Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ręczna robota

Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 3)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,89 (282 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
26
8
47
7
95
6
60
5
22
4
9
3
5
2
3
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374147606
liczba stron
432
słowa kluczowe
PRL
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Taka była Polska Ludowa! W pełnej absurdów rzeczywistości, gdy picie alkoholu było niemal obowiązkowe, a posiadanie samochodu czy dobrej pralki świadczyło o luksusie, wzajemne zależności w zdobywaniu deficytowych towarów stanowiły spoiwo społeczeństwa. Kiedy więc 8 marca 1986 roku w pociągu relacji Berlin-Poznań znaleziono ciało przemytnika, skomplikowana społeczna struktura została poważnie...

Taka była Polska Ludowa! W pełnej absurdów rzeczywistości, gdy picie alkoholu było niemal obowiązkowe, a posiadanie samochodu czy dobrej pralki świadczyło o luksusie, wzajemne zależności w zdobywaniu deficytowych towarów stanowiły spoiwo społeczeństwa. Kiedy więc 8 marca 1986 roku w pociągu relacji Berlin-Poznań znaleziono ciało przemytnika, skomplikowana społeczna struktura została poważnie naruszona. Brutalne morderstwo miało być dla kogoś ostrzeżeniem. Tylko dla kogo?
Odpowiedź na to pytanie nie będzie łatwa. Chociaż chorąży Teofil Olkiewicz jeszcze tego samego dnia dostarczy na komisariat podejrzanego, wszyscy wiedzą, że są to tylko „działania osłonowe", mające zaspokoić apetyt zwierzchnictwa na natychmiastowe wyniki. Fakt, że zatrzymany nie ma nic wspólnego z morderstwem, jest zupełnie nieistotny - najważniejsze by zyskać czas i spokojnie prowadzić dalsze dochodzenie. Obok działań milicji swoje własne „śledztwo" prowadzi też Gruby Rychu, szef poznańskich cinkciarzy. Kto pierwszy odkryje prawdę?
Ręczna robota Ćwirleja to barwna, a jednocześnie realistyczna historia kryminalna. Pokazuje świat PRL-u, który z dzisiejszej perspektywy wydaje się fantazją szaleńca. Fantazją, która mimo szarej, smętnej atmosfery bezradności zaskakuje humorem i obrazem jakby cieplejszych niż dziś więzi między ludźmi.

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

książek: 1
travesti | 2012-08-29
Na półkach: Przeczytane

Gdy przychodzi ochota na dobry kryminał – w szczególności na osadzony w realiach PRL-u – należy uważać aby nie natknąć się na towar zastępczy czy wyrób kryminałopodobny. Ryzyko to obejdziemy sięgając po Ręczną robotę poznańskiego dziennikarza i pisarza Ryszarda Ćwirleja. To bowiem książka dobrze skrojona – zadowoli zarówno tych, którzy szukają niebanalnej intrygi, jak i spragnionych zanurzenia się w specyficznym kolorycie schyłkowego PRL-u.
Opowieść rozpoczyna się intrygująco i z dreszczykiem – przy torach w Opalenicy monter Maślanka znajduje rękawiczkę… razem z dłonią. W tym samym czasie na bocznicy Dworca Głównego w Poznaniu w toalecie pociągu sprzątaczka Krzysztofiakowa dokonuje makabrycznego odkrycia. Do pracy wkraczają odpowiednie służby – jednak aby wyjaśnić obie sprawy i rozwikłać zagadkę potrzebna będzie nie tylko intuicja i szczere chęci, ale także profesjonalizm i rzetelność, których to cech stróżom prawa niestety zbywa.
Jak przystało na rasową powieść milicyjną, głównymi bohaterami są niewylewający za kołnierz pracownicy MO, a prowadzone przez nich działania operacyjne pozwalają na przeniknięcie do świata kolejarzy, handlarzy walut i meliniarzy. Autor Ręcznej roboty z wyczuciem i znawstwem dozuje peerelowskie realia miejsc pracy, domów i miejskich lokali. Nie zabraknie także konkretów z życia rodzinnego – w końcu milicjant to też człowiek i w Dniu Kobiet pragnie zanieść swojej wybrance goździka i załatwioną po znajomości bombonierkę z Goplany.
Walorem nie do przecenienia jest nakreślony ze swadą obraz Poznania schyłku lat osiemdziesiątych – z jego barami, okrąglakiem, pejzażem Wildy i tętniącym życiem rynkiem na Łazarzu. Milicjanci i przestępcy posługują się poznańską gwarą – ewentualne kłopoty z jej odszyfrowaniem zażegnać można spoglądając do umieszczonego na końcu książki słownika.
Warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd