Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sudan. Czas bezdechu

Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
6,65 (105 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
6
8
18
7
39
6
25
5
12
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374147712
liczba stron
284
słowa kluczowe
Sudan, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Co łączy Sudańczyka mieszkającego przy granicy z Egiptem z Sudańczykiem z Południa? Przecież dzieli ich wszystko - język, tradycja, religia, historia, klimat, a zwłaszcza dwa tysiące kilometrów bez asfaltowych dróg. Pokonujemy tę odległość. Spędzamy setki godzin w podróży, na pustyni i na rzece, zatrzymujemy się w miastach i małych oazach. O Sudańczykach mówi się nie bez powodu, że to...

Co łączy Sudańczyka mieszkającego przy granicy z Egiptem z Sudańczykiem z Południa? Przecież dzieli ich wszystko - język, tradycja, religia, historia, klimat, a zwłaszcza dwa tysiące kilometrów bez asfaltowych dróg. Pokonujemy tę odległość. Spędzamy setki godzin w podróży, na pustyni i na rzece, zatrzymujemy się w miastach i małych oazach. O Sudańczykach mówi się nie bez powodu, że to najżyczliwsi ludzie na świecie. Jak więc możliwa była tu tak okrutna wojna, która pochłonęła miliony ofiar? Na to pytanie odpowiadają przedstawiciele różnych plemion, wielu zawodów - farmaceuta, lekarz, kierowca przewożący miny, oficer wojsk z Południa, ale też zwykli ludzie bez jakiegokolwiek wykształcenia. O Sudanie mówią również Polacy, którzy związali się z tym krajem - siostra zakonna i pracownicy organizacji pozarządowych. To opowieści o przemocy, głodzie, strachu, lecz i ogromnej nadziei.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 248
ems | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Sudan to największy kraj Afryki. Zajmuje powierzchnię połowy Europy.
Ale czy wiemy coś na jego temat, poza tym, że tam jest głód, wojna, i pewnie, gdyby nie Ochojska, wszyscy poumieraliby z braku wody?
To stereotypy, ale bardzo powszechne. Może dlatego, że książki o Sudanie ukazują się rzadko. A jak się już ukazują, to i tak pewnie się nie sprzedają, bo ile można czytać o głodzie i wojnie. Przecież można zobaczyc to w tv.

Książka Konrada Piskały jest prawdziwa.
Jedno tylko zastrzeżenie - autor nie ustrzegł się maniery przyjętej chyba przez wszystkich piszących o Afryce - czarne barwy. Bo Afryka to, jak wszyscy wiemy, mroczny kontynent. Już wsiadając z autorem na prom z Asuanu do Wadi Halfa odnosimy wrażenie, że płyniemy w górę Konga, prawie jak w 'Jądrze ciemności'.

Tymczasem ja, wsiadając na ten sam prom i potem jadąc przez Sudan niemal tą samą trasą dokładnie w rok po autorze wcale nie odniosłem wrażenia, że jest aż tak źle.

Niemniej jednak - książkę zdecydowanie polecam. Świetnie się czyta, i jest to NA PEWNO literatura faktu (patrz: moja opinia nt. książki 'W pustyni bez puszczy')

PS
Co do 'czasu akcji' tej książki to odnoszę wrażenie, ze kol. Mag się myli i miało to miejsce nie w 'historycznym roku 2005' a raczej na pewno w roku 2008. Wprawdzie autor nigdzie tego wyraźnie nie podaje, ale mozna to wywnioskować ze zdania na stronie 278 nt. Dżuby. Zreszta, byłem na spotkaniu z autorem, i go o to pytalem, i afair to potwierdził.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miejsce i imię

Świetnie napisana historia! Zdecydowanie lepsza pozycja od poprzedniej tego autora. Jest wszystko to czego zabrakło, jak dla mnie, w "444"....

zgłoś błąd zgłoś błąd