Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki Jakuba Wędrowycza

Cykl: Kroniki Jakuba Wędrowycza (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,15 (9862 ocen i 562 opinie) Zobacz oceny
10
732
9
1 250
8
2 056
7
3 016
6
1 520
5
722
4
204
3
229
2
63
1
70
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745092
liczba stron
296
język
polski

Inne wydania

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się...

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza rycerza i dowcipnisia Polaka-Który-Potrafi, i Polaka któremu się chce. Do tego szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Masz problemy z duchami przodków? Coś stuka w Twoim domu? Sąsiad jest wampirem? Udaj się do Jakuba Wędrowycza najlepszego Cywilnego Egzorcysty w Kraju! Być może mieszka na zapadłej wsi na Ścianie Wschodniej być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach.

 

pokaż więcej

książek: 961
Alicja | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Moje pierwsze spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem okazało się całkiem przyjemne.W swojej kronice opowiedział przekomiczną i przezabawną historię życia męskiej społeczności wsi Wosławice.Ich pomysły były nie z tej ziemi, a ich głupota powalająca.No i ich lider Jakub Wędrowycz osiemdziesięciolatek ze złotymi zębami, niechodzącym zegarkiem, w stałym znoszonym zestawie ubrań, gumofilcami połatanymi drutem cierpiący na wodowstręt. Wioskowy przygłup czy geniusz? Wszechstronny specjalista, najlepszy cywilny egzorcysta,czy obłąkany alkoholik i socjopata łamiący nagminnie prawo? Naciągacz i hochsztapler czy obrońca niewinnych? Bohater nieustannie pakuje się w kłopoty, przeżywa wiele niebezpieczeństw , z których po krótszym i dłuższym czasie udaje mu się wyjść obronną ręką.A wszystko to w oparach hektolitrów bimbru i piwa "Perły", które rozjaśniały mroki jego umysłu.Postać wzbudzająca sympatię, choć wiele jego działań może się nie podobać, a już nie wspomnę o zgodności z prawem.Niesamowite historie, które się przytrafiają panom wywołują uśmiech na twarzy, a czasem nawet salwy śmiechu.Świetne są kawały o śmiercionośnej złotej rybce.Mimo iż czasami bardzo nierealna i na pewno niegórnolotna to świetnie się czyta i chcąc sobie poprawić humor można to uczynić sięgając po kroniki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnooka blondynka

Czas na wyznanie. Czy wstydliwe to już musicie ocenić sami. Ale do rzeczy – nigdy nie czytałem niczego Raymonda Chandlera. Jestem świadomy charakteru...

zgłoś błąd zgłoś błąd