Spisany na straty

Tłumaczenie: Magda Osip-Pokrywka
Cykl: Historie Prawdziwe (tom 46) | Seria: Pisane przez życie
Wydawnictwo: Hachette Polska
7,6 (284 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
42
8
56
7
82
6
42
5
15
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wasted
data wydania
ISBN
9788375756036
liczba stron
428
słowa kluczowe
narkotyki, dzieci
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
mad28

Mark Johnson zanim skończył osiem lat już pił, a heroiny spróbował jako jedenastolatek. Zaczął kraść w wieku sześciu lat. W szkole do której przychodził sponiewierany i pobity przez ojca, nieustannie miał problemy. Urodzony się w 1970 roku w West Midlands w Anglii. Wychowany w wielodzietnej, pełnej przemocy rodzinie bardzo wcześnie stał się nieletnim przestępcą. Chociaż marzyło szkole...

Mark Johnson zanim skończył osiem lat już pił, a heroiny spróbował jako jedenastolatek. Zaczął kraść w wieku sześciu lat. W szkole do której przychodził sponiewierany i pobity przez ojca, nieustannie miał problemy.
Urodzony się w 1970 roku w West Midlands w Anglii.

Wychowany w wielodzietnej, pełnej przemocy rodzinie bardzo wcześnie stał się nieletnim przestępcą. Chociaż marzyło szkole artystycznej, trafił do więzienia w Portland.

Nikt, a tym bardziej on sam, nie przypuszczał,że ten bezdomny, błąkający się bez celu po ulicach Londynu młody człowiek, żyjący z dnia na dzień, od działki do działki, może wrócić do normalnego życia.
Mimo to znalazł jakoś siłę, by się podnieść...

Historia Marka jest szokująca, ale jednocześnie dająca nadzieję innym, którzy popadli w uzależnienie.
To wstrząsająca opowieść o walce człowieka ze swoimi słabościami.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (57)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 258
Monika | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2017

Książki na faktach to jeden z moich ulubionych rodzajów. Bardzo często okazuje się bowiem, że historie z życia wzięte rozwojem akcji i poziomem dramaturgii przewyższają fikcję literacką. Podobnie jest w przypadku tej książki, która w bezlitosny sposób pokazuje życie narkomana. Każde uzależnienie to dramat zarówno dla rodziny, otoczenia, jak i samego uzależnionego. Markowi trzeba oddać jedno – w opisie swojego nałogu jest brutalnie prawdziwy, ale i daje o sobie znać jego artystyczna dusza. Lektura tej książki niesie ze sobą wiele emocji, zarówno negatywnych, jak i na szczęście pozytywnych. Mark opowiada nam całe swoje życie, od trudnego dzieciństwa w patologicznej rodzinie, poprzez całe nastoletnie i trwające nawet w dorosłości uzależnienie. Zaczyna się „niewinnie”, od popalania najróżniejszych używek, popijania alkoholu i handlu. Im dalej, tym jednak gorzej – w pewnym momencie można odnieść wrażenie, że nie ma środka, którego ten chłopak nie spróbował. Potrafi też zrobić coraz...

książek: 252
Majka | 2016-12-17

smutne jak każda książka z tej serii, ale takie lubię. Wciągają...

książek: 50
emila2906 | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

Polecam książkę. Brawo za odwagę dla autora książki.

książek: 181
Szemhazaj | 2016-05-20
Na półkach: Przeczytane

Okropna książka. Nie pod względem warsztatu ale zawartości, tego co może stać się z człowiekiem który nie złapie w odpowiednim momencie lejców i pozwoli by koń zwany Umiarem umknął w bezkres nocnych koszmarów. Momentami zastanawiałem się: "Jakim cudem?!" lub "Ileż jeszcze?" Droga "Spisanego na straty" do odnalezienia Umiaru jest nie tylko cierniowa, ale i urozmaicona licznymi wyrwami z wrzącą lawą, spadającymi z nieba soplami lodu i rozpadającą się ziemią. Przerażająca bardziej niż nie jeden horror. Z czystym sumieniem polecam. Może ktoś się opamięta.

książek: 1003
mclola20 | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 06 stycznia 2016

Pamiętam z czasów gimnazjum jak do szkoły przyjeżdżało kilka osób z rzutnikiem i plikiem ulotek dla każdego i organizowano nam wykład na temat szkodliwości zażywania narkotyków.. Wiało nudą ale radość z ich przyjazdu była tym większa im więcej godzin lekcyjnych danego dnia na nią poświęcano.
Teraz kiedy dorosłam i przeczytałam tę książkę z całą stanowczością mogę powiedzieć że poświęcone kilka wieczorów było więcej warte i bardziej efektywne niż jakiekolwiek prezentacje.. Rodzice- podrzućcie swojemu dorastającemu dziecku tę książkę- naprawdę wato ją przeczytać. Ma w sobie tyle szczerości, prawdy i smutku że z jej treścią nie można się ot tak oswoić i zapomnieć.. Bardzo polecam.

książek: 47
Tomek | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane

Czytając zastanawiałem się tylko jak po braniu takiej ilości narkotyków można jeszcze żyć?!

książek: 136
Ula | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane

Wstrząsająca historia, trudna do oceny.
Denerwowało mnie, że Mark tak wiele razy się poddawał.
No ale nie mnie oceniać.

Polecam.

książek: 119
maja95 | 2015-05-12
Na półkach: Przeczytane

Jedna z książek mojej bibliografii do pracy maturalnej o temacie: "Współczesna literatura jako oręż w walce z narkotykami i innymi uzależnieniami" w odwołaniu się do współczesnej literatury polskiej i obcej. Okładka mnie rozczuliła, pasuje doskonale, gdyż wszystko ma swą przyczynę w dzieciństwie bohatera, które było bardzo bolesne. Jednak nie oddaje całej brutalnej i szokującej zawartości.
Jest pochłaniaczem, bardzo szybko ją przeczytałam, podzielona jest na wiele rozdziałów co moim zdaniem nie jest umiejętnie zrobione, zrobiłabym to inaczej.

W swojej bibliografii mam też znane "My, dzieci z dworca zoo" oraz "Pamiętnik narkomanki" - jednak właśnie "Spisany na straty" to powinna być obowiązkową pozycją wśród zakazanych owoców wśród młodzieży. Tak jak inne wręcz zachęcają i skłaniają do narkotyków, tak myślę, że ta lektura potrafi działać tak, jak powinna i może być moim tytułowym "orężem w walce"

Tak jak mówię, jeśli chodzi o profilaktykę - góruje! Szeroko otwiera oczy. Pisana...

książek: 1078
andzia | 2015-04-22
Przeczytana: 21 kwietnia 2015

Niesamowita powieść o chłopcu pochodzącym z wielodzietnej rodziny, pełnej przemocy i braku miłości obojgu rodziców. Mark bardzo szybko staje się przestępcą, złodziejem i uzależnia się od alkoholu i narkotyków. Jego wielkim marzeniem była szkola artystyczna, ale zamiast ja skończyc to trafia do więzienia w Portland. Mark wiele razy próbował z tym skończyc, ale mu sie to nie udawało. Nie miał na tyle siły i silnej woli, aby z tym skończyc, bo narkotyki zawładnęły nim, potrzebował ich tak, jak powietrza, jak ryba potrzebuje wody. Aż tu nagle pewnego dnia szczęście do Marka się uśmiecha. Mark trafia na odwyk, staję sie czysty i wychodzi na prostą. Jest szczęśliwy, że mu się udało, bo nie przypuszczał, że kiedykolwiek mu sie to uda. Ale udało mu się. Jestem naprawdę pełna podziwu, bo niewiele osób ma siłe, zeby skończyc z uzależnieniem i niewielu sie to udaje, niewielu udaje się przezyc po zazyciu tak sporej ilosci narkotykow, jak Mark.
Historia opisana w książce jest bardzo szokująca i...

książek: 487
Magdalena-cherry | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2015

Czytając tą książkę byłam bardzo sfrustrowana ponieważ miałam już dość tego narkomana, który nie mógł ze sobą skończyć tzn. z tymi narkotykami, na szczęście w końcu mu się udało, a książka ukazuję jak ciężko jest zrzucić uzależnienie.

zobacz kolejne z 47 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd