było niczym opisywanie postaci świętej. Czytelnik może odnieść wrażenie zaniedbania (!) najmłodszego z rodziny.

książek: 437
Paulina | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tomasz Kwaśniewski zaczął swoją opowieść o rodzicielstwie od "Dziennika ciężarowca" a skończył na "Dzienniku taty". Bardzo lubię takie książki bo są szczere i prawdziwe. Autor opisuje macierzyństwo/tacierzyństwo bez upiększania, pokazuje ciemne i jasne strony posiadania dzieci. Książka napisana lekko, prostym językiem a sytuacje o których czytamy momentami rozśmieszają i wzruszają do łez. Jeżeli jakiś czytelnik nie posiada jeszcze dzieci, to myślę że może się sporo nauczyć od autora. Dla przyszłych i tych którzy już są rodzicami, jest sporo rozwiązań dotyczących np. ciekawych zabaw oraz tego jak wybrnąć z trudnych pytań. Uważam , że jest to pozycja nie tylko dla kobiet ale także dla przyszłych tatusiów. Miałam tyko jedno "ale", jeżeli w "Dzienniku ciężarowca" autor opisuje swoją "pierwszą ciążę" i pojawienie się Tosi, to nie rozumiem dlaczego w "Dzienniku taty" tyle miejsca poświęca znowu Tosi , tu powinien większą wagę zwrócić na swoje drugie dziecko, Franka. Cóż, córeczka...

książek: 2332
Jowi | 2016-09-11
Przeczytana: 03 września 2016

Jestem zaskoczona i to pozytywnie. Po pierwszej części byłam zniesmaczona, a tu proszę jaka odmiana! Jakby to pisały dwie różne osoby. Tutaj tata jest naprawdę tatą, anie jojczącym, zapatrzonym w siebie egoistą. Książka to zbiór króciutkich opowiadań, już nie ma formy dziennika i bardzo dobrze. Dzieci pojawiają się w każdym z nich, głównie dominuje Tosia, starsza pociecha, w tle Franuś. Trochę brakowało czasami tego Franusia, jakby został zapomniany przez tatę. Ogólnie to nawet niezły poradnik dla rodziców, bo opisuje przełomowe chwile każdego taty i mamy, od narodzin aż do pójścia do przedszkola, no i pojawienia się w domu "konkurencji" w postaci młodszego braciszka. Ciekawe spojrzenie na świat małej Tosi, która w wielu sprawach ma już swoje zdanie. Sympatycznie i ciepło opisywana cała rodzina, widać miłość rodzicielską. Znowu raziły mnie wulgaryzmy, nadal się w tekście pojawiające, mniej niż poprzednio, ale jednak. Mimo to da się przeczytać i tę część polecam :)

książek: 320
Ania | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Po książkę sięgnęłam na urlopie. I bardzo dobrze, pełen relaks. Uśmiałam się niesamowicie. Tym bardziej że też jestem rodzicem więc wiem co autor miał na myśli. Co z tego, że nie jest idealna. Jest prawdziwa a to się liczy.

książek: 514
Melba | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: czerwiec 2013

O dwa oczka wyżej, niż "Dziennik ciężarowca", bo już mnie tak nie irytowała. Czytając ją wyraźnie czułam to, czego mi tak brakowało w pierwszej części: że autor w końcu dojrzał, dorósł i zrozumiał, co oznacza być ojcem. Że jego rozterki, które zajęły 3/4 poprzedniej książki, są kompletnie wydumane, nieistotne i nie liczą się w obliczu tego małego, zaplutego ciaptaka, kóry patrząc ci głęboko w oczy uśmiecha się nagle od ucha do ucha i wszystko innego przestaje się liczyć. Przestaje się liczyć cały świat, bo jesteś tatą. Co nie zmienia faktu, że nie jest to lektura obowiązkowa i da się bez niej żyć. Jeśli macie możliwość, pożyczcie ksiażkę, szkoda pieniędzy na własny egzemplarz.

książek: 0
| 2011-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2011

W sumie podobała mi się ta książka - ciekawe przemyślenia, wzruszająca czasami, bohater i jednocześnie narrator taki normalny:)

zobacz kolejne z 133 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd