Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samotność liczb pierwszych

Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Wydawnictwo: W.A.B.
7,22 (423 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
73
8
77
7
132
6
47
5
42
4
6
3
17
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La solitudine dei numeri primi
data wydania
ISBN
978-83-7414-732-3
liczba stron
336
słowa kluczowe
literatura włoska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Mattia i Alice. Ich losy splatają się w nowej szkole. Każde z nich nosi w sobie traumę z dzieciństwa, która uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród rówieśników. Obydwoje są outsiderami, padają ofiarami szkolnej przemocy, mają też problemy z własną cielesnością. Nowa przyjaźń nie jest jednak ratunkiem na wszelkie problemy. Choć wiele do siebie czują, nie potrafią wyrażać swych emocji....

Mattia i Alice. Ich losy splatają się w nowej szkole. Każde z nich nosi w sobie traumę z dzieciństwa, która uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród rówieśników. Obydwoje są outsiderami, padają ofiarami szkolnej przemocy, mają też problemy z własną cielesnością. Nowa przyjaźń nie jest jednak ratunkiem na wszelkie problemy. Choć wiele do siebie czują, nie potrafią wyrażać swych emocji. Poprzez lata, wchodząc w dorosłość, rozpoczynając karierę czy zakładając rodzinę, na przemian zbliżają się do siebie i oddalają. Są bowiem jak tytułowe liczby pierwsze - oddzielone jedyną cyfrą parzystą, która nie pozwala im złączyć się naprawdę.
Samotność liczb pierwszych to piękna książka o nieprzystawalności do świata zewnętrznego, o trudności porozumienia się, gorzka, z wielkim zrozumieniem opisująca ból i cierpienie, a jednocześnie - wciągająca i wzruszająca. Powieść trafiła na listę bestsellerów tuż po ukazaniu się na rynku i utrzymywała się na niej przez kilka miesięcy. Prawa do publikacji kupiły wydawnictwa z kilkunastu krajów, m.in. Francji, Hiszpanii, Niemiec, Grecji, Węgier, Serbii, Szwecji, Tajlandii i Korei.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2010

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 981
Maleństwo | 2011-03-07
Na półkach: Pożyczone
Przeczytana: 26 lutego 2011

Smutna książka, a zarazem mocna. Mocna w opisach, w uczuciach, które budzi w czytelniku i w ujęciu ludzkich charakterów. I mocna w motywie przewodnim, którym jest samotność.
Poznajemy Alice i Matti. Słowo poznajemy jest dość odważne, bo trudno poznać osoby, które tak naprawdę nie znają samych siebie, zamykają się w swoich skorupach głusi na cały świat. Alice w dzieciństwie miała wypadek, przez który stała się kaleką na całe życie. Matti obwinia się za zaginięcie swojej siostry bliźniaczki co powoduje, że brakuje mu sił na funkcjonowanie w społeczeństwie. Oboje samotni, nieszczęśliwi spotykają się w połowie drogi. Szukają się wzajemnie i potrzebują, jednak niczym przysłowiowi "żuraw i czapla" wciąż mijają się. Tak jak liczby pierwsze - są samotni wśród innych choć wiedzą, że gdzieś obok jest osoba, która ich potrzebuje, inna liczba pierwsza.
"Liczby pierwsze dzielą się tylko przez jeden i przez siebie. Stoją na swoich miejscach w nieskończonym szeregu liczb naturalnych, ściśnięte, jak wszystkie, między dwiema innymi liczbami, ale mają w sobie coś, co różni je od innych. To liczby podejrzliwe i samotne." (s.139)
Powieść jest przerażąjąca w swoim smutku i nostalgii. Autor na kartkach książki upchnął tyle emocji, że tłoczą się w głowie czytelnika, który nijak nie może poradzić sobie z ich odbiorem. Z jednej strony współczuje bohaterom i kibicuje im w niezdarnych staraniach dostosowania się do rzeczywistości. Z drugiej strony ma ochotę wrzasnąć, na nich, aby opamiętali się bo zostawiają za sobą jedynie emocjonalne ruiny. Należy jednak pamiętać, że charakter głównych bohaterów w dużej mierze wywodzi się z zachowań tych, którzy towarzyszą im w codzienności. Alice ma trudności w szkole z niezbyt normalnymi koleżankami. Do tego dochodzi ojciec - życiowy pedant z zawodowym sukcesem na koncie i nieudanym życiem osobistym. Matti ciągle obwinia się o zaginięcie swojej siostry. Rodzice nie pomagają mu uporać się z uczuciami pogrążeni w rozpamiętywaniu i rozpaczy. Książka pełna jest smutku. Każdy z bohaterów walczy z własną rozpaczą nie bacząc na to, że rozlewa się ona na innych.
I jeszcze to zakończenie...
Smutek smutkiem, a ja polecam każdemu przyjrzeć się postaci fotografa. Czyż ten człowiek nie jest niesamowitą kreacją? Po prostu oaza na pustyni smutku...
Niesamowita jest postać autora - młodego człowieka, który w żadnym wypadku nie jest humanistą. Fizyk z krwi i kości. Zazdroszczę wszechstronności. Czytając o Paolo Giordano mam wrażenie, że w swojej książce zawarł wiele przenośni czytelnych tylko dla fascynatów nauk ścisłych. Chciałabym móc z kimś takim podyskutować!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kometa nad Doliną Muminków

U Muminków też nie może być spokojnie. Mama i tata jednak mniej strachl;iwi niż dzisiejsi rodzice, pozwalają swoim latoroślom odkrywac świat i prawdę...

zgłoś błąd zgłoś błąd